Piotr Zelt o chorobie: wracało to paskudne coś, co nie pozwalało funkcjonować

2 godziny temu 7
ZIZOO.PL
— To była taka wegetacja, bo nawet trudno to nazwać przetrwaniem — funkcjonowanie bez snu, wpatrywanie się w sufit, niepodejmowanie podstawowych życiowych czynności, niechęć do czegokolwiek — wspomina Piotr Zelt. Dziesięć lat temu zaryzykował niezrozumienie i ostracyzm, ale odważył się przyznać do depresji. Dziś mówi, jak wyglądała walka z chorobą, którą wielu wciąż myli z fanaberią, i w jaki sposób jego wyznanie pomogło innym uratować życie.
Przeczytaj źródło