Czesław Michniewicz po ponad trzech latach wrócił do afery premiowej, która doprowadziła do zwolnienia go z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Trener zdradził, że po całym zamieszaniu dzwonił do niego premier Mateusz Morawiecki, pomysłodawca dodatkowych nagród dla piłkarzy. Po tej aferze Morawieckiego gryzło sumienie. Aż zadzwonił tuż przed świętami
Czesław Michniewicz po ponad trzech latach wrócił do afery premiowej, która doprowadziła do zwolnienia go z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Trener zdradził, że po całym zamieszaniu dzwonił do niego premier Mateusz Morawiecki, pomysłodawca dodatkowych nagród dla piłkarzy. 
6 dni temu
14








English (US) ·
Polish (PL) ·