Po wecie Karola Nawrockiego ustawa o kryptoaktywach wróciła do Sejmu. Senat zaproponował poprawki a posłowie zdecydowali o ich losie.
Na początku grudnia Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą rynku kryptowalut. Rzecznik prezydenta tłumaczył, że polityk zdecydował się na taki krok, ponieważ ustawa przewiduje możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptoaktywów jednym kliknięciem.
– Przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć. Gdy rząd wyłączy stronę, ludzie tracą dostęp do swoich cyfrowych środków. Na to nie można się zgodzić. W większości państw Unii Europejskiej stosuje się prostą listę ostrzeżeń, która chroni konsumentów bez blokowania całych serwisów – wyjaśniał Rafał Leśkiewicz.
Tusk ostro o wecie Nawrockiego
W opinii Donalda Tuska „weto było poważnym błędem”. – Zaproponowaliśmy ustawę jako ostatni kraj w Unii Europejskiej, aby rynek kryptowalut był rynkiem przejrzystym i aby państwo elementarnie chroniło uczestników tego rynku. Ta ustawa nie jest wymierzona w tych, którzy inwestują w kryptowaluty. Ta ustawa miała chronić wszystkich, którzy inwestują w kryptowaluty – powiedział polityk KO.
23 stycznia sprawa ponownie wróciła do Sejmu. W głosowaniu posłowie odrzucili poprawkę Senatu, która zakładała podniesienie maksymalnej opłaty dla KNF od firm z rynku kryptowalut do 0,5 proc. ich przychodów. Rząd tłumaczył, że opłata nie byłaby pobierana w pierwszym roku obowiązywania ustawy, a później miałaby zależeć od realnych kosztów nadzoru.
Zdaniem rządu, zbyt niska stawka mogłaby nie wystarczyć na pokrycie tych kosztów. Ostatecznie jednak Sejm wcześniej obniżył maksymalną opłatę do 0,1 proc. Według prognoz KNF faktyczna stawka i tak nie powinna przekroczyć tego poziomu. Pozostałe zapisy ustawy są dokładnie takie same jak te, które znalazły się w ustawie zawetowanej przez Karola Nawrockiego.
Nawrocki szykuje kolejne weto. Tusk się wścieknie
Jeszcze przed głosowaniem w Sejmie Zbigniew Bogucki stwierdził, że „zmiana dotycząca maksymalnej stawki opłaty z 0,4 do 0,1 proc. przychodów uzyskiwanych przez podmioty działające na rynku kryptoaktywów, została zgłoszona w pewnej dobrej refleksji”.
Tymczasem innego zdania był Senat, który zaproponował ustalenie opłaty na poziomie 0,5 proc. – Nawet tę jedną poprawkę wprowadzoną na etapie prac sejmowych, która przeszła, też chcecie dzisiaj odrzucić. Poszedł rozkaz od Donalda Tuska: ani kroku wstecz tylko po to, żeby walczyć z prezydentem – komentował szef Kancelarii Prezydenta.
Jednocześnie w rozmowie z dziennikarzami współpracownik Karola Nawrockiego dał do zrozumienia, że ustawa może zostać ponownie zawetowana. - Ta ustawa zjedzie do Wysokiej Izby szybciej niż pan premier w Dolomitach na nartach, bez podpisu pana prezydenta – zapowiedział.
Czytaj też:
Słowa Trumpa wywołały burzę w Polsce. Tak zareagował SikorskiCzytaj też:
Nawrocki z nową inicjatywą. To będzie przełom?







English (US) ·
Polish (PL) ·