Lotnisko w Poznaniu jak lodowisko. Port wstrzymał loty, a pasażerowie oddech

1 tydzień temu 9
ZIZOO.PL
Nocny marznący deszcz zamienił Poznań i okolice w taflę lodu, a jednym z pierwszych miejsc, które to odczuły, było lotnisko Poznań-Ławica. O świcie port wstrzymał wszystkie starty i lądowania, płyta lotniska stała się lodowiskiem, a poranna siatka połączeń rozpadła się w kilka minut. W poniedziałek rano (26 stycznia) rzecznik Portu Lotniczego Poznań-Ławica poinformował, że ze względu na ekstremalnie trudne warunki pogodowe lotnisko musiało czasowo zamknąć się dla ruchu. Decyzja oznaczała natychmiastowe zatrzymanie zarówno przylotów, jak i odlotów. Port lotniczy Poznań-Ławica sparaliżowany przez pogodę – Na Ławicy jak w całym mieście gołoledź. W użyciu sprzęt specjalistyczny, w tym specjalne szczotki do oczyszczania z lodu drogi startowej i płyty postojowej. Odladzania wymagają też samoloty. Notujemy opóźnienia przy odlotach, na razie z siedmiu samolotów porannej fali odleciał pierwszy z nich – poinformował TVP3 Poznań rzecznik lotniska Marcin Wesołek. Jak relacjonowali obecni na miejscu pasażerowie, komunikat o wstrzymaniu operacji pojawił się tuż po porannych oględzinach pasa startowego. Służby lotniskowe oceniły, że warstwa lodu na nawierzchni jest na tyle duża, że bez wcześniejszego odlodzenia dalsze przyjmowanie i wypuszczanie samolotów nie wchodzi w grę. Rzecznik lotniska Marcin Wesołek nie ukrywał, że sytuacja jest wyjątkowo trudna. Zwrócił uwagę, że marznący deszcz padał już od okolic północy, a lodowa powłoka tworzyła się w ekspresowym tempie. W takich warunkach standardowe procedury zimowe przestają być rutyną, a stają się wyścigiem z czasem. Gołoledź w całej Wielkopolsce. Problemy nie tylko w powietrzu Lotnisko jest tylko jednym z miejsc, w których dzisiejsza gołoledź dała się we znaki. W całej Wielkopolsce kierowcy i piesi mierzą się z tą samą lodową pułapką: cienka, niewidoczna warstwa lodu przykryła jezdnie i chodniki, zamieniając poranny dojazd do pracy i szkoły w sport ekstremalny. Nie lepiej jest na torach. Kolej również zgłasza duże opóźnienia – śliskie rozjazdy, oblodzona sieć trakcyjna i konieczność ograniczania prędkości sprawiają, że składy przestają mieścić się w rozkładach, a część z nich jest odwoływana. Służby drogowe i ratunkowe od rana apelują o ograniczenie podróży do absolutnego minimum. Jeśli nie trzeba, lepiej nie ruszać się z domu, a każdą trasę zaplanować z dużym zapasem czasu.
Przeczytaj źródło