- Jak się Kaczyński i Braun będzie ścigał o to, kto jest bardziej suwerenistyczny, to kto wygra? - pytał retorycznie Marcin Mastalerek. W TVN24 skrytykował Prawo i Sprawiedliwość za "szkodzenie" Mateuszowi Morawieckiemu.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Mastalerek o Morawieckim: Diagnozuję sytuację podobnie
We wtorek 13 stycznia gościem Konrada Piaseckiego w TVN24 był Marcin Mastalerek, były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy i były rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Polityk początkowo nie chciał odpowiedzieć jednoznacznie na pytania o wewnętrzne spory w partii Jarosława Kaczyńskiego. - Ja sercem jestem najbliżej prezydenta Dudy. Jest byłym prezydentem, który ma wielkie osiągnięcia w polityce międzynarodowej, dzięki któremu Jarosław Kaczyński wrócił do władzy w 2015 roku - odpowiedział. Podkreślił, że nie wiadomo, jaka będzie przyszłość polityczna prezydenta Dudy, bo "wielu będzie go na różne rzeczy namawiało". - Ma za sobą wielką przeszłość, bo dwa razy wygrał wybory - stwierdził Mastalerek.
Prowadzący wrócił do sprawy frakcji wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. - Pan wie, że mam kolegów u harcerzy, choć sam harcerzem nie byłem - przyznał. Podkreślił, że "nie chciałby zaszkodzić Morawieckiemu". - Ja diagnozuję sytuację podobnie, że jeśli mamy kogoś, kto się karmi i jest wiarygodny np. w sprawach imigracji i suwerenności, czyli Grzegorz Braun i Konfederacja, to jeśli Prawo i Sprawiedliwość idzie w tę stronę, to nie jest najbardziej rozsądne, ponieważ daje tlen właśnie tym partiom - zauważył Mastalerek.
"Czy Braun i Mentzen są wiarygodni?"
Gość TVN24 pytał, czy Grzegorz Braun i Sławomir Mentzen są wiarygodni w sprawach służby zdrowia, miejsc pracy, rozwoju. - Starałbym się narzucić te tematy, co będąc w opozycji nie jest proste. Ale Prawo i Sprawiedliwość ma swojego obywatelskiego prezydenta. Dziś PiS narzuca tematy, w których z Braunem i Konfederacją jest skazane na porażkę - diagnozował były współpracownik Dudy. Dalej tłumaczył, że partia Kaczyńskiego robi to, żeby zaszkodzić Morawieckiemu, zamiast bronić swoich rządów. - Jak się Kaczyński i Braun będzie ścigał o to, kto jest bardziej suwerenistyczny, to kto wygra? - zakończył pytaniem retorycznym.
Zobacz wideo Konfederacja nawiąże współpracę z PiS-em? Trudne zadanie przed Kaczyńskim
Posiedzenie władz PiS-u bez Morawieckiego i Ziobry
Podczas grudniowej narady władz partii Jarosława Kaczyńskiego zabrakło dwóch wiceprezesów - Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Ziobry. - Z całą pewnością nasz lider Jarosław Kaczyński będzie chciał możliwie niedługo zwołać kolejne prezydium i tę dyskusję ostatecznie zakończyć - powiedział po spotkaniu rzecznik partii Rafał Bochenek. Morawiecki nie przyjechał na spotkanie do Warszawy, ponieważ był na wcześniej zaplanowanym spotkaniu z wyborcami, wraz z Beatą Szydło i Danielem Obajtkiem. Ziobry z kolei nie było w Polsce. Poprzedniego dnia (12 stycznia) były minister sprawiedliwości potwierdził, że dostał azyl polityczny na Węgrzech. Prokuratura w Polsce chce mu postawić 26 zarzutów w śledztwie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wśród nich jest kierowanie grupą przestępczą, która miała sobie przywłaszczyć publiczne pieniądze.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!









English (US) ·
Polish (PL) ·