Nie takich wieści spodziewali się Polacy. Termometry pokażą nawet -20℃

2 tygodni temu 28
ZIZOO.PL

„Jak jest zima to musi być zimno” – stwierdził palacz w kotłowni, którego zagrał Andrzej Stockinger w kultowym filmie „Miś” w reżyserii Stanisława Berei. W przyszłym tygodniu Polacy będą musieli zmierzyć się z jeszcze większym mrozem niż do tej pory.

Mieszkańcy nadwiślańskiej krainy już dawno nie doświadczyli takiej zimy. Niskie temperatury i intensywne opady śniegu to nasza codzienność i jesteśmy już nimi trochę zmęczeni. Wygląda jednak na to, że będziemy musieli uzbroić się w większą cierpliwość – na horyzoncie jest bowiem zjawisko, które opóźni w czasie nadejście wyczekiwanego ocieplenia.

Jak podaje redakcja portalu Interia, „wyż na wschodzie odepchnie odwilż na zachód”, co sprawi, że sytuacja pogodowa w Polsce stanie się jeszcze trudniejsza do wytrzymania.

Jest źle, ale będzie jeszcze gorzej. Polacy liczyli na inny scenariusz

Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowego Instytutu Badawczego prognozują, że na początku kolejnego tygodnia (chodzi o ten od 19 do 25 stycznia) termometry zaczną wskazywać niższe wartości. Srogiego mrozu doświadczą mieszkańcy północnego wschodu, centrum, a potem również zachodu.

Najgorzej będzie Polakom na Suwalszczyźnie i Podlasiu – mogą oni spodziewać się temp. w okolicach -10 stopni Celsjusza. Jeśli chodzi o środkową część kraju – tam będzie od około -5 do -7℃.

Osoby z wspomnianych terenów pozazdrościć będą mogli tym, które będą znajdowały się na zachodzie lub południowym zachodzie, choć ich sytuacja i tak nie będzie łatwa. Na krańcach, w ciągu dnia, termometry pokażą temp. na plusie – nawet 4-6℃. W drugiej połowie tyg. jednak znowu spadną – do tego pojawią się opady śniegu.

We wtorek i środę (20 i 21 stycznia), w nocy, na wschodnim terytorium, lokalnie będzie nawet -20℃. Gdy jednak wzejdzie słońce, na zachodzie i południowym zachodzie termometry wskazywały będą temp. na plusie.

Kiedy wrócą opady śniegu? Prognoza IMGW

Kulminacyjny moment mrozu przyjdzie najprawdopodobniej w piątek (23 stycznia). Doświadczą go wszyscy – bez wyjątku. Najgorzej będą mieli Polacy z południa, gdzie temp. spadnie do -10, a nawet -12℃.

Jeśli chodzi o powrót śniegu, z modeli IMGW wynika, że opady pojawią się w niemal całej Polsce w czwartek (22 stycznia).

Czytaj też:
Warszawa sparaliżowana, zima nie odpuszcza. 10 ostrzeżeń dla wschodniej Polski od IMGW
Czytaj też:
Zima uderza inaczej niż zwykle. Najgorsze dopiero przed nami

Przeczytaj źródło