Pobicie Adama Niedzielskiego. Jest decyzja o areszcie
Informację o decyzji Sądu Okręgowego w Siedlcach podała stacja RMF FM. W areszcie obaj mężczyźni spędzą dwa miesiące. Według prokuratury napadli na byłego ministra zdrowia ze względu na jego działalność polityczną. - Pokrzywdzony nie był przypadkową ofiarą. Wiedzieli, z kim mają do czynienia, upewnili się, że to Adam Niedzielski, można powiedzieć, że zweryfikowali jego tożsamość, a dopiero potem pokrzywdzony został zaatakowany - mówiła w piątek prok. Krystyna Gołąbek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Zarzuty dla napastników
Mężczyźni w wieku 35 i 39 lat usłyszeli zarzuty dokonania pobicia wspólnie i w porozumieniu, co naraziło pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i kierowania gróźb pozbawienia życia. Podejrzani przyznali się do zarzuconego im czynu. Z informacji przekazanej przez prokuraturę wynika, że mężczyźni nie pamiętają przebiegu zajścia. Znajdowali się wówczas pod wpływem alkoholu. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Zobacz wideo Młodzi mężczyźni krytykując Ukrainę sami pchają się na wojnę
Niedzielski: Krzyczeli "śmierć wrogom ojczyzny"
Były minister zdrowia w rządzie PiS został pobity w środę po południu przed jedną z restauracji w Siedlcach. Były polityk trafił do szpitala. Policja jeszcze tego samego dnia zatrzymała sprawców. "Zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących 'śmierć zdrajcom ojczyzny'. Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany, leżąc na ziemi. Całe zajście trwało kilkanaście sekund, a potem sprawcy uciekli" - relacjonował były minister zdrowia w mediach społecznościowych. "Jestem cały poobijany i obolały, ale chcę was uspokoić, że nie stwierdzono żadnych obrażeń wewnętrznych. W tym miejscu chciałem podziękować medykom ze Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach za udzieloną pomoc i wsparcie" - napisał Niedzielski.