Melissa McCarthy w historii, która poruszy nawet najtwardsze serca... Przygotujcie chusteczki!

1 godzine temu 6
ZIZOO.PL

Po stracie córki Lilly stara się trzymać codzienność w garści. Mąż leczy depresję w ośrodku, ona chodzi do pracy i odwiedza go w weekendy. Cisza w domu staje się nie do zniesienia, dopóki w ogrodzie nie pojawia się ptak, który nie chce odpuścić. „Szpak” to film, w którym żałoba dostaje nieoczekiwaną formę.

O czym jest „Szpak”? Historia kobiety, której świat się rozpadł

Akcja toczy się kilka miesięcy po stracie. Lilly Maynard funkcjonuje, chodzi do pracy w supermarkecie, w weekendy odwiedza Jacka w ośrodku terapeutycznym. Stara się wierzyć, że ich życie wróci do siebie. Żałoba, której nie ma z kim przeżywać, robi z nią dziwne rzeczy. W ogrodzie zagnieździł się szpak. Atakuje Lilly za każdym razem, kiedy próbuje zająć się grządkami. Walka z ptakiem staje się paradoksalnie pierwszą rzeczą, w której Lilly znowu czuje się sobą, złą, zdeterminowaną, obecną. Szukając pomocy, trafia do weterynarza, doktora Larry’ego Fine’a, który okazuje się byłym psychiatrą. Powoli, przy okazji rozmów o ptaku, zaczyna pomagać jej także w sprawach, o których Lilly nie potrafi mówić nikomu innemu.

Obsada „Szpaka”. Melissa McCarthy, Kevin Kline i Chris O’Dowd

W rolach głównych pojawiają się Melissa McCarthy, Chris O’Dowd i Kevin Kline. McCarthy gra Lilly, postać twardą i jednocześnie zupełnie rozbitą. Ta sprzeczność jest sednem roli i to ona ciągnie cały film. Aktorka, którą widzowie kojarzą głównie z komedii „Druhny” i „Szpieg”, już wcześniej pokazała inną twarz w „Czy możesz mi wybaczyć?”, gdzie dostała nominację do Oscara. W „Szpaku” idzie podobnym tropem. Kevin Kline jako doktor Larry Fine, weterynarz po wcześniejszej karierze psychiatrycznej, jest najcieplejszą postacią w filmie. Każdą scenę z McCarthy prowadzi z humorem i precyzją. Chris O’Dowd jako Jack ma mniej ekranowego czasu, ale jego obecność, a właściwie jej brak, jest cały czas wyczuwalna. W obsadzie znaleźli się również Timothy Olyphant, Daveed Diggs, Loretta Devine i Laura Harrier.

Co wyróżnia „Szpaka” w katalogu Netfliksa?

Lilly nie przechodzi przez klasyczne etapy żałoby, nie ma momentu objawienia, nie pakuje walizki i nie wyjeżdża nad ocean. Codzienność wygląda tak, jak wygląda. Praca w supermarkecie, tabletki dla męża, samotne kolacje, próba ogarnięcia ogrodu, w którym dzieje się wszystko, czego Lilly nie chce widzieć w domu. Symbol szpaka, ptaka, który atakuje kobietę próbującą posadzić kwiatki, działa lepiej, niż brzmi w opisie. Bohaterka może być jednocześnie śmieszna i zrozpaczona, a film nie próbuje jej z tego ratować.

Co mówią o „Szpaku”?

Film wyraźnie podzielił krytyków i widzów. Recenzenci zarzucali mu nadmierny sentymentalizm i zbyt dosłowną symbolikę. Część widzów, szczególnie tych z osobistym doświadczeniem straty, przyjmowała go znacznie cieplej. W ich relacjach pojawia się określenie jednego z bardziej autentycznych filmów o żałobie ostatnich lat. Ocena na IMDb wynosi 6,4 na 10, co dobrze oddaje rozbieżność między obozami widzów.

Czy warto obejrzeć „Szpaka”?

„Szpak” nie jest filmem dla każdego. Jeśli czekasz na Melissę McCarthy w komedii z żartem na minutę, nie znajdziesz tu tego, do czego przyzwyczaiły cię „Druhny”. Jeśli szukasz dramatu o żałobie, który nie moralizuje i nie chce być ostatnim słowem w temacie, „Szpak” działa. Kevin Kline w roli doktora Fine’a jest powodem do obejrzenia samym w sobie. Szpak, który przez cały film atakuje kobietę próbującą posadzić kwiatki, to jedna z lepiej skonstruowanych metafor w kinie ostatnich lat, nawet jeśli scenariusz miejscami za bardzo ją rozwija. Najlepiej trafia do widzów, którzy szukają historii o stracie opowiedzianej bez patosu i bez prostych odpowiedzi.

Kiedy „Szpak” pojawił się na Netfliksie?

„Szpak” jest dostępny w serwisie Netflix od 24 września 2021 roku. Premiera kinowa w limitowanej dystrybucji odbyła się siedem dni wcześniej, a światowa premiera filmu miała miejsce na festiwalu w Toronto we wrześniu 2021 roku!

Chcesz zobaczyć tę treść?

Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Przeczytaj źródło