Donald Tusk udzielił ostatnio wywiadu, w którym wyraził pewne obawy dotyczące funkcjonowania artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o wzajemnej obronie sojuszników. Jednocześnie premier zaznaczył, że jego słów nie należy traktować "jako sceptycyzmu wobec Sojuszu". Mimo to przedstawicieli PiS i ludzi Karola Nawrockiego kłuje w oczy wypowiedź szefa rządu.
Donald Tusk zdecydował się na niezwykle szczery i alarmujący ton w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times". W dobie dzisiejszej sytuacji geopolitycznej na świecie pytania o lojalność sojuszników i logistyczną sprawność NATO stały się tematem numer jeden na arenie międzynarodowej.
PiS kłuje w oczy wywiad Tuska
Dlatego także premier Polski poruszył ten temat i doczekał się już odpowiedzi z Białego Domu. A teraz gorzko zaczęły oceniać wywiad Tuska osoby z PiS i Kancelarii Prezydenta. Post w nawiązaniu do tej sytuacji pojawił się nawet na profilu Jarosława Kaczyńskiego na X.
"Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę. Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0. Tusk znowu ograny. Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych? Ta diagnoza jest i tak bardzo łagodna i optymistyczna" – czytamy.
Bogucki też uderza w Tuska
Wcześniej w Tuska uderzył także Zbigniew Bogucki. Według przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego wypowiedź premiera jest "dalece nieprawidłowa" i "skrajnie nieodpowiedzialna". – To jest skrajna nieodpowiedzialność, podważanie jedności NATO i rozważanie kwestii reakcji poszczególnych jego członków, w tym najważniejszego członka, mówię tu o USA, jest po prostu w poprzek polskiego interesu narodowego i polskiej obrony narodowej – ocenił szef KPRP w Polsat News.
– To się niestety wpisuje w taką podprogową ruską narrację, to znaczy, że Sojusz jest niezdolny do odpowiedzi, to znaczy, że Sojusz można rozbijać, to znaczy, że Sojusz można dzielić, to znaczy, że można zrywać stosunki transatlantyckie między Europą i Stanami Zjednoczonymi. Rosjanie, Putin tylko na to czekają – stwierdził Bogucki.
A co dokładnie powiedział Tusk?
Przypomnijmy, że premier Donald Tusk powiedział w wywiadzie dla "Finnancial Times", że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby "coś się wydarzyło".
– Chciałbym wierzyć, że art. 5 nadal obowiązuje, ale czasami, oczywiście, mam z tym pewne problemy – mówił Tusk. Jednocześnie zastrzegł, że nie chce być zbytnim pesymistą, ale "dziś potrzeba też praktycznego kontekstu".
Ponadto zaznaczył, że jego słów nie należy traktować "jako sceptycyzmu wobec artykułu 5.", ale raczej jako "marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego". – To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji.
– Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie, jak Polska – podsumował. Niektórzy przyjęli słowa Tuska niezwykle poważnie, ale na przykład Michał Szczerba zaznaczył: – Każdy czyta ten wywiad i wyciąga inne wnioski. Ja dostrzegłem tam troskę o Polskę. W takiej sytuacji, gdy Trump nie jest bez winy, to my musimy wziąć większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo. PiS kłuje w oczy nowy wywiad Donalda Tuska. Oburzyli się po słowach o NATO
Donald Tusk udzielił ostatnio wywiadu, w którym wyraził pewne obawy dotyczące funkcjonowania artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o wzajemnej obronie sojuszników. Jednocześnie premier zaznaczył, że jego słów nie należy traktować "jako sceptycyzmu wobec Sojuszu". Mimo to przedstawicieli PiS i ludzi Karola Nawrockiego kłuje w oczy wypowiedź szefa rządu.
Donald Tusk zdecydował się na niezwykle szczery i alarmujący ton w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times". W dobie dzisiejszej sytuacji geopolitycznej na świecie pytania o lojalność sojuszników i logistyczną sprawność NATO stały się tematem numer jeden na arenie międzynarodowej.
PiS kłuje w oczy wywiad Tuska
Dlatego także premier Polski poruszył ten temat i doczekał się już odpowiedzi z Białego Domu. A teraz gorzko zaczęły oceniać wywiad Tuska osoby z PiS i Kancelarii Prezydenta. Post w nawiązaniu do tej sytuacji pojawił się nawet na profilu Jarosława Kaczyńskiego na X.
"Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę. Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0. Tusk znowu ograny. Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych? Ta diagnoza jest i tak bardzo łagodna i optymistyczna" – czytamy.
Bogucki też uderza w Tuska
Wcześniej w Tuska uderzył także Zbigniew Bogucki. Według przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego wypowiedź premiera jest "dalece nieprawidłowa" i "skrajnie nieodpowiedzialna". – To jest skrajna nieodpowiedzialność, podważanie jedności NATO i rozważanie kwestii reakcji poszczególnych jego członków, w tym najważniejszego członka, mówię tu o USA, jest po prostu w poprzek polskiego interesu narodowego i polskiej obrony narodowej – ocenił szef KPRP w Polsat News.
– To się niestety wpisuje w taką podprogową ruską narrację, to znaczy, że Sojusz jest niezdolny do odpowiedzi, to znaczy, że Sojusz można rozbijać, to znaczy, że Sojusz można dzielić, to znaczy, że można zrywać stosunki transatlantyckie między Europą i Stanami Zjednoczonymi. Rosjanie, Putin tylko na to czekają – stwierdził Bogucki.
A co dokładnie powiedział Tusk?
Przypomnijmy, że premier Donald Tusk powiedział w wywiadzie dla "Finnancial Times", że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby "coś się wydarzyło".
– Chciałbym wierzyć, że art. 5 nadal obowiązuje, ale czasami, oczywiście, mam z tym pewne problemy – mówił Tusk. Jednocześnie zastrzegł, że nie chce być zbytnim pesymistą, ale "dziś potrzeba też praktycznego kontekstu".
Ponadto zaznaczył, że jego słów nie należy traktować "jako sceptycyzmu wobec artykułu 5.", ale raczej jako "marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego". – To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji.
– Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie, jak Polska – podsumował. Niektórzy przyjęli słowa Tuska niezwykle poważnie, ale na przykład Michał Szczerba zaznaczył: – Każdy czyta ten wywiad i wyciąga inne wnioski. Ja dostrzegłem tam troskę o Polskę. W takiej sytuacji, gdy Trump nie jest bez winy, to my musimy wziąć większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo. 
2 godziny temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·