"Akolita" to serial z uniwersum "Gwiezdnych wojen", który w czasie emisji był bombardowany przez nieprzychylnych mu fanów z jeszcze większym natężeniem niż "Obi-Wan Kenobi". Po pierwszym sezonie Disney nie dał zielonego światła jego kontynuacji, tłumacząc tę decyzję słabymi wynikami oglądalności. Po dwóch latach tytuł wskoczył do rankingu popularności Disney+. Dlaczego?
"Akolita" Leslye Headland, reżyserki i scenarzystki "Russian Doll", rozgrywa się 100 lat przed wydarzeniami ukazanymi w "Mrocznym widmie", czyli w Erze Wielkiej Republiki, kiedy Zakon Jedi przeżywał swój rozkwit. Czułe na moc bliźniaczki Osha i Mae dorastały na planecie Brendok, gdzie działał poteżny sabat czarownic (Rue z "Igrzysk śmierci"), któremu nieprzychylni byli rycerze jasnej strony Mocy. W dzieciństwie siostry zostały rozdzielone. Jedna z dziewczyn stała się uczennicą Qimira, Sitha wydalonego niegdyś z Akademii Jedi.
Po latach "Akolita" nieoczekiwanie powrócił do rankingu TOP 10 Disney+
Serial Disney+ był oskarżany przez część miłośników twórczości George'a Lucasa o łamanie kanonu "Gwiezdnych wojen". Poszło przede wszystkim o okoliczności narodzin bliźniaczek granych przez Amandlę Stenberg z "Igrzysk śmierci". Przypomnijmy, że matka Aniseya zapewniała, że to "ona je stworzyła", a nie midichloriany, które miały doprowadzić do wyjątkowego poczęcia Anakina Skywalkera z "woli samej Mocy". Ponadto na ekranie mogliśmy ujrzeć Zakon Jedi od jego złej, skorumpowanej strony.
"'Akolita' nie jest jednak 'największym gniotem' w świecie 'Gwiezdnych wojen', tak jak upierają się niektórzy. Oferuje ciekawe spojrzenie na Moc (wykonanie to już inna kwestia) i nie powiela bezpiecznych, leniwych motywów typowych dla sagi Skywalkerów" – pisaliśmy wcześniej w naTemat.
Dzieło Headland spotkało się z dużą kampanią nienawiści, w której nie brakowało rasistowskich, mizoginistycznych i transfobicznych odzywek pod adresem różnorodnej obsady, a także bombardowania ocen w telewizyjnych agregatorach. Disney+ ostatecznie anulował "Akolitę" po jednym sezonie, powołując się na jego wysokie koszty produkcji (budżet wyniósł 230 mln dolarów) i niską oglądalność.
Dalsza część artykułu poniżej.
Mało kto spodziewał się, że po dwóch latach od emisji "Akolita" znów wskoczy do rankingu dziesięciu najpopularniejszych seriali serwisu streamingowego Disney+. FlixPatrol podaje, że serial uplasował się na dziewiątym miejscu.
Eskperci tłumaczą wzrost oglądalności "Akolity" nową falą zainteresowanie "Gwiezdnymi wojnami" – niedawno odbyła się premiera serialu animowanego "Gwiezdne wojny: Maul – Mistrz Cienia", a w maju na srebrny ekran trafi film "Mandalorian & Grogu" Jona Favreau z Pedrem Pascalem i Sigourney Weaver.
Przypomnijmy, że w obsadzie "Akolity" – oprócz Amandli Stenberg – znaleźli się również Jung-Jae Lee ("Squid Game"), Manny Jacinto ("Dobre miejsce"), Carrie-Anne Moss ("Matrix"), Jodie Turner-Smith ("After Yang"), Dafne Keen ("Logan: Wolverine"), Dean-Charles Chapman ("Gra o tron"), David Harewood (gra Alan Wake 2), Harry Trevaldwyn ("Jak wytresować smoka") i Rebecca Henderson ("Odpowiednie zachowanie"). Najbardziej hejtowany serial Star Wars znów hitem. Zwrot, którego nikt nie przewidział
"Akolita" to serial z uniwersum "Gwiezdnych wojen", który w czasie emisji był bombardowany przez nieprzychylnych mu fanów z jeszcze większym natężeniem niż "Obi-Wan Kenobi". Po pierwszym sezonie Disney nie dał zielonego światła jego kontynuacji, tłumacząc tę decyzję słabymi wynikami oglądalności. Po dwóch latach tytuł wskoczył do rankingu popularności Disney+. Dlaczego?
