Ostapenko prowadziła 5:0, gdy zaczął się dramat. Oto co zrobiła na koniec

2 tygodni temu 15
ZIZOO.PL

Ledwo się 2026 rok zaczął, a z Jeleną Ostapenko już nie można się nudzić. Łotyszka odpadła już w I rundzie turnieju rangi WTA 500 w Adelajdzie. Jednak sposób, w jaki to zrobiła, był zaskakujący. "Prześladowczyni" Igi Świątek prowadziła już 5:0, a potem 5:1, 40:15 w pierwszym secie z Terezą Valentovą. Jednak wtedy coś się w jej grze kompletnie zepsuło, a w połączeniu z problemami zdrowotnymi wyszło tak, że Ostapenko poddała się w połowie drugiej partii.

Jelena Ostapenko fot. Screen: https://x.com/edgeAIapp/status/2010945687660208427

Cała druga połowa 2025 roku była dla Jeleny Ostapenko totalnym koszmarem. Po majowym Roland Garros Łotyszka rozegrała tylko dwanaście spotkań, z których wygrała ledwie cztery, w dodatku raz walkowerem (z Camillą Osorio w Cincinnati). Złośliwi mogliby powiedzieć, że zrealizowała swój standardowy cel, czyli pokonanie Igi Świątek (w Stuttartcie na mączce) i uznała, iż dobrej gry wystarczy. Jednak cokolwiek zaczęło trapić Ostapenko w zeszłym roku, wcale nie odczepiło się w tym. 

Zobacz wideo Bogdanka LUK Lublin z pucharem Polski. Kewin Sasak został MVP turnieju

Ostapenko początkowo wyglądała, jak przeciwko Świątek

Mistrzyni Wimbledonu z 2017 roku zaczęła sezon od porażki w I rundzie w Brisbane z Soraną Cirsteą. Lepszej formy przed nadchodzącym Australian Open postanowiła poszukać w Adelajdzie na turnieju rangi WTA 500. Los na początek skojarzył ją z 60. w rankingu WTA Terezą Valentovą. Młodziutka 18-letnia Czeszka udanie przeszła przez eliminacje, nie tracąc w nich seta. Teraz przyszło jej po raz pierwszy zmierzyć się z Jeleną.

Początkowo nasza południowa sąsiadka czuła to, co w starciach z Ostapenko zazwyczaj czuje Iga Świątek. Czyli bezradność. Łotyszce wychodziło wszystko. Valentova nie była w stanie wywalczyć nawet breakpointu, a sama dała się przełamać dwukrotnie. Jej rywalka prowadziła już 5:0, a Czeszka dopiero wtedy wyszarpała jednego gema. W kolejnym Jelena miała już dwa setbole i nic nie wskazywało na to, by cokolwiek miało odebrać jej zwycięstwo w pierwszej partii. Ponownie przekonaliśmy się jednak, że największą przeciwniczką Łotyszki jest ona sama.

Nagle zaczęła psuć, aż się poddała

Ostapenko zmarnowała obie piłki setowe, co okazało się początkiem dramatu. Od tej pory niemal wszystko, czego się tknęła, to popsuła. Valentova przełamała ją przy pierwszej okazji, a w kolejnych gemach Łotyszce trudno było nawet wygrać wymianę. Od stanu 5:2 zwyciężyła takowych tylko pięć. Trzy razy Czeszka zdobywała gema do zera, a w efekcie triumfowała 7:5 w całym pierwszym secie. 

Na domiar złego, dla Łotyszki, Jelenę zaczęły męczyć kłopoty zdrowotne. Już pod koniec pierwszej partii wzięła przerwę medyczną, a problem dotyczył szyi i ramienia. Miała także problem z ogólnym samopoczuciem z uwagi na wysoką temperaturę. W drugim secie nawiązała walka, wygrała dwa gemy przy własnym serwisie. Jednak gdy Czeszka przełamała ją na 3:2, Ostapenko uznała, że ma dość. Skreczowała, wręczając Valentovej przedwcześnie bilet do 1/8 finału, w której zmierzy się z Madison Keys. Dla Łotyszki to szósta porażka z rzędu. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło