Pogotowie pojechało do bólu w klatce piersiowej. "Od progu scena jak z filmu"
"Po opisie myśleliśmy, że raczej nic pilnego. Jak boli »od rana«, to raczej nie zabija w pięć minut. Ale jedziemy. Na miejscu mówię do K., żeby został w karetce, bo damy radę we dwóch, a w razie czego zadzwonię. (...) Mówię spokojnie: — Proszę pani, wytrzymajmy trzydzieści sekund bez ruchu. Każdy ruch powoduje zakłócenia w zapisie, a to bardzo ważne badanie. Pani kiwa głową, że dobrze. Wracam do notatek, Bartek bierze ostatnią elektrodę, pochyla się nad nią i w tej samej chwili kobieta nagle wyciąga rękę, robi jeden głęboki wdech i zaczyna nam odpływać. Zobaczyliśmy to jednocześnie" — opowiada Janek Świtała, ratownik medyczny, w swojej książce "Pędzę do ciebie na sygnale. Polska przez szybę karetki", wydanej nakładem Wydawnictwa MANDO. Publikujemy jej fragment.

4 dni temu
10







English (US) ·
Polish (PL) ·