Na początku marca weszło wiele drogowych rewolucji, przez które niezwykle łatwo stracić prawo jazdy. To wcale nie koniec niespodzianek dla kierowców. Już 30 marca wejdą w życie kolejne zakazy, za które będzie można wyłapać wysokie mandaty.
Od 3 marca policja m.in. zabiera prawko za zbyt szybką jazdę również poza terenem zabudowanym. Wielu piratów drogowych już się pożegnało z dokumentem. Tymczasem pod koniec miesiąca czeka nas kolejny nowy przepis. Uderzy zwłaszcza w kierowców próbujących naśladować bohaterów "Szybkich i wściekłych".
Mandat za drift, ale i utratę przyczepności na drodze
30 marca funkcjonariusze drogówki będą mieć kolejne preteksty do karania kierowców. Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 roku o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (można ją pobrać tutaj) dodaje do kodeksu wykroczeń taki zakaz:
O ile karanie za driftowanie czy palenie gumy na zwykłych ulicach jest przez większość z nas zrozumiałe, o tyle drugi człon przepisu jest mieczem obosiecznym. Nie trzeba bowiem być Vinem Dieselem, by przypadkowo wprowadzić auto w poślizg. Wystarczy stracić przyczepność jednym kołem na mokrej lub oblodzonej drodze, by potem kierowca musiał gęsto tłumaczyć się policji, że to było niechcący.
Wysokie kary dla kierowców za wpadanie w poślizg
Zakaz driftowania dotyczy kierujących pojazdami silnikowymi i motorowerami. Są jednak konkretne pojazdy, których te zasady nie obejmują. Nowelizacja wyłącza z zakazu osie podnoszone w pojazdach ciężarowych (N2 i N3) oraz autobusach (M3).
Za złamanie nowych obostrzeń grożą wysokie mandaty:
Minimum 1500 złotych kary za celowy poślizg lub oderwanie koła od podłoża.
Minimum 2500 złotych grzywny w sytuacji, gdy taki manewr spowoduje realne zagrożenie bezpieczeństwa na drodze.
Minimum 3000 złotych mandatu dla recydywistów, którzy w ciągu dwóch lat ponownie popełnią to samo wykroczenie.
Zatrzymanie uprawnień do kierowania pojazdami przez starostę np. na 3 miesiące.
Od 3 marca za szybko jedziesz i równie szybko tracisz prawko
Wiosenne nowelizacje to potężny bat na piratów drogowych, który wpłynie na codzienność każdego z nas. Co się już zmieniło na drogach?
Jazda z prędkością przekroczoną o 50 km/h poza terenem zabudowanym jest równoznaczna z utratą uprawnień na 3 miesiące.
Samochód będą mogli prowadzić już 17-latkowie, ale w towarzystwie doświadczonego kierowcy.
Świeżo upieczeni kierowcy stracą prawko po uzbieraniu tylko 20 punktów karnych w trakcie pierwszego roku od zdania egzaminu.
Zupełnie nowe pojęcie "jazdy brawurowej" zyska ścisłą definicję w kodeksie karnym, ułatwiając skuteczne karanie drogowych piratów.
Zarówno sam udział w nielegalnych wyścigach ulicznych, jak i ich organizacja, stają się odrębnym przestępstwem obarczonym sankcjami.
Osoby poniżej 16. roku życia zostaną odgórnie zobligowane do obowiązkowego korzystania z kasku na rowerze oraz hulajnodze, a dzieci do 13. roku życia dostaną zakaz jeżdżenia hulajnogą elektryczną.
Nowe prawo nie tylko wprowadza ograniczenia, ale też podnosi dopuszczalną prędkość... ciągników z przyczepami z 30 do 40 km/h. To nie tylko doskonała wiadomość dla rolników, ale też pozostałych kierowców, bo nieco szybsze traktory nie będą już powodować aż takich korków na drogach. Nowy przepis pozwoli wlepić 3000 zł mandatu. Wchodzi w życie już 30 marca
Na początku marca weszło wiele drogowych rewolucji, przez które niezwykle łatwo stracić prawo jazdy. To wcale nie koniec niespodzianek dla kierowców. Już 30 marca wejdą w życie kolejne zakazy, za które będzie można wyłapać wysokie mandaty.
