Oto co powiedział Hansi Flick, gdy mecz z Realem dobiegł końca

3 tygodni temu 15
ZIZOO.PL

Superpuchar Hiszpanii trafił w ręce piłkarzy FC Barcelony. "Duma Katalonii" wygrała z Realem 3:2, choć do końcowych minut musiała drżeć o wynik. Po ostatnim gwizdku głos zabrał trener Hansi Flick.

Hansi Flick screen

FC Barcelona po raz 14. w swojej historii sięgnęła po Superpuchar Hiszpanii po niesamowitym spotkaniu z Realem Madryt. Polaków szczególnie mocno cieszy fakt, że Robert Lewandowski w trzeciej minucie doliczonego czasu gry w pierwszej połowie wpisał się na listę strzelców. Dla Lewandowskiego był to czwarty Superpuchar Hiszpanii z rzędu z golem. 

Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"

Hansi Flick przemówił po El Clasico

Kapitan reprezentacji Polski zszedł z boiska w 66. minucie. Zmienił go Ferran Torres. Jak został oceniony? "Robert Lewandowski NA CZAS. Jego pozycja w wyjściowym składzie była zaskakująca, biorąc pod uwagę doskonałą formę Ferrana. Polak usprawiedliwił swoją obecność, spokojnie wykorzystując jedyną szansę na 2:1" - podsumowali jego grę w "Mundo Deportivo"

Co po tym zwariowanym spotkaniu, w którym błysnął Lewandowski, powiedział trener "Dumy Katalonii", Hansi Flick? 

- Kiedy widzisz, jak drużyna walczy, jak każdy zawodnik daje z siebie wszystko dla tego klubu i dla kibiców, pokazując stuprocentową mentalność i nastawienie, to jest coś wspaniałego. Oczywiście jesteśmy w dobrym nastroju i mamy dużo pewności siebie. Mam nadzieję, że uda się ją jeszcze bardziej zbudować i wzmocnić. Nie wracam do przeszłych meczów - zawsze patrzę na następny. Dzisiejszy finał był dla nas bardzo ważny, bo, jak zawsze powtarzam, mecze z Realem Madryt są czymś wyjątkowym. Wygraliśmy kolejny finał i to jest fantastyczne - oznajmił Niemiec (cytat za fcbarca.com)

Zobacz też: Nie czekali do końca meczu. Tak Hiszpanie ocenili Lewandowskiego

Spotkanie rozkręcało się powoli, choć już w 14. minucie znakomite podanie z głębi pola dostał Vinicius Junior, ale nie dał rady pokonać Joana Garcię. Barcelona oddała pierwszy celny strzał dopiero w 27. minucie po próbie Raphinii. Później Brazylijczyk zmarnował dogodną sytuację do otworzenia wyniku, ale chwilę później zrehabilitował się i dał swojej ekipie prowadzenie.

Końcówka pierwszej połowy była kapitalna. Najpierw do remisu doprowadził, po indywidualnej akcji, Vinicius. Później swoją szansę wykorzystał Lewandowski, który dostał kapitalne podanie od Pedriego. Ale to nie był koniec! Po upływie zaledwie dwóch minut od gola Polaka na listę strzelców wpisał się Gonzalo Garcia. 

Druga połowa nie przyniosła wielu bramek, choć tę kluczową w 73. minucie zdobył Raphinha. Real miał jeszcze swoje szanse, zwłaszcza że Barcelona kończyła finał Superpucharu w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Frenkiego de Jonga. W samej końcówce meczu Joana Garcię nie dali rady pokonać ani Alvaro Carreras, ani strzałem z głowy Raul Asencio.

W kolejnym meczu FC Barcelona zmierzy się w 1/8 finału Pucharu Króla z Racingiem Santander. Początek meczu w najbliższy czwartek 15 stycznia o godzinie 21. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło