Pilny apel MSZ Ukrainy. Na linii Kijów-Budapeszt robi się coraz goręcej

1 godzine temu 5
ZIZOO.PL
Ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy wydało pilny komunikat, w którym odradza mieszkańcom podróże na Węgry. Resort poinformował, że nie może zagwarantować im bezpieczeństwa. Ma to związek z zatrzymaniem siedmiu obywateli Ukrainy na terytorium Węgier. Szef MSZ Andrii Sybiha ostro skomentował działania Budapesztu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy odradza swoim obywatelom podróże na Węgry oraz wybieranie innych tras tranzytowych. Szef resortu Andrii Sybiha twierdzi, że wzięto zakładników i ukradziono im pieniądze. Apel MSZ Ukrainy ws. podróży na Węgry Ukraińskie ministerstwo tłumaczy, że apel do mieszkańców związany jest z "uprowadzeniem siedmiu obywateli" i "kradzieżą na Węgrzech mienia państwowego banku Oszczadbank". Resort podkreśla w komunikacie: "Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca obywatelom Ukrainy powstrzymanie się od podróży na Węgry ze względu na brak możliwości zagwarantowania im bezpieczeństwa w obliczu arbitralnych działań władz węgierskich". "W miarę możliwości prosimy również o priorytetowe traktowanie innych szlaków tranzytowych, nieprowadzących przez terytorium Węgier" – czytamy. Szef ukraińskiego MSZ Andrii Sybiha komentuje działania Węgier W czwartek, 5 marca, na terytorium Węgier zatrzymano siedmiu obywateli Ukrainy. Adrii Sybiha uważa, że "mamy do czynienia z wzięciem zakładników i kradzieżą pieniędzy". "W Budapeszcie władze węgierskie wzięły siedmiu obywateli Ukrainy jako zakładników" – brzmiał komunikat szefa ukraińskiego resortu opublikowany na oficjalnej stronie tamtejszej ambasady na Węgrzech. Sybiha twierdzi, że zarówno powody, jak i obecny stan tych osób są nieznane, a ponadto nie ma możliwości skontaktowania się z nimi. Siedmiu obywateli Ukrainy to, jak opisuje polityk, pracownicy państwowego banku Oszczadbank, którzy obsługiwali dwa bankowe pojazdy tranzytowe kursujące między Austrią a Ukrainą i przewozili gotówkę w ramach regularnych usług między bankami państwowymi. Ukraina podjęła działania w związku z zaistniałą sytuacją. Tamtejsze MSZ informuje, że wysłano oficjalną notę z żądaniem natychmiastowego uwolnienia obywateli. "Zwrócimy się również do Unii Europejskiej z wnioskiem o jednoznaczną ocenę bezprawnych działań Węgier, wzięcia zakładników i rabunku" – czytamy w komunikacie. "Ładunek został zarejestrowany zgodnie z międzynarodowymi przepisami transportowymi i obowiązującymi europejskimi procedurami celnymi" – wskazuje ukraiński Oszczadbank, który informuje również, że w konwoju przewożono 40 milionów dolarów, 35 milionów euro i dziewięć kilogramów złota. Ukraińscy obywatele zostaną wydaleni z Węgier Węgierski urząd skarbowy przekazał, że siedem osób zatrzymano pod zarzutem prania pieniędzy. Budapeszt powiadomił, że obywatele Ukrainy zostaną wydaleni z kraju. "Żądamy natychmiastowych odpowiedzi od Kijowa w sprawie dużych transportów gotówki przechodzących przez Węgry, które rodzą poważne pytania o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną" – pisze na X Péter Szijjártó, węgierski szef MSZ. Jak twierdzi polityk, "od stycznia przez Węgry przetransportowano 900 milionów dolarów i 420 milionów euro w gotówce, a także 146 kilogramów złota". "Jeśli to rzeczywiście transakcja międzybankowa, dlaczego nie została zrealizowana przelewem? Po co przemycać przez nasz kraj tak ogromne sumy w gotówce?" – pyta Szijjártó. Węgierski minister przekazał, że dopóki Ukraina nie przedstawi "jasnych wyjaśnień na temat pochodzenia i przeznaczenia środków", Węgry prowadzić będą "szczegółowe dochodzenie".
Przeczytaj źródło