Nie tylko cisza nocna. O tych zasadach w sanatorium Polacy wciąż nie mają pojęcia i płacą kary
Wyjazd do uzdrowiska kojarzy się z błogim spokojem, borowinowymi okładami i spacerami po pijalniach wód. Mało który kuracjusz spodziewa się jednak, że turnus może zakończyć się rachunkiem opiewającym na kwotę kilkunastu tysięcy złotych. Surowe regulaminy i drastyczne kary finansowe stają się nową rzeczywistością w polskich sanatoriach, gdzie za jeden błąd można zapłacić więcej niż za pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu.








English (US) ·
Polish (PL) ·