Nowy sondaż CBOS pokazuje, że 43 proc. badanych ocenia unijny program SAFE jako korzystny dla Polski, a 39 proc. uważa odwrotnie. Jeszcze na początku marca 52 proc. respondentów deklarowało poparcie dla udziału Polski w tym mechanizmie, przy 35 proc. przeciwników.
W sondażu CBOS, zleconym przez "Dziennik Gazetę Prawną", 43 proc. ankietowanych uznało, że SAFE będzie korzystny dla Polski, w tym 20,5 proc. oceniło go jako bardzo korzystny. Odmienne zdanie wyraziło 39 proc. respondentów. Badanie przeprowadzono metodą CATI w dniach 9-11 marca 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski.
Kilka dni wcześniej CBOS opublikował inne badanie dotyczące tego samego programu. W tamtym sondażu 52 proc. badanych popierało udział Polski w SAFE, 35 proc. było przeciw, a 8 proc. deklarowało, że w ogóle nie słyszało o programie. Tamto badanie zrealizowano wcześniej, w dniach 23-26 lutego, w formule CATI i CAWI.
To nie jest porównanie jeden do jednego
Najważniejszy szczegół polega na tym, że oba sondaże nie pytały dokładnie o to samo. W badaniu z początku marca respondenci odpowiadali, czy Polska powinna brać udział w SAFE.
W najnowszym pytano już, czy program będzie korzystny dla Polski. To różnica istotna metodologicznie, bo ktoś może jednocześnie popierać sam udział w programie, a zarazem mieć wątpliwości co do jego praktycznych efektów, warunków finansowych albo sposobu wdrożenia. Właśnie dlatego prosty wniosek o gwałtownym tąpnięciu poparcia trzeba traktować bardzo ostrożnie.
Nie zmienia to faktu, że w krótkim czasie przewaga pozytywnych odpowiedzi wyraźnie stopniała. To zbiega się w czasie z politycznym sporem wokół SAFE, z prezydenckim wetem i z intensywną debatą o tym, czy Polska powinna finansować część wydatków obronnych przez unijną pożyczkę, czy raczej przez krajowe rozwiązania. "DGP" wprost wiąże zamieszanie wokół ustawy z osłabieniem społecznego poparcia dla programu.
SAFE przebiega dziś dokładnie po linii politycznego podziału
W najnowszym badaniu bardzo wyraźnie widać związek między oceną SAFE a deklarowanymi poglądami politycznymi. Wśród osób identyfikujących się z lewicą pozytywnie ocenia program 72,7 proc. badanych, a negatywnie 13,2 proc. Z kolei po prawej stronie sceny politycznej 69,4 proc. respondentów uważa SAFE za niekorzystny, a 24,2 proc. dostrzega w nim korzyści.
CBOS już w poprzednim badaniu notował podobny układ. Udział w SAFE popierało 82 proc. osób o poglądach lewicowych i 69 proc. lokujących się w centrum, podczas gdy większość badanych identyfikujących się z prawicą była przeciw. Oznacza to, że program obronny stał się jednocześnie sporem o kierunek polityki europejskiej, relacje z Unią i sposób finansowania bezpieczeństwa państwa.
Wykształcenie, wiek i pozycja społeczna też mają znaczenie
Najnowszy sondaż pokazuje też podział społeczno-demograficzny. Im wyższy poziom wykształcenia i kapitału społecznego, tym częstsze przekonanie, że SAFE może być dla Polski korzystny. Częściej pozytywnie program oceniają też starsze grupy respondentów, natomiast młodsi częściej deklarują sceptycyzm albo brak jednoznacznej opinii.
Ten obraz częściowo różni się od tonu wcześniejszego badania CBOS, w którym szczególnie mocno wybrzmiewało przekonanie, że bezpieczeństwo jest priorytetem, ale jednocześnie spora część respondentów obawiała się uzależnienia od Unii Europejskiej i nie była pewna, czy środki rzeczywiście przełożą się na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Już wtedy 51 proc. badanych uważało, że udział w SAFE może nadmiernie uzależniać Polskę od UE, a tylko 47 proc. oceniało oprocentowanie pożyczki jako korzystne.
