Nie skinny ani straight. „Balloon denim” Moniki Olejnik to najbardziej wyrazisty trend sezonu

1 godzine temu 7
ZIZOO.PL

W świecie, w którym przez lata dominowały skinny i straight leg, moda robi wyraźny zwrot w stronę objętości. „Balloon denim” – spodnie o zaokrąglonej, lekko napompowanej formie – wracają jako jeden z najbardziej charakterystycznych fasonów sezonu. I choć na wybiegach pojawiają się już od kilku miesięcy, to dopiero street style nadaje im realny kontekst. Najlepszy przykład? Stylizacja Moniki Olejnik. Dziennikarka łączy oversize’owe jeansy z prostą, czarną bazą i mocnym akcentem kolorystycznym – czerwonym płaszczem. To zestawienie pokazuje, jak działa ten trend: objętość na dole wymaga równowagi u góry, ale jednocześnie daje ogromne pole do stylizacyjnej zabawy.

Balloon denim – modny trend jeansów wiosna-lato 2026 View Burdaffi on the source website

„Balloon denim” – na czym polega fenomen tego fasonu?

Sekret „balloon jeans” tkwi w ich konstrukcji. Szerokie w biodrach i udach, delikatnie zwężające się ku dołowi, tworzą charakterystyczną linię przypominającą balon. To właśnie ona nadaje sylwetce nową dynamikę – mniej oczywistą, bardziej modową.

W przeciwieństwie do klasycznych fasonów, które mają „znikać” w stylizacji, balloon denim gra pierwsze skrzypce. To element, który buduje cały look. Dlatego tak dobrze działa w zestawieniu z prostymi topami, gładkimi dzianinami czy minimalistycznymi dodatkami.

View Burdaffi on the source website

Jak nosić „balloon jeans” w stylu Moniki Olejnik?

Kluczem jest balans. Jeśli wybierasz objętościowy dół, postaw na bardziej dopasowaną lub krótszą górę – top, golf albo sweter wsunięty w spodnie. Monika Olejnik sięga po klasykę: czarny top i wyrazisty płaszcz, który nadaje stylizacji energii.

Równie ważne są dodatki. Chunky buty lub minimalistyczne sneakersy podkreślają nowoczesny charakter fasonu, a duże okulary dodają całości wyrazistości. „Balloon denim” to trend dla tych, którzy chcą wyjść poza schemat. W sezonie 2026 nie chodzi już o to, by jeansy były tłem. Mają być statementem – i dokładnie tak nosi je Monika Olejnik.

Przeczytaj źródło