Tym razem powrót gorsetu nie jest tylko sentymentalnym przypomnieniem Y2K. Jego powrót do mody wiąże się z szekspircore – trendem, który czerpie z teatru elżbietańskiego, dramatów Szekspira, wiktoriańskich gorsetów i całej dramatycznej, scenicznej estetyki. Wyobraźcie sobie księżniczki, bohaterki romantyczne, ale przeniesione do 2026 roku i zupełnie nowej scenerii. Do tego dochodzi nostalgia za modą lat 2000., gdzie gorset funkcjonował jako wielowymiarowy top na każdą okazję. Jego obecny powrót jest naprawdę intrygujący. Postanowiłam sprawdzić, jakie gorsety serwują współczesne sieciówki.
TOP 5 gorsetów na lato
W moich ulubionych sieciówkach znalazłam pełną paletę tego typu topów: gorsetowe kamizelki na guziki, typowe gorsety jak z sukni balowych, sznurowane modele, koronkowe bustiery i bieliźniane topy, które można nosić jak normalną górę. Rzadko zdarza się, żeby trend z przeszłości wrócił w tak dojrzałej formie, ale tu naprawdę widzę progres. Zamiast jednego „słusznego” fasonu dostajemy całą modową talię kart.
Gorset z H&M w bieliźnianym stylu
To ukłon w stronę szekspircore w najbardziej użytkowej wersji. Wygląda trochę jak skrzyżowanie gorsetowej bazy z kamizelką: ma wyraźnie zaznaczone pionowe cięcia, dopasowaną talię i dekolt, który aż prosi się o białą koszulę pod spód. Do tego świetnie będą pasowały szerokie jeansy albo spodnie w kant i mokasyny. Warto też „przetestować go” ze spódnicą maxi i cięższymi butami. Ten model pięknie podkreśla talię i nadaje całej sylwetce trochę nonszalanckiego charakteru.
Koronkowy gorset z Zary rodem z poetcore
To już czysta poezja bieliźnianej estetyki. Mamy tu transparentną koronkę, usztywniane miseczki i wyraźnie zarysowaną formę, która od razu przywodzi na myśl romantyczne bohaterki. Ten model połączyłabym z prostymi jeansami albo skórzanymi spodniami, a na wierzch wybrałabym oversize’ową marynarkę, żeby przełamać dosłowność bieliźnianego vibe’u. Można też pójść w totalny szekspircore i zestawić go z rozkloszowaną spódnicą midi.

fot. Materiał prasowe / Zara
Czarny top gorsetowy z Mohito w eleganckim stylu
Ma prostą, elegancką formę, subtelnie zaznaczony dekolt i talię. Świetnie współgra z garniturem. Można założyć też do niego szerokie spodnie i baleriny albo szpilki. W wersji wieczorowej połączę go z jedwabistą spódnicą midi i biżuterią w złotym odcieniu.
Satynowy gorset z Bershki prosto z szafy milenialsów
To typowy przykład mody Y2K, która powróciła w niezmienionej formie. Ma gładką, lekko błyszczącą powierzchnię i konstrukcję bustiera. Zestawię go z szerokimi spodniami z wysokim stanem i sneakersami. W bardziej eleganckiej wersji wybiorę spódnicę ołówkową lub skórzane spodnie i sandały na obcasie.

fot. Materiały prasowe / Bershka
Top gorsetowy z Sinsay zastępuje kamizelkę
To z kolei moja odpowiedź na pytanie „co założyć zamiast klasycznej garniturowej kamizelki”? Ma prostszy fason i guziki na całej długości. Idealnie odnajduje się jako baza w codziennych zestawach. Zakładam go do jeansów z wysokim stanem, dorzucam kardigan albo ramoneskę i gotowe. To świetna opcja, jeśli dopiero oswajacie się z myślą o gorsecie i nie chcecie od razu wybierać koronek czy sznurowanych modeli.
Gorset 2.0 – kontrowersyjny powrót odczarowany
Powiem wam, dlaczego warto wpuścić gorset z powrotem do swojej szafy. Po pierwsze, genialnie modeluje proporcje – podkreśla talię i sylwetkę. Po drugie, idealnie wpisuje się w klimat szekspircore, który łączy teatralność z codziennością. Po trzecie, dla nas, milenialek, ma w sobie miły element nostalgii Y2K: przypomina nasze dawne stylizacje, tylko w bardziej świadomej wersji.









English (US) ·
Polish (PL) ·