Jest tylko jedna noc w roku, kiedy Hollywood naprawdę staje na baczność — i nie chodzi wyłącznie o nagrody. Gala wręczenia Oscarów to od dekad największa scena modowa globu, rytuał piękna i ambicji, podczas którego gwiazdy mają kilkanaście sekund na czerwonym dywanie, żeby zapisać się w historii stylu. Niektórym udaje się to na zawsze. 15 marca 2026 roku, podczas 98. ceremonii w Dolby Theatre w Los Angeles, historia modowa znowu się zapisała — i to w kilku akapitach jednocześnie.
Oscary 2026: Chanel podbił czerwony dywan
Ton wieczoru nadał Chanel pod rządami Matthieu Blazy'ego: cztery wielkie gwiazdy pojawiły się w kreacjach słynnego domu, każda interpretując jego DNA zupełnie inaczej. Teyana Taylor tchnęła w niego zmysłowość, Jessie Buckley — romantyzm w stylu Grace Kelly, Nicole Kidman — wieczną hollywoodzkość, a Pedro Pascal udowodnił, że Chanel może być też rewolucją w świecie mody męskiej. Kiedy ostatnio jeden dom zdominował galę w takim stopniu? Trzeba cofnąć się do epoki Lagerfelda.
Ale 2026 rok nie należał wyłącznie do Chanel. Demi Moore w piórach Gucci zaprojektowanych przez Demnę udowodniła, że odważna moda może być jednocześnie dyplomatyczna. Rose Byrne w czarnym Diorze Jonathana Andersona z kwiatowym haftem przypomniała, że couture to nie ćwiczenie z przepychu, lecz ze smaku. Anne Hathaway powróciła na Oscary po latach nieobecności — i wróciła w wielkim stylu, w sukni Valentino, która wywołała westchnienie na całym czerwonym dywanie. Gwyneth Paltrow w białej kreacji Armani Privé przywołała ducha swojej legendarnej stylizacji sprzed dekad, tym razem bez różu, za to z dojrzałą pewnością siebie, której nie można kupić u żadnego projektanta.
Trendem wieczoru okazały się pióra — pojawiły się w trzech z najgłośniejszych kreacji nocy — oraz pełne spódnice nawiązujące do złotego wieku Hollywood. Wśród projektantów triumfowały domy, które właśnie przechodzą ciekawą transformację: Chanel pod Blazym, Dior pod Andersonem, Givenchy pod Sarah Burton, Valentino pod nowym kierownictwem. Oscary 2026 były galą nowych rozdziałów — zarówno w kinie, jak i w modzie.
Zebraliśmy to, co najlepsze z tej wyjątkowej nocy.
Anna Wintour i Anne Hathaway na scenie: moment, ktorego nikt sie nie spodziewał
Anne Hathaway wróciła na Oscary — i wróciła w Valentino. Wybór projektanta miał tym razem głębszy, osobisty wymiar: Valentino Garavani, legendarny twórca domu mody, zmarł na początku 2026 roku. Hathaway była na jego pogrzebie w Rzymie i napisała: „Był moim drogim, ukochanym przyjacielem, który mnie edukował, wychowywał i co roku na urodziny słał mi kwiaty”. Kwiatowa suknia Valentino na czerwonym dywanie była hołdem -- cichym, eleganckim i absolutnie wymownym.
Ale prawdziwym zaskoczeniem wieczoru nie była sama Hathaway. Była nią kobieta, która wyszła razem z nią na scenę, by wręczyć Oscary za najlepsze kostiumy i charakteryzację: Anna Wintour - redaktorka naczelna Vogue, ikona mody i od dekad nieoficjalny pierwowzór Mirandy Priestly, bezwzględnej szefowej z kultowego filmu „Diabeł ubiera się u Prady” z 2006 roku. Przez dwadzieścia lat Wintour zachowywała stoicki spokój wobec faktu, że świat widzi w niej Mirandę. Na 98. gali Oscarów postanowiła to zmienić - i wcieliła się w rolę tak naturalnie, jakby nigdy z niej nie wychodziła.
Zanim ogłoszono nominacje, Hathaway zwróciła się do partnerki: „Anno, co sądzisz o mojej sukni tej nocy?” Wintour, w ciemnych okularach i bez śladu uśmiechu, zignorowana pytanie i przeszła prosto do listy nominowanych. Sala ryknęła śmiechem. Na zakończenie Wintour pożegnała Hathaway słowami: „Dziękuję, Emily” -- używając imienia postaci granej przez Emily Blunt, nie jej. Żart, hołd i sprytna zapowiedź w jednym: „Diabeł ubiera się u Prady 2”, z powracającą obsadą Streep, Hathaway i Blunt, wchodzi do kin 1 maja 2026 roku. Po dwudziestu latach Miranda Priestly wraca. I jak widać - Anna Wintour jest gotowa.
Kylie Jenner wspierala Timothee Chalamet -- i przy okazji skradla jego show
Kylie Jenner przyszła na 98. galę Oscarów jako partnerka Timothée Chalameta, nominowanego za rolę w „Marty Supreme”. Nie musiała się starać, a mimo to wyglądała jak gwiazda pierwszej wielkości. Błyszcząca, dopasowana suknia Schiaparelli, zaprojektowana przez Daniela Roseberry'ego, przyciągała wzrok jak magnes. Projektant powiedział, że pracując z Jenner, obserwował kobietę, która bawi się własnym wizerunkiem z rzadko spotykaną swobodą.
Trendy Oscarow 2026: co zapamietamy po tej nocy?
Gdyby szukać jednego słowa na opis mody 98. gali Oscarów, byłoby to: transformacja. Zarówno w sensie dosłownym - pióra jako wiodący motyw wieczoru, pojawiające się w kreacjach Taylor, Moore i Kidman -- jak i metaforycznym. Triumfowały domy, które właśnie piszą nowe rozdziały swojej historii: Chanel pod Blazym, Dior pod Andersonem, Givenchy pod Sarah Burton, Valentino w obliczu straty założyciela. Każdy z tych domów pokazał, że tradycja i nowoczesność nie muszą być sprzeczne - wystarczy odwaga.
Obok piór królowały pełne spódnice w stylu retro, minimalistyczne krawiectwo oraz couture traktowane jako język osobisty, nie kostium. Czerwony dywan Oscarów 2026 był też galą powrotów: Paltrow z nową pewnością siebie, Hathaway z hołdem ukrytym w tkaninie, Hudson z mamą w pierwszym rzędzie. Moda, jak zawsze na Oscarach, opowiadała własną historię - równoległą do tej na ekranie, i równie trudną do zapomnienia.
Zobacz zdjęcia gwiazd w naszej galerii!
Kate Hudson pojawiła się na pokazie Armani Privé w Paryżu w sierpniu i — jak się okazało — wróciła na Oscary w kreacji, która wyglądała jak uszyta na miarę tej konkretnej nocy. Subtelna, pewna siebie, niezmiennie fotogeniczna. Hudson w Armani to kombinacja, która nigdy nie zawodzi, ale tym razem miała w sobie coś szczególnie osobistego — może dlatego, że zabrała na galę swoją mamę, Goldie Hawn.

1 godzine temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·