"Niech pan usunie te bariery". Bogdan Borusewicz apeluje do Karola Nawrockiego

5 godziny temu 4

W niedzielę w Gdańsku odbywają się obchody 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ "Solidarność". W południe przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej rozpoczęły się uroczystości z udziałem bohaterów wydarzeń sierpnia 1980 r., m.in. Bogdanem Borusewiczem, współorganizatorem strajku w stoczni, współautorem postulatów strajkowych, obecnie senatorem Koalicji Obywatelskiej.

"Marzę o tym, żeby następna uroczystość była wspólna"

"Byliśmy razem i marzy mi się taka sytuacja, żeby w następnym roku ta uroczystość była wspólna. Co roku marzę o tym, żeby następna uroczystość była wspólna. Możliwe, że to się nie zdarzy. Ale według mnie, to jest marzenie tej wspólnoty, którą przeżywaliśmy w 80. roku" - powiedział Borusewicz. "Dlatego zwracam się, panie prezydencie Nawrocki, niech pan usunie te bariery. One są niepotrzebne. My się porozumiemy" - kontynuował. Chodziło o barierki wydzielające teren wokół Europejskiego Centrum Solidarności, gdzie na 14.30 zaplanowano wizytę prezydenta.

Borusewicz o konieczności niesienia pomocy Ukraińcom

Borusewicz w swoim wystąpieniu podkreślił też konieczność dalszego niesienia pomocy ukraińskim uchodźcom. "Byliśmy razem jeszcze niedawno, kiedy otworzyliśmy nasze domy i mieszkania na nieszczęście Ukraińców, którzy uciekali przed straszną wojną. Ta wojna nadal trwa, protestuję przeciwko zamykaniu Polski przez tymi nieszczęśnikami. Oni uciekają przed bombardowaniem, artylerią. Oni też walczą za nas. Walczą w naszym interesie, bo w naszym interesie jest, żeby ta wojna nie przyszła na terytorium Polski" - powiedział.

Danuta Wałęsowa: "musimy być razem"

Uroczystości odbyły się bez udziału legendy "Solidarności", byłego prezydenta Lecha Wałęsy, który 31 sierpnia 1980 z Bramy nr 2 ogłosił zakończenie strajku i podpisanie porozumień gdańskich. Lech Wałęsa przebywa obecnie z serią wykładów w Stanach Zjednoczonych. Przed bramą stoczni głos zabrała jego żona, Danuta Wałęsa. "Musimy być razem, musimy się szanować i wtedy dojdziemy do dobrobytu i do dobrej demokracji" - powiedziała. "Życzę państwu wszystkiego dobrego w tę 45. rocznicę i mam nadzieję, że dożyję pięćdziesiątej" - dodała.

Danuta Wałęsa i min. Marta Cienkowska podczas uroczystości w Gdańsku Danuta Wałęsa i min. Marta Cienkowska podczas uroczystości w Gdańsku / PAP / Marcin Gadomski

"Wolność nie jest dana raz na zawsze"

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska przyznała w swoim wystąpieniu, że jest przedstawicielką pokolenia, które nie pamięta sierpnia'80, bo urodziła się po tych wydarzeniach. "Wtedy, gdy Polska była jeszcze krajem zniewolonym, a marzenie o wolności wydawało się jeszcze dalekie, ale dorastałam już w wolnej Polsce. W świecie, który narodził się dzięki odwadze, dzięki solidarności ludzi pracy, ludzi kultury, ludzi sumienia" - powiedziała. "45 lat temu w Gdańsku robotnicy domagali się rzeczy prostych, ale też wielkich zarazem. Prawa do godnej pracy, wolności słowa, szacunku dla człowieka. Dziś brzmi to tak oczywiście, ale wtedy było aktem odwagi i buntu wobec systemu, który chciał złamać ducha narodu" - zaznaczyła i zwróciła się do uczestników tamtych wydarzeń: "Składam wam głęboki hołd, bo wolność nie jest dana na zawsze".

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło