Menadżer ujawnił, co dzieje się z Ryszardem Rynkowskim. Co dalej z koncertami?

5 godziny temu 6
ZIZOO.PL

31 stycznia 2026 roku Ryszard Rynkowski, 74-letni piosenkarz, pojawił się na scenie w Centrum Kultury w Pruszkowie. Był to jego pierwszy koncert po dłuższej przerwie w działalności artystycznej, spowodowanej tragicznymi wydarzeniami w jego życiu osobistym. W czerwcu 2025 roku artysta spowodował kolizję drogową, będąc pod wpływem alkoholu. Niedługo potem zmarła jego żona, 52-letnia Edyta Rynkowska. Po tych przeżyciach Rynkowski całkowicie wycofał się z życia publicznego.

Menadżer wyjawia kulisy: "Ciśnienie skoczyło, zawroty głowy"

Powrót artysty na scenę okazał się pełen emocji. Podczas koncertu w Pruszkowie Ryszard Rynkowski od samego początku miał trudności z poruszaniem się po scenie. Około godziny po rozpoczęciu występu piosenkarz zszedł ze sceny i nie powrócił już na nią. Koncert został przerwany, a następny występ zaplanowany na 1 lutego 2026 roku odwołany.

Bogdan Zep, menadżer Ryszarda Rynkowskiego, w rozmowie z redakcją "Faktu" opowiedział o powodach przerwania koncertu i odwołania kolejnego. Jak wyjaśnił, u artysty pojawiły się silne emocje i stres związane z powrotem na scenę po śmierci żony.

W związku z zaleceniami lekarza podjęto decyzję o odwołaniu koncertu zaplanowanego na 1 lutego. Menadżer zaznaczył jednak, że zespół będzie się starał, by koncert został przełożony.

Co dalej z koncertami Rynkowskiego?

Obecnie nie wiadomo, kiedy Ryszard Rynkowski wróci na scenę. Menadżer nie wyklucza przełożenia odwołanego koncertu, jednak decyzja będzie zależała od stanu zdrowia artysty. Fani Rynkowskiego wyrazili swoje wsparcie i troskę, śledząc informacje o jego stanie zdrowia.

Rynkowski przerwał koncert, co wywołało ogromne poruszenie wśród zgromadzonej publiczności. Występ w Pruszkowie miał być początkiem nowego rozdziału, jednak zamiast muzycznej euforii pojawiły się łzy i niepokój. Stan zdrowia Ryszarda Rynkowskiego pozostaje pod obserwacją, a jego dalsze losy sceniczne są niepewne.

Przeczytaj źródło