Konfederacja zaczyna prace nad programem na 2027 rok. Pierwszym etapem jest zbieranie pomysłów za pośrednictwem strony internetowej. W ciągu doby pojawiły się ich setki. Jako ekspert w Projekcie 27 pojawił się między innymi poseł Tomasz Rzymkowski, wcześniej polityk PiS.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Legalizacja bimbrownictwa, likwidacja systemu kaucyjnego, promocja Polski poprzez gry komputerowe, prywatyzacja TVP, a nawet "deregulacja posiadania kusz i zrównanie ich statusu prawnego z łukami w celu harmonizacji prawa oraz rozwoju sportu strzeleckiego". To tylko kilka z setek pomysłów zgłoszonych do Projektu 27, który zainaugurował w czwartek Sławomir Mentzen. Idea jest prosta - każdy może przedstawić poprzez platformę internetową propozycję zmian w wybranym obszarze reform. Kategorie obejmują m.in. rolnictwo, deregulację, edukację, finanse publiczne, kulturę i media, aktywa państwowe czy imigrację. Wszystkie obszary mają swoich liderów. W większości są nimi przedstawiciele Nowej Nadziei Sławomira Mentzena lub Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka, ale do projektu zaangażowały się też osoby spoza twardej polityki.
Sławomir Mentzen do sympatyków: Potrzebuję tutaj waszej pomocy
W przyszłości propozycje społeczności mają zostać przekute w program Konfederacji na 2027 rok. Mentzen w nagraniu na YouTube podkreślał, że Projekt 27 wziął się z myślenia, by program partii tworzyć "inaczej" niż to robią PiS i PO, gdzie "kilku smutnych panów zamknie się w pomieszczeniu i będą myśleć, czego ludzie chcą, co im obiecać". - Ideą, która stała za Projektem 27, jest to, żeby się otworzyć na was, posłuchać tego, jakie wy macie pomysły. Ja się na paru rzeczach znam, na wielu się nie znam, w związku z czym, nie jestem w stanie sam skonstruować jakiegokolwiek programu. Potrzebuję tutaj waszej pomocy - mówił do swoich sympatyków Mentzen. - Chciałem stworzyć platformę, która każdemu pozwoli na zgłoszenie swojego pomysłu, który następnie zostanie rozpatrzony przez ekspertów i być może na koniec wejdzie do naszego programu - wyjaśniał współlider Konfederacji.
Warto przypomnieć, że takiej bezpośredniej komunikacji między partią a sympatykami próbowała lata temu Polska 2050. W 2021 roku Szymon Hołownia zaprezentował aplikację Jaśmina, która miała być między innymi platformą do wymiany uwag, dotyczących kwestii programowych. O narzędziu, które miało odmienić polską politykę, szybko jednak zapomniano. - Projekt 27 pokaże wszystkie różnice między nami a Hołownią - przekonuje jeden z polityków Konfederacji zaangażowanych w tę inicjatywę w rozmowie z Gazeta.pl.
Zobacz wideo Ciepło z Polski dla Kijowa. Polacy założyli zbiórkę
Setki propozycji
W momencie pisania tego tekstu, zgłoszonych do programu Konfederacji jest ponad 900 pomysłów, ale na stronie Projektu 27 widać tylko te, które przeszły moderację. - Pomysły płyną takim strumieniem, że musielibyśmy całą noc siedzieć i akceptować, gdybyśmy chcieli je publikować na bieżąco - przyznaje nasz rozmówca z partii Mentzena. Moderacja ma odsiać głupie i te wysyłane "dla beki".
Jak słyszymy, partia nie wyznaczyła horyzontu czasowego na zbieranie propozycji. Może to potrwać kilka miesięcy. - Z pokazaniem programu nie będziemy się spieszyć. W poprzednich wyborach zrobiliśmy to zbyt szybko i inne partie przejmowały niektóre nasze pomysły - mówi poseł Konfederacji.
Były polityk PiS zajmie się wymiarem sprawiedliwości
Liderami kategorii są m.in. europosłanka Anna Bryłka (UE i polityka handlowa), Sławomir Mentzen (finanse publiczne) i prezydent Bełchatowa Patryk Marjan (samorząd). Posłowie Przemysław Wipler i Grzegorz Płaczek zajmują się deregulacją i energetyką, a Bronisław Foltyn kulturą i mediami. Nieoczywistym nazwiskiem na tej liście jest poseł Tomasz Rzymkowski (sprawiedliwość), który nie jest członkiem Konfederacji. Do Sejmu w ostatnich wyborach startował z listy PiS. Mandatu nie uzyskał, ale wszedł do Sejmu po wyborach prezydenckich. Wówczas zwolniło się miejsce po Marcinie Przydaczu, który objął stanowisko szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Jak słyszymy, polityk chciał zasilić klub Konfederacji, ale temu transferowi sprzeciwili się członkowie Ruchu Narodowego. Rzymkowski w przeszłości był związany z RN. Po raz pierwszy do Sejmu wszedł w 2015 roku z listy Kukiz'15. Przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku przeszedł do klubu PiS i z listy tej partii później uzyskał reelekcję. W 2021 roku został wiceministrem edukacji i nauki. - W Ruchu Narodowym uważają go za zdrajcę - mówi nam jeden z Konfederatów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!









English (US) ·
Polish (PL) ·