Pierwszy w 2026 roku bon turystyczny zakończył się spektakularnym fiaskiem. Tysiące osób liczyło na tańszy urlop, ale program "Wiosna na Warmii i Mazurach" został nagle przerwany z powodu ataku hakerskiego. Teraz rozczarowani podróżni próbują odzyskać wpłacone zaliczki, zadając sobie pytanie: czy jest jeszcze szansa na powrót wiosennego bonu?
Każda kolejna edycja bonu turystycznego budzi ogromne emocje. Do tej pory jedynym zmartwieniem było to, czy uda się wygenerować kod zniżkowy szybciej niż tysiące innych chętnych. Rozchodziły się bowiem w parę minut. Tym razem sytuacja okazała się jednak znacznie gorsza. Nie dość, że wiosenny program został wstrzymany, to jeszcze doszło do wycieku danych turystów.
Bon turystyczny na Warmię i Mazury. A miało być tak pięknie
Do rozdania przygotowano aż 2 miliony złotych, a najszybsi szczęśliwcy mogli liczyć na dofinansowanie rzędu 500 złotych w przypadku luksusowych hoteli lub 300 złotych przy wyborze agroturystyki czy pensjonatów. Zgłosić mogła się każda pełnoletnia osoba. Trzeba było zarezerwować minimum dwa noclegi w terminie od marca do połowy maja.
Warmia i Mazury już w zeszłym roku organizowały podobną akcję i nie było żadnych problemów. Kolejna edycja również zapowiadała się świetnie. Nawet uruchomiono wcześniej możliwość założenia konta, by serwery nie padły w czasie "godziny zero", czyli 27 lutego o godz. 11:00.
Coś jednak poszło nie tak. Organizatorzy musieli podjąć trudną decyzję. Turyści otrzymali informację o "czasowym wstrzymaniu programu" i unieważnieniu wszystkich wydanych już bonów (kwotowych i zniżkowych), by nie wpadły w niepowołane ręce.
Hakerzy zaatakowali system obsługujący bon. Wyciekły dane turystów
Organizatorzy przyznali, że doszło do "uzasadnionego podejrzenia ataku hakerskiego na system obsługujący Program 'Wiosna na Warmii i Mazurach'", w wyniku którego osoby trzecie mogły zyskać dostęp do informacji o uczestnikach.
Hasła teoretycznie pozostały bezpieczne (warto jednak je zmienić, jeśli gdzieś mamy takie samo), ale w ręce niepowołanych osób trafiły imiona, nazwiska, adresy e-mail oraz numery telefonów tysięcy Polaków. Mogą się więc teraz spodziewać nowego spamu i połączeń od botów i telemarketerów...
"W trosce o bezpieczeństwo uczestników oraz prawidłową realizację działań podjęliśmy decyzję o czasowym wstrzymaniu Programu" – czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie.
Przedstawiciele regionu dodali, że "Państwa czujność i szybka reakcja miały kluczowe znaczenie dla sprawnego zidentyfikowania zagrożenia". O całym zajściu został już powiadomiony Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a sprawą zajmują się odpowiednie służby.
Jak odzyskać pieniądze za nocleg na Warmii i Mazurach?
Dla osób, które zdążyły już wpłacić pieniądze na rezerwację hoteli, najważniejszą informacją jest fakt, że mają prawo do darmowego, pełnego zwrotu kosztów. W związku z unieważnieniem bonów turyści mogą zrezygnować z dokonanych rezerwacji.
"Osoby, które dokonały w 'Obiektach noclegowych' rezerwacji jako 'Uczestnicy Programu", mają prawo zrezygnować z rezerwacji w 'Obiekcie noclegowym' i odzyskać zaliczkę/opłatę rezerwacyjna/zadatek/inną należność uiszczoną wobec rezerwacji dokonanej w związku z uczestnictwem w Programie" – podkreślają twórcy programu w instrukcji dla poszkodowanych.