Czym właściwie jest SAFE?
SAFE, czyli Security Action for Europe, to unijny instrument pożyczkowy o wartości do 150 mld euro. Został przyjęty przez Radę UE w maju 2025 r. i ma służyć szybkiemu zwiększeniu inwestycji obronnych państw członkowskich, przede wszystkim przez wspólne zakupy uzbrojenia i sprzętu. Instrument finansowany jest z emisji obligacji UE, a państwa korzystające z programu spłacają dług w formule pożyczek długoterminowych.
Program obejmuje m.in. amunicję i pociski, systemy artyleryjskie, zdolności walki lądowej, małe drony i systemy antydronowe, ochronę infrastruktury krytycznej, zdolności cybernetyczne oraz mobilność wojskową.
Zasadą jest wspólne zamawianie przez co najmniej dwa państwa, choć przez ograniczony czas dopuszczono także zakupy prowadzone przez pojedyncze państwo członkowskie.
Weto prezydenta nie zamknęło sprawy
12 marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała umożliwić wdrożenie SAFE w Polsce. Jako argumenty wskazywał m.in. ryzyko wzrostu zadłużenia, ograniczenia suwerenności i zastrzeżenia konstytucyjne. Równolegle prezydent i prezes NBP przedstawiali alternatywę opartą na wykorzystaniu niezrealizowanych zysków z rezerw złota banku centralnego.
Dzień później rząd przyjął uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. Zgodnie z komunikatem KPRM pożyczkę z SAFE ma zaciągnąć Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a główną rolę koordynacyjną ma pełnić minister obrony narodowej.
Uchwała przewiduje też system kontroli wykorzystania środków, audyt oraz osłonę antykorupcyjną i kontrwywiadowczą. W "Monitorze Polskim" doprecyzowano ponadto, że zobowiązania BGK z tytułu pożyczki mają zostać objęte gwarancją Skarbu Państwa. Nowy sondaż zaskoczył ws. SAFE. Jeden szczegół, który wszystko tłumaczy
Nowy sondaż CBOS pokazuje, że 43 proc. badanych ocenia unijny program SAFE jako korzystny dla Polski, a 39 proc. uważa odwrotnie. Jeszcze na początku marca 52 proc. respondentów deklarowało poparcie dla udziału Polski w tym mechanizmie, przy 35 proc. przeciwników.
W sondażu CBOS, zleconym przez "Dziennik Gazetę Prawną", 43 proc. ankietowanych uznało, że SAFE będzie korzystny dla Polski, w tym 20,5 proc. oceniło go jako bardzo korzystny. Odmienne zdanie wyraziło 39 proc. respondentów. Badanie przeprowadzono metodą CATI w dniach 9-11 marca 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski.
Kilka dni wcześniej CBOS opublikował inne badanie dotyczące tego samego programu. W tamtym sondażu 52 proc. badanych popierało udział Polski w SAFE, 35 proc. było przeciw, a 8 proc. deklarowało, że w ogóle nie słyszało o programie. Tamto badanie zrealizowano wcześniej, w dniach 23-26 lutego, w formule CATI i CAWI.
To nie jest porównanie jeden do jednego
Najważniejszy szczegół polega na tym, że oba sondaże nie pytały dokładnie o to samo. W badaniu z początku marca respondenci odpowiadali, czy Polska powinna brać udział w SAFE.
W najnowszym pytano już, czy program będzie korzystny dla Polski. To różnica istotna metodologicznie, bo ktoś może jednocześnie popierać sam udział w programie, a zarazem mieć wątpliwości co do jego praktycznych efektów, warunków finansowych albo sposobu wdrożenia. Właśnie dlatego prosty wniosek o gwałtownym tąpnięciu poparcia trzeba traktować bardzo ostrożnie.
