Sytuacja na Bliskim Wschodzie znów się komplikuje, a Iran nie przestaje atakować kolejnych krajów. Polscy turyści boją się natomiast podróży na Cypr i do wielu innych kierunków w Azji. LOT ma dla nich rozwiązanie.
Nie ma na razie mowy o spokoju na Bliskim Wschodzie. Kolejne biura podróży kombinują, jak i którędy wysłać samoloty, aby ściągnąć do Polski swoich klientów. Sytuacji nie ułatwiają trwające ostrzały. Ci, którzy natomiast dopiero mają zaplanowane wyjazdy, chcą je odwołać z powodu strachu. Jednym z kierunków, który budzi wątpliwości, jest Cypr. Jednak Ryanair nie planuje odwoływać tam swoich lotów. Inne rozwiązanie znalazł natomiast LOT.
LOT pozwala zmienić rezerwację lotów na Cypr. Przywilej dotyczy większej liczby kierunków
Nasz narodowy przewoźnik robi co w jego mocy, aby pomóc polskim turystom. Maszyny PLL LOT latają już na Sri Lankę i Malediwy, aby zabrać stamtąd polskich turystów. Na 11 marca zaplanowano natomiast loty repatriacyjne z Bangkoku. Paradoksalnie może to być przedwczesny "powrót" naszej linii do Tajlandii. Oficjalnie nowa trasa zostanie uruchomiona dopiero jesienią. Ostatnie rejsowe loty LOT miały tam miejsce w marcu 2015 roku.
Równocześnie jednak nasz narodowy przewoźnik zdaje sobie sprawę ze strachu, jaki towarzyszy podróżnym, którzy mają dopiero zaplanowane loty. Stąd umożliwienie zmiany rezerwacji na loty do lub z Tel Awiwu (TLV), Dubaju (DXB), Rijadu (RUH), Seulu (ICN), Tokio (NRT), Delhi (DEL), Taszkentu (TAS), Astany (NQZ), Larnaki (LCA), Erewania (EVN) oraz Baku (GYD).
Przewoźnik ma jednak pewne warunki. Po pierwsze bilet musi być kupiony przed 28 lutego, czyli zanim wybuchł konflikt na Bliskim Wschodzie. Po drugie można zmienić jedynie bilety na podróże w terminie do 31 marca 2026 roku.
"Jesteśmy w stałym kontakcie z Pasażerami i dokładamy wszelkich starań, aby ich wesprzeć w zmianie planów podróży oraz zapewnić możliwie bezpieczne i sprawne rozwiązania" – dodał LOT.
Radosław Sikorski bezlitosny dla tanich linii lotniczych. Żąda natychmiastowej reakcji
– Żądamy, aby tanie linie lotnicze też wzięły odpowiedzialność za swoich pasażerów – powiedział podczas sobotniej konferencji prasowej wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Podkreślił, że chodzi mu o przewoźników latających z Polski, jak i tych operujących z Bliskiego Wschodu. Nazwy konkretnych linii lotniczych jednak nie padły.
Słowa szefa MSZ poprał także wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. – Polska ma różnego rodzaju metody, żeby od linii, które nie są typowo liniami polskimi, wymagać odpowiedzialności za swoich pasażerów, a szczególnie za naszych obywateli – zaznaczył Tomczyk. LOT z propozycją dla lecących na Cypr. Sikorski rzuca gromy na tanie linie
Sytuacja na Bliskim Wschodzie znów się komplikuje, a Iran nie przestaje atakować kolejnych krajów. Polscy turyści boją się natomiast podróży na Cypr i do wielu innych kierunków w Azji. LOT ma dla nich rozwiązanie.
Nie ma na razie mowy o spokoju na Bliskim Wschodzie. Kolejne biura podróży kombinują, jak i którędy wysłać samoloty, aby ściągnąć do Polski swoich klientów. Sytuacji nie ułatwiają trwające ostrzały. Ci, którzy natomiast dopiero mają zaplanowane wyjazdy, chcą je odwołać z powodu strachu. Jednym z kierunków, który budzi wątpliwości, jest Cypr. Jednak Ryanair nie planuje odwoływać tam swoich lotów. Inne rozwiązanie znalazł natomiast LOT.
LOT pozwala zmienić rezerwację lotów na Cypr. Przywilej dotyczy większej liczby kierunków
Nasz narodowy przewoźnik robi co w jego mocy, aby pomóc polskim turystom. Maszyny PLL LOT latają już na Sri Lankę i Malediwy, aby zabrać stamtąd polskich turystów. Na 11 marca zaplanowano natomiast loty repatriacyjne z Bangkoku. Paradoksalnie może to być przedwczesny "powrót" naszej linii do Tajlandii. Oficjalnie nowa trasa zostanie uruchomiona dopiero jesienią. Ostatnie rejsowe loty LOT miały tam miejsce w marcu 2015 roku.
Równocześnie jednak nasz narodowy przewoźnik zdaje sobie sprawę ze strachu, jaki towarzyszy podróżnym, którzy mają dopiero zaplanowane loty. Stąd umożliwienie zmiany rezerwacji na loty do lub z Tel Awiwu (TLV), Dubaju (DXB), Rijadu (RUH), Seulu (ICN), Tokio (NRT), Delhi (DEL), Taszkentu (TAS), Astany (NQZ), Larnaki (LCA), Erewania (EVN) oraz Baku (GYD).
Przewoźnik ma jednak pewne warunki. Po pierwsze bilet musi być kupiony przed 28 lutego, czyli zanim wybuchł konflikt na Bliskim Wschodzie. Po drugie można zmienić jedynie bilety na podróże w terminie do 31 marca 2026 roku.
"Jesteśmy w stałym kontakcie z Pasażerami i dokładamy wszelkich starań, aby ich wesprzeć w zmianie planów podróży oraz zapewnić możliwie bezpieczne i sprawne rozwiązania" – dodał LOT.
Radosław Sikorski bezlitosny dla tanich linii lotniczych. Żąda natychmiastowej reakcji
– Żądamy, aby tanie linie lotnicze też wzięły odpowiedzialność za swoich pasażerów – powiedział podczas sobotniej konferencji prasowej wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Podkreślił, że chodzi mu o przewoźników latających z Polski, jak i tych operujących z Bliskiego Wschodu. Nazwy konkretnych linii lotniczych jednak nie padły.
Słowa szefa MSZ poprał także wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. – Polska ma różnego rodzaju metody, żeby od linii, które nie są typowo liniami polskimi, wymagać odpowiedzialności za swoich pasażerów, a szczególnie za naszych obywateli – zaznaczył Tomczyk. 
2 godziny temu
6








English (US) ·
Polish (PL) ·