Nieprawidłowości w liczeniu głosów. Tusk deklaruje

11 miesięcy temu 164
ZIZOO.PL

Donald Tusk zapewnił, że zwróci się do Adama Bodnara, by jako prokurator generalny nie wahał się przed powołaniem specjalnego zespołu do spraw ewentualnych nadużyć w wyborach. - Państwo polskie nie może lekceważyć żadnego sygnału świadczącego o tym, że gdzieś było fałszowanie - wskazał premier.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w związku z wizytą Donalda Tuska w MESKO S.A. premier został zapytany o kwestie dotyczące nieprawidłowości, które zostały odnotowane w 13 obwodowych komisjach wyborczych. Sąd Najwyższy podjął decyzję o ponownym przeliczeniu oddanych tam głosów.

Premier stwierdził, że w miejscach, gdzie doszło "do wyraźnych nadużyć albo wyraźnych błędów", reasumpcja jest jedyną "sensowną decyzją". Wskazał też, że zajmą się tym odpowiednie organy. - Ludzie często pytają: panie Tusk, dlaczego pan nie liczy głosów, nie unieważnia wyborów? Musimy być wszyscy poważni. Są instytucje, które są powołane, i to nie jest rząd - wskazał.

Donald Tusk zabiera głos w sprawie ponownego liczenia głosów. Zwróci się do Adama Bodnara

Szef rządu zapowiedział, że będzie kontaktował się w sprawie ewentualnych nieprawidłowości z Adamem Bodnarem. - Będę zwracał się do prokuratora generalnego, aby nie wahał się przed podjęciem działań, może nawet utworzenia specjalnego zespołu wobec zdarzeń, które mają być może znamiona przestępstwa, jeżeli chodzi o nadużycia czy fałszowanie wyborów - mówił.

- Nie dlatego, że moim zamiarem jest wywrócenie wyniku wyborów, ale państwo polskie nie może lekceważyć żadnego sygnału świadczącego o tym, że gdzieś było fałszowanie, nadużycie, zła wola, zwykła nieudolność - stwierdził Tusk, dodając że wszystkie te kwestie muszą zostać sprawdzone.

ZOBACZ: Netanjahu zostawił kartkę w Ścianie Płaczu. Ujawniono, co napisał

Premier stwierdził, że wtrącanie się rządu w procedury wyborcze "byłoby złe z punktu widzenia fundamentów demokracji". - Skoro i SN i PKW uznają, że tam, gdzie są ewidentne sygnały o nieprawidłowościach, należy głosy przeliczyć, na razie dotyczy to 12 czy 13 komisji, to nie mam żadnych wątpliwości, i nie chodzi mi o argumenty posła (Romana) Giertycha, rozumiem emocje po obu stronach, ale zostawmy na to na boku - powiedział Tusk.

Sąd Najwyższy zdecydował. Ponowne liczenie głosów w 13 OBW

"Postanowieniem z 11 czerwca 2025 r. Sąd Najwyższy dopuścił dowód z oględzin kart do głosowania z kilkunastu komisji" - podano w wydanym w czwartek komunikacie Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy przekazał, że do przeliczenia głosów dojdzie w następujących komisjach:

  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 95 w Krakowie,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 3 w Oleśnie,
  • Obwodowej Komisji nr 13 w Mińsku Mazowieckim,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 9 w Strzelcach Opolskich,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 25 w Grudziądzu,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 17 w Gdańsku,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 30 w Bielsku-Białej,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 61 w Bielsku-Białej,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 10 w Tarnowie,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 53 w Katowicach,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 35 w Tychach,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 6 w Kamiennej Górze,
  • Obwodowej Komisji Wyborczej nr 4 w Brześciu Kujawskim.

ZOBACZ: Ewakuacja Polaków z Iranu i Izraela? MSZ reaguje

W komunikacie czytamy, że zarządzono ponowne liczenie głosów "w celu ustalenia liczby ważnie oddanych głosów na poszczególnych kandydatów na urząd Prezydenta RP w głosowaniu, które odbyło się 1 czerwca 2025 r., w każdym z ww. obwodów".

Nieprawidłowości w kilkunastu komisjach nie wpłynęły na wynik?

Po ogłoszeniu wyników II tury wyborów prezydenckich media informowały o anomaliach po zliczeniu głosów, w niektórych komisjach wyborczych.

Podczas liczenia głosów po zakończeniu II tury wyborów prezydenckich, w jednej z komisji wyborczych w Mińsku Mazowieckim doszło do zamiany wyniku kandydatów - przekazały władze miasta. Przewodniczący komisji wyborczej tłumaczy się pomyłką, a sprawa może trafić do prokuratury. Wcześniej do podobnej sytuacji doszło w jednej z komisji wyborczych w Krakowie.

ZOBACZ: Atak Izraela na Iran. Rosja potępiła eskalację na Bliskim Wschodzie

Do podobnego błędu doszło w obwodowej komisji wyborczej numer 95 przy ul. Stawowej w Krakowie, która odwrotnie przypisała głosy oddane w II turze wyborów prezydenckich, co spowodowało, że wygrał tam Nawrocki, choć powinien Trzaskowski. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi Okręgowa Komisja Wyborcza w Krakowie.

Według doniesień mediów, do nieprawidłowości mogło dojść w kilkunastu komisjach, jednak wciąż błędy te nie wpłynęłyby na ostateczny wynik, ponieważ różnica pomiędzy obydwoma kandydatami wyniosła ponad 369 tysięcy głosów (Nawrocki zdobył 10 mln 606 tys. 877 głosów, Trzaskowski - 10 mln 237 tys. 286).

Czytaj więcej

Przeczytaj źródło