Piekło zwierząt za publiczne środki. Nowy ruch ws. schroniska w Sobolewie

1 tydzień temu 6
ZIZOO.PL

Schronisko Happy Dog w Sobolewie od lat budzi kontrowersje. Po doniesieniach o zaniedbaniach wobec zwierząt do akcji wkracza Najwyższa Izba Kontroli.

Oczy całej Polski są od kilku dni zwrócone na miejscowość Sobolew w powiecie garwolińskim na Mazowszu. Wszystko za sprawą schroniska Happy Dog, którego właściciele od wielu lat są na celowniku organizacji prozwierzęcych. Powód? Dopuszczają się oni skandalicznych zaniedbań.

Schronisko Happy Dog w Sobolewie. Zwierzęta przechodzą piekło

Czworonogi, które trafiają do Happy Dog, przechodzą prawdziwe piekło. Obrońcy praw zwierząt wielokrotnie alarmowali, że psy, które zostały odebrane ze schroniska w Sobolewie, były w fatalnym stanie – skrajnie wychudzone, osłabione i w fatalnym stanie zdrowia. Relacje i fotografie udostępniane m.in. przez Pogotowie dla Zwierząt są wstrząsające.

Chociaż właściciel Marian D. od wielu lat ma postawione formalne zarzuty, okoliczne gminy nadal z nim współpracują. Samorządy płacą placówce co roku dziesiątki tysięcy złotych za odławianie bezdomnych psów. Co więcej, wójt Sobolewa Maciej Błachnio podważa dowody przeciwko schronisku Happy Dog.

Piekło zwierząt w Sobolewie. Doda i Litewka biją na alarm

Sprawę dramatycznych warunków w Sobolewie nagłaśniał m.in. poseł Łukasz Litewka. W 2024 roku polityk opisał historię starszego, niewidomego psa o imieniu Miko, któremu chciał znaleźć dom i opłacić leczenie z własnych środków. Z powodu bulwersującej reakcji w właścicieli schroniska pies nie doczekał się pomocy i zmarł w schronisku. Tego typu historii zaniedbań jest mnóstwo.

W pomoc czworonogom z Sobolewa zaangażowała się Doda. – Nie sądziłam, że katowanie zwierząt w Polsce może być tak dochodowym biznesem. Pod płaszczykiem pomocy, schronisk i stowarzyszeń kryje się piekło bezdomnych zwierząt. Widziałam zdjęcia, raporty, statystyki umieralności. Widziałam obchodzenie systemu, fikcyjne adopcje, pobieranie pieniędzy za martwe zwierzęta – mówiła wyraźnie wzburzona wokalistka.

Po tym, co zobaczyłam, wstydzę się, że jestem człowiekiem. Wstydzę się, że należę do gatunku, który jest zdolny do takiego okrucieństwa - dodawała.

Burza wokół schroniska w Sobolewie. NIK wkracza do akcji

Do akcji postanowiły wkroczyć służby. 22 stycznia MSWiA poinformowało, że w całym kraju przeprowadzono ponad 200 niezapowiedzianych kontroli w schroniskach. Nieprawidłowości zostały stwierdzone m.in. w Sobolewie.

Na pomoc zwierzętom rusza także NIK. Jak dowiedział się Wprost, Najwyższa Izba Kontroli planuje przeprowadzić kontrolę w schronisku w Sobolewie (z uwagi na dobro zwierzaków, nie chcemy podawać konkretnego terminu – red.).

Inspektorzy pojawią się także w warszawskiej placówce Na Paluchu. Decyzja w tej sprawie została podjęta już pod koniec ubiegłego roku na podstawie licznych skarg dotyczących funkcjonowania schroniska Happy Dog, które napłynęły do Izby.

W czynnościach, oprócz kontrolerów z mazowieckiej delegatury NIK, wezmą udział przedstawiciel organizacji pozarządowej zajmującej się ochroną zwierząt oraz lekarz weterynarii, który nie jest związany z Powiatowym Inspektorem Weterynaryjnym. – Izba zbada prawidłowość realizacji i rozliczenia zadań z zakresu opieki nad bezdomnymi zwierzętami przez wskazane do kontroli schroniska i urzędy gmin – podkreślił w rozmowie z Wprost.pl rzecznik NIK, Bartłomiej Pograniczny.

NIK skontrolował schroniska. Szokujące wnioski

Nie jest to pierwsza aktywność NIK w kwestii badania wywiązywania się ze swoich zadań przez schroniska. – W 2016 oraz 2024 roku przeprowadziliśmy kontrole w wybranych placówkach na terenie całej Polski. W raporcie NIK z 2024 r. „Zapobieganie bezdomności zwierząt domowych” wskazano, że działania większości kontrolowanych jednostek na rzecz zapobiegania bezdomności zwierząt domowych prowadzone były nieprawidłowo i nierzetelnie, a także okazały się nieskuteczne. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli obowiązujący model realizacji zadań i zapewnienia ich finansowania nie sprzyjał skutecznej i racjonalnej realizacji zadań własnych gminy – tłumaczył rzecznik NIK Bartłomiej Pograniczny.

W efekcie NIK skierował do resortu rolnictwa szereg zaleceń dotyczących m.in.

  • wprowadzenia powszechnego i obowiązkowego znakowania psów i kotów oraz rejestru zwierząt oznakowanych
  • wprowadzenia przepisu zobowiązującego gminy do przeprowadzenia, co najmniej dwa razy w roku kontroli na miejscu u wykonawców opieki nad zwierzętami, którzy w imieniu i na rzecz gminy opiekują się czworonogami
  • objęcia nadzorem weterynaryjnym wszystkich miejsc przetrzymywania odłowionych zwierząt
  • wzmocnienia nadzoru wojewodów nad uchwałami rad gmin w sprawie programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi

Piekło zwierząt w Happy Dog w Sobolewie. Będzie protest!

Zanim jednak odbędzie się kontrola w Sobolewie, aktywiści zapowiedzieli kolejne protesty. W sobotę 24 stycznia demonstracje mają odbyć się przed Urzędem Gminy w Sobolewie o godzinie 12 oraz przed samym schroniskiem o godzinie 14.

– Chcemy zwrócić uwagę opinii publicznej oraz instytucji odpowiedzialnych za nadzór na wieloletnie nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem schroniska, w szczególności na warunki bytowe zwierząt, brak realnych zmian mimo upływu lat oraz niewystarczającą skuteczność kontroli – tłumaczą organizatorzy protestu.

Czytaj też:
Wstrząsające relacje ujawniły piekło zwierząt. Szykuje się wielki protest!
Czytaj też:
Jedna uchwała, masa emocji. Wrocław wprowadza przełomowy zakaz

Przeczytaj źródło