Pentagon opublikował nową strategię. Rosja to "możliwe do opanowania zagrożenie". Co z Polską i Europą?

1 tydzień temu 7
ZIZOO.PL

Pentagon opublikował nową Strategię Obrony Narodowej. Dokument wprowadza fundamentalną zmianę priorytetów, stawiając na pierwszym miejscu bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych oraz półkuli zachodniej. Wskazuje także, że Amerykanie zamierzają oferować swoim sojusznikom "bardziej ograniczone" wsparcie.

Pentagon - zdjęcie ilustracyjne Fot. REUTERS/Joshua Roberts

Nowa Strategia Obrony Narodowej USA

W piątek (23 stycznia) opublikował nową Strategię Obrony Narodowej (NDS), czyli dokument rozwijający Strategię Bezpieczeństwa Narodowego (ta została opublikowana w grudniu ubiegłego roku). NDS określa cele dotyczące sił, infrastruktury czy finansowania. Jest ogłaszany przez każdą nową administrację. Najnowsze opracowanie wskazuje, że Waszyngton uznaje bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych za główny priorytet, a jednocześnie zamierza "aktywnie i nieustraszenie bronić interesów Ameryki na całej półkuli zachodniej". Tym samym odchodzi od dotychczasowych ustaleń. Jak przypomina BBC, na przykład w wersji z 2018 roku Amerykanie wskazywali "mocarstwa rewizjonistyczne", takie jak Chiny i Rosja, jako "centralne wyzwanie" dla bezpieczeństwa USA.

"Zapewnimy amerykańskim siłom zbrojnym i podmiotom komercyjnym dostęp do kluczowych obszarów, zwłaszcza Kanału Panamskiego, Zatoki Amerykańskiej i Grenlandii" - czytamy w dokumencie z 2026 roku. "Będziemy współpracować w dobrej wierze z naszymi sąsiadami, od Kanady po naszych partnerów w Ameryce Środkowej i Południowej, ale będziemy też dbać o to, aby szanowali oni nasze wspólne interesy i wywiązywali się ze swoich zobowiązań w zakresie ich ochrony. A jeśli tego nie zrobią, będziemy gotowi podjąć zdecydowane działania, które konkretnie przysłużą się interesom Stanów Zjednoczonych" - napisano dalej. Jak podsumowano, nowa strategia ma być "uzupełnieniem doktryny Monro'e według Trumpa". 

Nowy model relacji z sojusznikami

W nowej strategii Waszyngton wzywa swoich sojuszników do podjęcia własnych działań, a sam zamierza oferować im "bardziej ograniczone" wsparcie, podaje BBC. Ma to wymusić na nich przejęcie głównej odpowiedzialności w regionie zagrożenia. Podkreślono jednak, że nie jest to przejaw izolacjonizmu, a oznacza jedynie "skoncentrowane i prawdziwe strategiczne podejście do zagrożeń", przed którymi stoi USA. "Będziemy ich (sojuszników - red.) motywować i umożliwiać im podjęcie działań. Wymaga to zmiany tonu i stylu w porównaniu do tego, co było kiedyś, ale jest to konieczne nie tylko dla Amerykanów, ale także dla naszych sojuszników i partnerów. Zbyt długo sojusznicy i partnerzy zadowalali się tym, że subsydiowaliśmy ich obronność" - czytamy. Pentagon przekonuje także, że "prezydent Trump ustanowił nowy globalny standard wydatków na obronność - 3,5 proc. PKB na podstawowe wydatki wojskowe i 1,5 proc. PKB na wydatki związane z bezpieczeństwem, co daje łącznie 5 proc. PKB". 

Zobacz wideo Narodowa Strategia Bezpieczeństwa USA służy bardzo Rosji

Podejście do Rosji

Strategia określa Rosję jako "stałe, ale możliwe do opanowania zagrożenie dla wschodnich członków NATO". Wskazano, że choć kraj ten boryka się "z różnymi problemami demograficznymi i gospodarczymi", to trwająca wojna w Ukrainie udowodnia, że "posiada determinację niezbędną do prowadzenia długotrwałej wojny". Zaznaczono, że chociaż "rosyjskie zagrożenie militarne koncetruje się przede wszystkim na Europie Wschodniej", to Rosja posiada potencjał, "który może wykorzystać przeciwko terytorium Stanów Zjednoczonych". 

Jednocześnie podkreślono, że "Moskwa nie jest w stanie ubiegać się o hegemonię w Europie". "Europejskie NATO przewyższa Rosję pod względem skali gospodarczej, liczby ludności, a tym samym potencjału militarnego" - napisano. Ze względu na powyższą przewagę, USA oczekują, że to Europa przejmie "główną odpowiedzialność" za konwencjonalną obronę kontynentu. Rola Stanów ma zostać ograniczona do wsparcia, które określono jako "krytyczne, ale bardziej limitowane". Jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie, to Pentagon podkreślił, że musi się ona zakończyć. Zaznaczono jednak, że jest to "przede wszystkim odpowiedzialność Europy", która powinna przejąć inicjatywę we wspieraniu obronności tego kraju. 

Kwestia Chin

Dokument stwierdza także, że odstraszanie Chin ma być priorytetem Stanów Zjednoczonych, ale odbywać się poprzez "siłę, a nie konfrontację". "Prezydent Trump dąży do stabilnego pokoju, sprawiedliwego handlu i pełnych szacunku stosunków z Chinami i pokazał, że jest gotów podjąć bezpośrednie rozmowy z prezydentem Xi Jinpingiem, aby osiągnąć te cele. Jednak prezydent Trump pokazał również, jak ważne jest negocjowanie z pozycji siły - i odpowiednio zlecił to Departamentowi Obrony" - czytamy. Podkreślono, że Waszyngton obiera sobie za cel wspieranie "strategicznej stabilności z Pekinem". "Naszym celem nie jest dominacja nad Chinami, ani ich dławienie czy poniżanie. Nasz cel jest prosty: zapobiec sytuacji, w której ktokolwiek, w tym Chiny, mógłby dominować nad nami lub naszymi sojusznikami" - wskazano. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło