W sobotę ulicami Jeleniej Góry przeszedł Marsz Ciszy upamiętniający zabitą w grudniu 11-letnią Danusię. Podczas wydarzenia odczytano list od rodziców i brata Danusi. "Nasze życie zostało złamane" - usłyszeliśmy. Bliscy zaapelowali również do zgromadzonych na marszu osób.
W Jeleniej Górze mieszkańcy i bliscy upamiętnili tragiczną śmierć 11-letniej Danusi, która została zamordowana przez o rok starszą koleżankę ze szkoły.
Jak relacjonuje reporterka RMF FM Martyna Czerwińska, na początku został odczytany list od rodziców i brata Danusi. "Nasze życie zostało złamane. Nasze plany i marzenia. Nasza perełka, nasze słoneczko. Nie dociera do nas jeszcze, że jej nie ma" - usłyszeliśmy.
Wiele osób nie potrafiło powstrzymać emocji, miało łzy w oczach. Na marszu nie brakowało koleżanek Danusi, które do tej pory bardzo przeżywają tę stratę.
Bliscy dziewczynki apelowali do zgromadzonych na marszu dorosłych o większą uważność, o ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych, o kontrolę grup klasowych w sieci i o zmiany w szkołach i w prawie, tak aby taka historia nigdy się nie powtórzyła.
"Śmierć naszej córki nie może być po nic. Zamknęłaś oczy, aby znowu je zobaczyć" - tymi słowami zakończył się list.
Na Błoniach Jeleniogórskich mieszkańcy ze świec utworzyli wielkie serce.
Do zbrodni doszło 15 grudnia 2025 roku przy ul. Wyspiańskiego w pobliżu szkoły podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze. Ok. godz. 14:50 znaleziono tam ciało 11-latki.
W sprawie zatrzymano 12-latkę - obie dziewczynki chodziły do tej samej szkoły, znały się jedynie z widzenia.
Z nieoficjalnych relacji świadków wynika, że na skwerze doszło do fatalnej w skutkach kłótni - informowała dziennikarka RMF FM Martyna Czerwińska.
Na konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska przekazała, że na ciele 11-latki były widoczne obrażenia, które powstały w wyniku zadania ich ostrym narzędziem. Policja zabezpieczyła nóż, który mógł być narzędziem zbrodni. Wciąż nie jest znany motyw zbrodni.
We wtorek 16 grudnia 12-latka została przesłuchana przez policję. Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszka Makowska wyjaśniła, że jeżeli dziecko skończyło 10 lat, a nie ukończyło 13 lat, to sąd będzie prowadził postępowanie w sprawie o demoralizację.
Postępowanie sądowe będzie miało zatem na celu ustalenie, czy istnieją okoliczności świadczące o demoralizacji nieletniego i czy zachodzi potrzeba zastosowania wobec nieletniego środków określonych w ustawie - poinformowała.

1 tydzień temu
10







English (US) ·
Polish (PL) ·