"Akolita" Leslye Headland, reżyserki i scenarzystki "Russian Doll", rozgrywa się 100 lat przed wydarzeniami ukazanymi w "Mrocznym widmie", czyli w Erze Wielkiej Republiki, kiedy Zakon Jedi przeżywał swój rozkwit. Czułe na moc bliźniaczki Osha i Mae dorastały na planecie Brendok, gdzie działał poteżny sabat czarownic (Rue z "Igrzysk śmierci"), któremu nieprzychylni byli rycerze jasnej strony Mocy. W dzieciństwie siostry zostały rozdzielone. Jedna z dziewczyn stała się uczennicą Qimira, Sitha wydalonego niegdyś z Akademii Jedi.
Po latach "Akolita" nieoczekiwanie powrócił do rankingu TOP 10 Disney+
Serial Disney+ był oskarżany przez część miłośników twórczości George'a Lucasa o łamanie kanonu "Gwiezdnych wojen". Poszło przede wszystkim o okoliczności narodzin bliźniaczek granych przez Amandlę Stenberg z "Igrzysk śmierci". Przypomnijmy, że matka Aniseya zapewniała, że to "ona je stworzyła", a nie midichloriany, które miały doprowadzić do wyjątkowego poczęcia Anakina Skywalkera z "woli samej Mocy". Ponadto na ekranie mogliśmy ujrzeć Zakon Jedi od jego złej, skorumpowanej strony.
"'Akolita' nie jest jednak 'największym gniotem' w świecie 'Gwiezdnych wojen', tak jak upierają się niektórzy. Oferuje ciekawe spojrzenie na Moc (wykonanie to już inna kwestia) i nie powiela bezpiecznych, leniwych motywów typowych dla sagi Skywalkerów" – pisaliśmy wcześniej w naTemat.
Dzieło Headland spotkało się z dużą kampanią nienawiści, w której nie brakowało rasistowskich, mizoginistycznych i transfobicznych odzywek pod adresem różnorodnej obsady, a także bombardowania ocen w telewizyjnych agregatorach. Disney+ ostatecznie anulował "Akolitę" po jednym sezonie, powołując się na jego wysokie koszty produkcji (budżet wyniósł 230 mln dolarów) i niską oglądalność.
Dalsza część artykułu poniżej.
Mało kto spodziewał się, że po dwóch latach od emisji "Akolita" znów wskoczy do rankingu dziesięciu najpopularniejszych seriali serwisu streamingowego Disney+. FlixPatrol podaje, że serial uplasował się na dziewiątym miejscu.
Eskperci tłumaczą wzrost oglądalności "Akolity" nową falą zainteresowanie "Gwiezdnymi wojnami" – niedawno odbyła się premiera serialu animowanego "Gwiezdne wojny: Maul – Mistrz Cienia", a w maju na srebrny ekran trafi film "Mandalorian & Grogu" Jona Favreau z Pedrem Pascalem i Sigourney Weaver.
Przypomnijmy, że w obsadzie "Akolity" – oprócz Amandli Stenberg – znaleźli się również Jung-Jae Lee ("Squid Game"), Manny Jacinto ("Dobre miejsce"), Carrie-Anne Moss ("Matrix"), Jodie Turner-Smith ("After Yang"), Dafne Keen ("Logan: Wolverine"), Dean-Charles Chapman ("Gra o tron"), David Harewood (gra Alan Wake 2), Harry Trevaldwyn ("Jak wytresować smoka") i Rebecca Henderson ("Odpowiednie zachowanie"). 
1 godzine temu
6






English (US) ·
Polish (PL) ·