Mieczysław Golba stracił prawo jazdy. Tłumaczenie senatora PiS niektórym podniesie ciśnienie

1 godzine temu 6
ZIZOO.PL
Mieczysław Golba – senator Prawa i Sprawiedliwości z Podkarpacia stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Polityk pędził o 58 km/h za szybko. Policja przekazała szczegóły zatrzymania. Wiadomo też, jak tłumaczył się z tego polityk. Interwencja służb miała miejsce już 17 kwietnia o godz. 19:00 w miejscowości Wierzbna, ale dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu zatrzymali senatora PiS w terenie niezabudowanym. Senator PiS bez prawa jazdy. Pędził na tzw. "przelotówce" 58 km/h za dużo – Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o 58 km/h. Kierujący został pouczony, a policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące – przekazała aspirant sztabowa Anna Długosz z Komendy w Jarosławiu w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Słowa policjantki wskazują na to, że polityk pędził 138 km/h. Rozpoczęto także postępowanie o wykroczenie. Senator złamanie przepisów skomentował na razie tylko dla portalu Nowiny24. Tłumaczył, że spieszył się na samolot. – Jechałem za szybko i popełniłem wykroczenie. Trzeba za to wziąć odpowiedzialność. Nie ma co się chować za immunitetem – zacytowano słowa polityka. Kim jest Mieczysław Golba? Przypomnijmy, że Mieczysław Golba jest politykiem od ponad dwudziestu lat. Najpierw spełniał się jako poseł, a od 2015 roku jako senator. Kilkukrotnie zmieniał swoją przynależność partyjną: najpierw był członkiem PiS, później przeszedł do Solidarnej Polski (od 2023 r. działała pod nazwą Suwerenna Polska), a gdy ją rozwiązano, wrócił do PiS. Golba jest też ściśle związany ze środowiskiem piłkarskim. Zarządzał najpierw jako wiceprezes, a później prezes Podkarpackim Związkiem Piłki Nożnej. W latach 2021-2025 był członkiem Polskiego Związku Piłki Nożnej (zajmował się tam sprawami zagranicznymi). Dodajmy, że Golba nie jest jedynym politykiem, o którego pirackich rajdach jest głośno. Łukasz Mejza otrzymał już w sumie ponad 160 punktów karnych. Pod koniec kwietnia władze PiS pożegnały się z nim. Polityk nie jest już członkiem klubu parlamentarnego. Zaostrzenie przepisów w terenie niezabudowanym Jak podawaliśmy niedawno w naTemat, od 3 marca weszły w życie nowe przepisy, które osoby z ciężką nogą powinny powstrzymać się od szybkiej jazdy nawet poza terenem zabudowanym, bowiem grozi za to surowa kara. Do tej pory najbardziej bolesny przepis dotyczył wyłącznie terenu, gdzie były zabudowania. Kto tam przekroczył prędkość o ponad 50 km/h, musiał liczyć się z obowiązkowym zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące. Według nowych przepisów policjant zatrzyma dokument również wtedy, gdy kierowca na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym przekroczy limit o ponad 50 km/h. Oznacza to, że przy dopuszczalnej prędkości 90 km/h jazda powyżej 140 km/h zakończy się utratą prawa jazdy. To zmiana, którą wielu zmotoryzowanych odczuje szybciej, niż im się wydaje. Właśnie na takich zwykłych drogach krajowych i wojewódzkich wielu kierowców pozwalało sobie dotąd na znaczne przekraczanie prędkości, żyjąc w przekonaniu, że najwyżej złapią wysoki mandat i punkty. Teraz ryzykują czymś dużo cenniejszym – utratą uprawnień, a często także pracy i mobilności całej rodziny.
Przeczytaj źródło