Plantatorzy tytoniu wygrali starcie ze Światową Organizacją Zdrowia. Dostało się ministerstwu

1 tydzień temu 13
ZIZOO.PL
  • Delegacja na konferencję WHO, w której wiodąca rolę odgrywało Ministerstwo Zdrowia, przedstawiła negatywne stanowisko Polski wobec propozycji ograniczenia upraw tytoniu w ramach polityki antynikotynowej
  • Poinformowała o tym Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, udzielając odpowiedzi na dezyderat sejmowych komisji, do których zwrócili się o interwencję plantatorzy tytoniu
  • Zapowiadają złożenie pisma do Ministerstwa Zdrowia z pytaniem, czy ministerstwo uwzględniało ich interesy podczas prac nad stanowiskiem
  • Ostatecznie w rekomendacjach WHO dotyczących kolejnych działań we wdrażaniu przez państwa polityki antynikotynowej zostanie podkreślona ich dobrowolność
  • - W interesie Polski jest ochrona naszych plantatorów przed ewentualnymi działaniami Światowej Organizacji Zdrowia ukierunkowanymi na ograniczenia uprawy tytoniu - powiedziała wiceministra

Polska kontra WHO. Co ustalono na COP11?

Polska sprzeciwi się polityce Światowej Organizacji Zdrowia i rozwiązaniom unijnym, które w ramach polityki antytytoniowej będą zmierzały do ograniczenia produkcji tytoniu.

- Nie chcemy łączenia spożycia nikotyny z kwestią upraw tytoniu. Uważamy, że rekomendacje grupy ekspertów WHO powinny mieć zastosowanie wyłącznie do produktów finalnych przeznaczonych do spożycia, a nie do surowca tytoniowego - powiedziała w Sejmie, na posiedzeniu połączonych Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w resorcie rolnictwa.

Odpowiedziała w ten sposób na dezyderat nr 4/9 sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie stanowiska Rzeczpospolitej Polskiej wobec propozycji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczących dalszego zaostrzenia polityki tytoniowej w ramach COP 11.

COP11 to nazwa jedenastego posiedzenia konferencji WHO dotyczącej konwencji antytytoniowej Framework Convention on Tobacco Control (WHO FCTC), które odbyło się pod koniec ugiegłego roku (17-22 listopada 2025 r.) w Genewie.

Dezyderat do resortu rolnictwa komisje sejmowe wystosowały po protestach plantatorów tytoniu, którzy domagali się jasnej informacji na temat stanowiska, jakie zajęła polska delegacja na COP11. Plantatorzy obawiali się, że rekomendacje WHO doprowadzą w państwach Unii Europejskiej do ograniczenia areału upraw tytoniu.

- Ostateczna wersja decyzji przyjętych podczas COP11 wskazuje, że kolejne działania, jakie mogą podejmować państwa w celu realizacji polityki antynikotynowej są dobrowolne i stanowią jedynie dodatkowe rozwiązania dla zainteresowanych państw - poinformowała wiceminister Małgorzata Gromadzka.

Plantatorzy tytoniu mają pretensje do Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwem wiodącym w zakresie reprezentowania Polski na konferencji WHO było Ministerstwo Zdrowia.

- Złożymy oficjalne pismo do Ministerstwa Zdrowia, w imieniu związku plantatorów, z pytaniem czy i w jaki sposób interesy rolników uprawiających tytoń były realnie uwzględnione przy prezentowaniu polskiego stanowiska - zapowiedział Bartłomiej Larwa plantator tytoniu z Biłgoraju. - Dziś mamy wrażenie, że decyzje ministerstwa niszczą naszą branżę i nasze plantacje - twierdził.

Na posiedzeniu połączonych komisji sejmowych nie było przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia, który odniósłby się do tych uwag.

Jak przekonywała Estera Gutowska ze Związku Zawodowego Rolnictwa "Samoobrona" państwo ma pełne prawo prowadzić ambitną politykę zdrowotną, ale nie może dopuścić do sytuacji, w której ”legalnie działające gospodarstwa stają się ofiarą rozszerzającej się interpretacji i regulacji zdrowotnej”. - My nie bronimy ograniczenia palenia tytoniu, ale bronimy rolników, gospodarstw dla których uprawa tytoniu jest jednym z podstawowych źródeł utrzymania - stwierdziła.

Gutowska, podobnie jak inni zabierający głos w dyskusji plantatorzy, zaznaczała, że rekomendacje WHO i dyrektywy unijne powinny obejmować równolegle "sztuczną nikotynę", która również powoduje uzależnienia i szkody zdrowotne.

Ze strony plantatorów padały apele o "znacznie większy wpływ Ministerstwa Rolnictwa", celem korekty "pomysłów Ministerstwa Zdrowia, które mogą prowadzić do likwidacji legalnych rynków i destabilizacji wsi".

Stawką losy gospodarstw i 10 mld zł wpływów do budżetu

Jak podkreśliła wiceminister Gromadzka, w oświadczeniach i instrukcjach dotyczących stanowiska Polski na konferencję COP11 wprowadzono wyraźne rozróżnienie między ograniczaniem wpływu nikotyny na zdrowie a uprawą tytoniu.

- Absolutnie jesteśmy za ochroną zdrowia i życia ludzkiego, i zmniejszeniem spożycia nikotyny, ale nie kosztem ograniczenia upraw tytoniu w Polsce - mówiła wiceminister Gromadzka.

Mówiąc o stanowisku resortu rolnictwa wspomniała też, że zdaniem resortu ekspertyzy dołączone do stanowiska Światowej Organizacji Zdrowia nie były kompletne: - Wiele miejsca zajęły w nich analizy szkodliwości nikotyny w produktach z suszu tytoniowego, ale nie było tam, badań i rekomendacji co do nikotyny produkowanej syntetycznie.

Nie ukrywała, że w przygotowaniu stanowiska Polski na COP11 brano pod uwagę, iż eksport tytoniowych produktów rolno-spożywczych daje przychód do budżetu państwa w wysokości ponad 10 mld zł rocznie. - To zastrzyk finansowy dla budżetu, ale również kwestia utrzymania gospodarstw rodzinnych uprawiających tytoń, szczególnie jeżeli chodzi o województwa lubelskie, podlaskie i podkarpackie - mówiła wiceministra.

Jak dodała, tytoń jest w wielu gospodarstwach uprawiany na słabej jakości glebach, co nie daje alternatywy dla dywersyfikowania produkcji rolnej.

- Dlatego jest potrzebna ochrona plantatorów również ze strony państwa -powiedziała wiceministra Gromadzka.

Podała, że ok. 80 proc. polskiego tytoniu jest eksportowane na rynki trzecie, między innymi do krajów Bliskiego Wschodu.

- W interesie Polski jest ochrona naszych plantatorów przed ewentualnymi działaniami Światowej Organizacji Zdrowia ukierunkowanymi na ograniczenia uprawy tytoniu czy też przed unijnymi działaniami dającymi możliwość ograniczenia dofinansowania do upraw tytoniu na poziomie europejskim - podsumowała sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło