"Okazało się, że nie umiem się cieszyć". Są dwa momenty w życiu, kiedy jesteśmy najbardziej podatni na poważny kryzys

10 miesięcy temu 143
ZIZOO.PL

Kryzys wieku średniego to średni problem. Są gorsze kryzysy. Przychodzą, gdy ma się za sobą zaledwie ćwierć życia albo gdy już tylko ćwierć przed sobą.

– Nie chce się wstać, ale się wstaje. W otępieniu, bez energii – opowiada Michał, handlowiec w branży IT. Studiował we Wrocławiu równocześnie dwa kierunki: marketing i germanistykę. A przy tym już pracował, piął się. – Dostałem stanowisko partner managera, później strategic partner managera. Umowy, kontrakty, analizy, dobre wyniki sprzedaży. Zauważyłem, że gładko osiągam to, co chcę. A w czym problem? W tym, że to wszystko za szybko. Przestałem nadążać. Inni chyba też. Zauważyłem, że oni redukują stres alkoholem, prochami, seksem. Ja to dusiłem w sobie – mówi.

Poza niechęcią do wstawania, otępieniem, wyczerpaniem, zaczęło się łamanie w kościach, jak przy grypie. – Stale na coś chorowałem, spadek odporności – tłumaczy. I spadek libido, żadnej ochoty na seks. Jeśli była poprawa, to tylko chwilowa. Na ogół permanentnie źle się czuł. I stale bał się, że go wyrzucą, że straci to, co osiągnął.

Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo

Przeczytaj źródło