Od 3 marca policja m.in. zabiera prawko za zbyt szybką jazdę również poza terenem zabudowanym. Wielu piratów drogowych już się pożegnało z dokumentem. Tymczasem pod koniec miesiąca czeka nas kolejny nowy przepis. Uderzy zwłaszcza w kierowców próbujących naśladować bohaterów "Szybkich i wściekłych".
Mandat za drift, ale i utratę przyczepności na drodze
30 marca funkcjonariusze drogówki będą mieć kolejne preteksty do karania kierowców. Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 roku o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (można ją pobrać tutaj) dodaje do kodeksu wykroczeń taki zakaz:
O ile karanie za driftowanie czy palenie gumy na zwykłych ulicach jest przez większość z nas zrozumiałe, o tyle drugi człon przepisu jest mieczem obosiecznym. Nie trzeba bowiem być Vinem Dieselem, by przypadkowo wprowadzić auto w poślizg. Wystarczy stracić przyczepność jednym kołem na mokrej lub oblodzonej drodze, by potem kierowca musiał gęsto tłumaczyć się policji, że to było niechcący.
Wysokie kary dla kierowców za wpadanie w poślizg
Zakaz driftowania dotyczy kierujących pojazdami silnikowymi i motorowerami. Są jednak konkretne pojazdy, których te zasady nie obejmują. Nowelizacja wyłącza z zakazu osie podnoszone w pojazdach ciężarowych (N2 i N3) oraz autobusach (M3).
Za złamanie nowych obostrzeń grożą wysokie mandaty:
Minimum 1500 złotych kary za celowy poślizg lub oderwanie koła od podłoża.
Minimum 2500 złotych grzywny w sytuacji, gdy taki manewr spowoduje realne zagrożenie bezpieczeństwa na drodze.
Minimum 3000 złotych mandatu dla recydywistów, którzy w ciągu dwóch lat ponownie popełnią to samo wykroczenie.
Zatrzymanie uprawnień do kierowania pojazdami przez starostę np. na 3 miesiące.
Od 3 marca za szybko jedziesz i równie szybko tracisz prawko
Wiosenne nowelizacje to potężny bat na piratów drogowych, który wpłynie na codzienność każdego z nas. Co się już zmieniło na drogach?
Jazda z prędkością przekroczoną o 50 km/h poza terenem zabudowanym jest równoznaczna z utratą uprawnień na 3 miesiące.
Samochód będą mogli prowadzić już 17-latkowie, ale w towarzystwie doświadczonego kierowcy.
Świeżo upieczeni kierowcy stracą prawko po uzbieraniu tylko 20 punktów karnych w trakcie pierwszego roku od zdania egzaminu.
Zupełnie nowe pojęcie "jazdy brawurowej" zyska ścisłą definicję w kodeksie karnym, ułatwiając skuteczne karanie drogowych piratów.
Zarówno sam udział w nielegalnych wyścigach ulicznych, jak i ich organizacja, stają się odrębnym przestępstwem obarczonym sankcjami.
Osoby poniżej 16. roku życia zostaną odgórnie zobligowane do obowiązkowego korzystania z kasku na rowerze oraz hulajnodze, a dzieci do 13. roku życia dostaną zakaz jeżdżenia hulajnogą elektryczną.
Nowe prawo nie tylko wprowadza ograniczenia, ale też podnosi dopuszczalną prędkość... ciągników z przyczepami z 30 do 40 km/h. To nie tylko doskonała wiadomość dla rolników, ale też pozostałych kierowców, bo nieco szybsze traktory nie będą już powodować aż takich korków na drogach. 
1 godzine temu
6








English (US) ·
Polish (PL) ·