Nawrocki wspomniał Wałęsę: "Nikt nie zabroni nam mówić prawdy". Sala BHP wybuchła oklaskami

8 godziny temu 1

Nikt nie zabroni nam opisywać rzetelnie i mówić prawdy, kim był Lech Wałęsa. Za to dziękuję Sławomirowi Cenckiewiczowi - powiedział w niedzielę w Sali BHP Stoczni Gdańskiej prezydent Karol Nawrocki.

Prezydent Karol Nawrocki w Sali BHP

fot. Mikołaj Bujak - KPRP

Prezydent Karol Nawrocki w Sali BHP

W historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej rozpoczęło się w niedzielę uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "S" z udziałem m.in. prezydenta Karola Nawrockiego. Wydarzenie jest tradycyjnym punktem organizowanych przez związek obchodów rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Gdańsku.

- Szanowni bohaterowie naszej wolności. Także mojej wolności; człowieka urodzonego w latach osiemdziesiątych. Mogę żyć w wolnej Polsce dzięki wam i chcę wam za to podziękować bohaterowie Solidarności - zwrócił się najpierw do zebranych prezydent Nawrocki.

Jak mówił, „trudno nie czuć emocji w Sali BHP Stoczni Gdańskiej, która mimo, że w bryle architektonicznej powstała w wieku XIX, to dziś, w naszej wspólnie narodowej, Salę BHP definiujemy wyłącznie przez pryzmat tego, co udało się w sierpniu roku 1980”. - To najlepszy dowód na to, że wówczas w Polsce zdarzyło się coś wyjątkowego. Coś, na co czekały kolejne pokolenia Polaków - dodał.

Wspominał poprzednią rolę jako prezesa Instytutu Pamięci Narodowej: „staję tutaj wobec państwa także z osobistym wzruszeniem. Przez ostatnie cztery lata miałem wielki i zobowiązanie w imieniu obecnego z nami prezydenta Andrzeja Dudy wręczać Krzyże Wolności i Solidarności naszym bohaterom. Wręczałem je tu, w Sali BHP, i w całej Polsce. Wręczałem je tym, którzy uciekli z wizji państwa polskiego na wiele dekad po roku 1989. Tym, którzy zachowali się jak trzeba w 1980 roku, a o których państwo polskie na wiele lat zapomniało. Którzy „dziękuję”nie usłyszeli nigdy od Polski”.

- Polska dziękuję dziś milionom, którzy stanęli po dobrej stronie w rewolucji sierpnia roku 1980. Będziemy nadal się o nich upominać - powtórzył.

Jak wskazał, „nie da się opowiedzieć historii wielkiej Solidarności także bez wielkich nazwisk. Są dziś z nami Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Krzysztof Wyszkowski”. - Wspominamy także ś.p. Annę Walentynowicz, matkę Solidarności. To dla niej był ten strajk. To ona sprawiła, źe strajk stał się solidarnościowy - podkreślił Nawrocki.

Wspomniał również o byłym prezydencie:

"w tej historii jest też przewodniczący Solidarności Lech Wałęsa, o którym zapominać nie możemy, bo poddalibyśmy się politycznej amnezji”.

- Nikt nie zabroni nam opisywać rzetelnie i mówić prawdy, kim był Lech Wałęsa. Za to dziękuję Sławomirowi Cenckiewiczowi – powiedział Nawrocki, co spotkało się z donośnymi oklaskami.

- Chcemy dla dobra wspólnego stawać w prawdzie o Solidarności. Czerpać z niej, bo to nie tylko tradycja i historia, ale też zobowiązanie – deklarował.

Przeczytaj źródło