Niemieccy bandyci

12 godziny temu 2

Zalecane do czytania różnym gdańskim bęcwałom na Rondzie Wolnego Miasta Gdańska.

Celem wojny nie jest dotarcie do pewnych linii, ale fizyczna zagłada przeciwnika (…) przygotowałem swoje oddziały z trupia czaszka (SS) z rozkazem bezlitosnego posyłania na śmierć mężczyzn, kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i języka”. Tylko w ten sposób możemy uzyskać potrzebną nam przestrzeń życiową.

Adolf Hitler w przemówieniu do oficerów Wehrmachtu 22 sierpnia 1939 roku w Obersalzbergu.

Czy mogliśmy się bezczynnie przyglądać jak stojący niżej naród maltretuje zamieszkałych na tych terenach Niemców (…) Nie do zniesienia były szczególnie dwie sprawy. Po pierwsze - Gdańsk. Miasto, którego niemiecki charakter nie mógł być poddawany w wątpliwość (…) tworzące III Rzeszę idee przepajały Gdańsk przez wiele, wiele lat. Pomogły one ocalić niemieckiego ducha miasta (…) Pragnąłem wkroczyć tu jako wyzwoliciel.

Adolf Hitler 19 września 1939 roku w Dworze Artusa w Gdańsku.

Musicie tych zawszonych Polaków wytępić począwszy od kołyski, w ręce wasze oddaje los Polaków, możecie z nimi robić co chcecie.

Albert Foerster w przemówieniu do volksdeutschów 17 października w Wejherowie.

1 września to jest właściwy dzień, by zażądać na Westerplatte, przed Pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej, przed krematorium w KL Stutthof, w lesie w Piaśnicy od władz Republiki Federalnej Niemiec wypłaty reparacji za zbrodnie na Polakach, za zniszczenia i grabieże dokonywane w Polsce.

Stanąć jednoznacznie po stronie ofiar państwowej zbrodni niemieckiej, stanąć po stronie racji stanu państwa polskiego. Stanąć po tej stronie, po której stali ci, którzy bronili jego niepodległości, suwerenności, tożsamości.

Których niemiecka tłuszcza mordowała z nakazu swojego państwa.

Nie ma miejsce dla przedstawicieli RFN w Gdańsku pod pomnikami tej hańby dopóki sprawcy zabójstwa w biały dzień 1 września przed budynkiem Poczty Polskiej, eksklawy państwa polskiego w Wolnym Mieście Gdańsku, nie zostaną przez rząd niemiecki ujawnieni.

Kto zabił wychodzącego z białą flaga dyrektora Jana Michonia, kto spalił żywcem naczelnika Józefa Wąsika?

To jest pytanie do sędziego,dziś kanclerza, Merza, ambasadora Elibinga, konsul Pieper?

1 września to nie jest zwyczajowy polityczny odpust.

Atak na pocztę prowadził podporucznik SS Alfred Heinrich - zginął w trakcie bandyckiego napadu.Jego szefem i organizatorem napadu był standartenfuehrer SA, Willi Bethke, pułkownik policji porządkowej w Wolnym Mieście Gdańsku. Ze struktur policyjnych zniknął 15 września 1939 rok, wojnę przeżył, przesłuchiwany w sprawie napadu w Gdańsku nic nie pamiętał. Całość koordynował polityk NSDAP, SS Brigadenfuehrer Johannes Schaefer, szef policji porządkowej w Gdańsku. Za zbrodnie, którą popełnił, nigdy nie odpowiedział. Od gauleitera Foerstera dostał Krzyż Gdański - za zasługi dla partii i III Rzeszy. Po wyjeździe z Gdańska organizował getto w Łodzi, a po wojnie został tajnym współpracownikiem BND. Zmarł w Bielefeld w 1993 roku.

Jeśli przedstawiciele RFN nie chcą ujawnić, kto zastrzelił i spalił na oczach setek gdańskich gapiów wychodzącego z białą flaga polskich urzędników, nie mają praw honorowych, by tego dnia w miejscach skażonych zbrodnią udawać rytualną pokutę. Tając bowiem sprawców tych morderstw biorą na siebie odpowiedzialność za tę niemiecką hańbę.

O rzezi polskich urzędników, kupców, kolejarzy, leśników, księży, jesienią 1939 roku b. kanclerz, polityk CDU, twórca tzw. cudu gospodarczego Ludwig Erhard, zaangażowany podczas II wojny światowej w masowy rabunek polskiego majątku gospodarczego, powiedział, że była to „ewakuacja tak zwanej polskiej inteligencji”.

Który polski polityk mógł mieć czelność powiedzieć,że rządy CDU mogły być błogosławieństwem dla Polski?

Patrząc w oczy westerplatczyków, pocztowców, ofiar zbrodni pomorskiej w lesie opodal Kl Stutthof?

Zrzec się reparacji mimo uchwał sejmu polskiego?

Słuchać niemieckich połajanek o stawianiu Polsce zapór ogniowych?

Felieton ukazał się na portalu wybrzeze24.pl

Przeczytaj źródło