Mimo fatalnego startu nie wszystko jest jeszcze stracone. Pula pieniędzy nie została wykradziona przez hakerów i wciąż czeka na wykorzystanie. Organizatorzy deklarują chęć wznowienia akcji jeszcze w marcu. Informatycy już usunęli lukę techniczną w zabezpieczeniach, więc jest szansa, że sytuacja się nie powtórzy. Nowy bon turystyczny niewypałem. Teraz Polacy walczą o zwrot pieniędzy
Pierwszy w 2026 roku bon turystyczny zakończył się spektakularnym fiaskiem. Tysiące osób liczyło na tańszy urlop, ale program "Wiosna na Warmii i Mazurach" został nagle przerwany z powodu ataku hakerskiego. Teraz rozczarowani podróżni próbują odzyskać wpłacone zaliczki, zadając sobie pytanie: czy jest jeszcze szansa na powrót wiosennego bonu?
Każda kolejna edycja bonu turystycznego budzi ogromne emocje. Do tej pory jedynym zmartwieniem było to, czy uda się wygenerować kod zniżkowy szybciej niż tysiące innych chętnych. Rozchodziły się bowiem w parę minut. Tym razem sytuacja okazała się jednak znacznie gorsza. Nie dość, że wiosenny program został wstrzymany, to jeszcze doszło do wycieku danych turystów.
Bon turystyczny na Warmię i Mazury. A miało być tak pięknie
Do rozdania przygotowano aż 2 miliony złotych, a najszybsi szczęśliwcy mogli liczyć na dofinansowanie rzędu 500 złotych w przypadku luksusowych hoteli lub 300 złotych przy wyborze agroturystyki czy pensjonatów. Zgłosić mogła się każda pełnoletnia osoba. Trzeba było zarezerwować minimum dwa noclegi w terminie od marca do połowy maja.
Warmia i Mazury już w zeszłym roku organizowały podobną akcję i nie było żadnych problemów. Kolejna edycja również zapowiadała się świetnie. Nawet uruchomiono wcześniej możliwość założenia konta, by serwery nie padły w czasie "godziny zero", czyli 27 lutego o godz. 11:00.
Coś jednak poszło nie tak. Organizatorzy musieli podjąć trudną decyzję. Turyści otrzymali informację o "czasowym wstrzymaniu programu" i unieważnieniu wszystkich wydanych już bonów (kwotowych i zniżkowych), by nie wpadły w niepowołane ręce.
Hakerzy zaatakowali system obsługujący bon. Wyciekły dane turystów
Organizatorzy przyznali, że doszło do "uzasadnionego podejrzenia ataku hakerskiego na system obsługujący Program 'Wiosna na Warmii i Mazurach'", w wyniku którego osoby trzecie mogły zyskać dostęp do informacji o uczestnikach.
Hasła teoretycznie pozostały bezpieczne (warto jednak je zmienić, jeśli gdzieś mamy takie samo), ale w ręce niepowołanych osób trafiły imiona, nazwiska, adresy e-mail oraz numery telefonów tysięcy Polaków. Mogą się więc teraz spodziewać nowego spamu i połączeń od botów i telemarketerów...
"W trosce o bezpieczeństwo uczestników oraz prawidłową realizację działań podjęliśmy decyzję o czasowym wstrzymaniu Programu" – czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie.
Przedstawiciele regionu dodali, że "Państwa czujność i szybka reakcja miały kluczowe znaczenie dla sprawnego zidentyfikowania zagrożenia". O całym zajściu został już powiadomiony Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a sprawą zajmują się odpowiednie służby.
Jak odzyskać pieniądze za nocleg na Warmii i Mazurach?
Dla osób, które zdążyły już wpłacić pieniądze na rezerwację hoteli, najważniejszą informacją jest fakt, że mają prawo do darmowego, pełnego zwrotu kosztów. W związku z unieważnieniem bonów turyści mogą zrezygnować z dokonanych rezerwacji.
"Osoby, które dokonały w 'Obiektach noclegowych' rezerwacji jako 'Uczestnicy Programu", mają prawo zrezygnować z rezerwacji w 'Obiekcie noclegowym' i odzyskać zaliczkę/opłatę rezerwacyjna/zadatek/inną należność uiszczoną wobec rezerwacji dokonanej w związku z uczestnictwem w Programie" – podkreślają twórcy programu w instrukcji dla poszkodowanych.
Mimo fatalnego startu nie wszystko jest jeszcze stracone. Pula pieniędzy nie została wykradziona przez hakerów i wciąż czeka na wykorzystanie. Organizatorzy deklarują chęć wznowienia akcji jeszcze w marcu. Informatycy już usunęli lukę techniczną w zabezpieczeniach, więc jest szansa, że sytuacja się nie powtórzy. 
1 godzine temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·