Na tę ekranizację bestsellera Colleen Hoover czekał cały świat. „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” już w kinach!

2 godziny temu 2
ZIZOO.PL

Nowa ekranizacja Colleen Hoover trafiła do kin, ale tym razem nie chodzi tylko o miłość. „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” to historia o winie, stracie i próbie odbudowania życia tam, gdzie wszystko się rozpadło. Główna bohaterka wraca po latach do miejsca, które nie chce jej przyjąć i musi zmierzyć się z konsekwencjami przeszłości, które wciąż definiują jej teraźniejszość.

Kolejna ekranizacja Colleen Hoover. „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” już w kinach

13 marca 2026 na ekrany kin w Polsce trafił „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam”. Tym razem punkt ciężkości nie leży w samym romansie, ale w próbie poskładania życia po tragedii, która wciąż dzieli ludzi wokół głównej bohaterki. Temat historii ustawia ton: powrót do miejsca, w którym wszystko się zaczęło i gdzie nie da się udawać, że przeszłość nie istnieje.

„Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” - fabuła

Bohaterką jest Kenna Rowan (Maika Monroe), uznana za winną wypadku, w którym zginął jej chłopak. Po wyjściu z więzienia wraca do rodzinnego miasta, bo chce odbudować relację z córeczką. Tyle że ta droga jest dla niej formalnie zamknięta: niedoszli teściowie doprowadzili do pozbawienia jej praw rodzicielskich, a Kenna nie może nawet zbliżać się do dziewczynki. W praktyce oznacza to walkę o kontakt w sytuacji, gdy każdy krok może zostać potraktowany jako naruszenie granic. W tym napięciu pojawia się Ledger Ward (Tyriq Withers) - lokalny właściciel baru i najlepszy przyjaciel zmarłego chłopaka Kenny. To on jako jedyny nie wpisuje Kenny w najprostszy schemat osądu i nie traktuje jej jak uosobienia zła. Film prowadzi tę relację na tle konfliktu z rodziną chłopaka i społecznego chłodu, który nie znika wraz z końcem wyroku. Dla widza to opowieść o tym, jak trudno wrócić do zwykłego życia, gdy wizerunek „winnej” zostaje przyklejony na stałe.

Wraz z rozwojem fabuły ujawniane są kolejne elementy zdarzeń wokół śmiertelnego wypadku. Równolegle widać, jak różne osoby próbują sobie poradzić z bólem: z perspektywy dziewczyny po stracie, rodziców, którym syn został brutalnie i przedwcześnie odebrany, oraz przyjaciela, który nie może sobie wybaczyć, że tamtego dnia nie było go przy koledze. Emocje nie opadają, bo żałoba nie została domknięta - bohaterowie noszą ją w sobie już od pięciu lat.

Reżyserka Vanessa Caswill stawia na prostą historię

Za kamerą stanęła Vanessa Caswill. W obsadzie znaleźli się także Bradley Whitford i Lauren Graham, jednak w filmie ich potencjał nie zostaje mocno wykorzystany. Całość pozostaje historią nieskomplikowaną, nastawioną na uczucia i na to, co dzieje się „po” tragedii: kiedy trzeba żyć dalej, a jednocześnie wciąż walczy się o możliwość bycia częścią czyjegoś świata. Ten tytuł jest kierowany do konkretnej widowni - według recenzji najbardziej usatysfakcjonowani mają być fani twórczości Colleen Hoover. Jeśli zna się książkę emocje są zdecydowanie większe. Zamierzacie wybrać się do kina?

Chcesz zobaczyć tę treść?

Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

fot. mat. pras.

fot. mat. pras.

Przeczytaj źródło