Nie zmienia to faktu, że w krótkim czasie przewaga pozytywnych odpowiedzi wyraźnie stopniała. To zbiega się w czasie z politycznym sporem wokół SAFE, z prezydenckim wetem i z intensywną debatą o tym, czy Polska powinna finansować część wydatków obronnych przez unijną pożyczkę, czy raczej przez krajowe rozwiązania. "DGP" wprost wiąże zamieszanie wokół ustawy z osłabieniem społecznego poparcia dla programu.
SAFE przebiega dziś dokładnie po linii politycznego podziału
W najnowszym badaniu bardzo wyraźnie widać związek między oceną SAFE a deklarowanymi poglądami politycznymi. Wśród osób identyfikujących się z lewicą pozytywnie ocenia program 72,7 proc. badanych, a negatywnie 13,2 proc. Z kolei po prawej stronie sceny politycznej 69,4 proc. respondentów uważa SAFE za niekorzystny, a 24,2 proc. dostrzega w nim korzyści.
CBOS już w poprzednim badaniu notował podobny układ. Udział w SAFE popierało 82 proc. osób o poglądach lewicowych i 69 proc. lokujących się w centrum, podczas gdy większość badanych identyfikujących się z prawicą była przeciw. Oznacza to, że program obronny stał się jednocześnie sporem o kierunek polityki europejskiej, relacje z Unią i sposób finansowania bezpieczeństwa państwa.
Wykształcenie, wiek i pozycja społeczna też mają znaczenie
Najnowszy sondaż pokazuje też podział społeczno-demograficzny. Im wyższy poziom wykształcenia i kapitału społecznego, tym częstsze przekonanie, że SAFE może być dla Polski korzystny. Częściej pozytywnie program oceniają też starsze grupy respondentów, natomiast młodsi częściej deklarują sceptycyzm albo brak jednoznacznej opinii.
Ten obraz częściowo różni się od tonu wcześniejszego badania CBOS, w którym szczególnie mocno wybrzmiewało przekonanie, że bezpieczeństwo jest priorytetem, ale jednocześnie spora część respondentów obawiała się uzależnienia od Unii Europejskiej i nie była pewna, czy środki rzeczywiście przełożą się na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Już wtedy 51 proc. badanych uważało, że udział w SAFE może nadmiernie uzależniać Polskę od UE, a tylko 47 proc. oceniało oprocentowanie pożyczki jako korzystne.
Czym właściwie jest SAFE?
SAFE, czyli Security Action for Europe, to unijny instrument pożyczkowy o wartości do 150 mld euro. Został przyjęty przez Radę UE w maju 2025 r. i ma służyć szybkiemu zwiększeniu inwestycji obronnych państw członkowskich, przede wszystkim przez wspólne zakupy uzbrojenia i sprzętu. Instrument finansowany jest z emisji obligacji UE, a państwa korzystające z programu spłacają dług w formule pożyczek długoterminowych.
Program obejmuje m.in. amunicję i pociski, systemy artyleryjskie, zdolności walki lądowej, małe drony i systemy antydronowe, ochronę infrastruktury krytycznej, zdolności cybernetyczne oraz mobilność wojskową.
Zasadą jest wspólne zamawianie przez co najmniej dwa państwa, choć przez ograniczony czas dopuszczono także zakupy prowadzone przez pojedyncze państwo członkowskie.
Weto prezydenta nie zamknęło sprawy
12 marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała umożliwić wdrożenie SAFE w Polsce. Jako argumenty wskazywał m.in. ryzyko wzrostu zadłużenia, ograniczenia suwerenności i zastrzeżenia konstytucyjne. Równolegle prezydent i prezes NBP przedstawiali alternatywę opartą na wykorzystaniu niezrealizowanych zysków z rezerw złota banku centralnego.
Dzień później rząd przyjął uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. Zgodnie z komunikatem KPRM pożyczkę z SAFE ma zaciągnąć Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a główną rolę koordynacyjną ma pełnić minister obrony narodowej.
Uchwała przewiduje też system kontroli wykorzystania środków, audyt oraz osłonę antykorupcyjną i kontrwywiadowczą. W "Monitorze Polskim" doprecyzowano ponadto, że zobowiązania BGK z tytułu pożyczki mają zostać objęte gwarancją Skarbu Państwa. 
1 godzine temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·