Kukulska ujawniła, że nie mogła spać przez Dodę w Opolu. Teraz Doda zabrała głos

3 dni temu 9
ZIZOO.PL

Doda i Natalia Kukulska w Opolu znów przyciągnęły uwagę, tym razem przez hotelową sytuację po próbach. Kukulska pokazała nagranie z rozśpiewki Dody, która wybudziła ją z drzemki. Rabczewska odpowiada: twierdzi, że to było w biały dzień, trwało 10 minut i to ona namawiała Kukulską do publikacji.

Natalia Kukulska opublikowała nagranie z hotelu w Opolu. Nie mogła zasnąć przez Dodę

Opole w czasie festiwalu żyje własnym rytmem także po zejściu artystów ze sceny. Tym razem emocje przeniosły się do hotelu, w którym zatrzymały się gwiazdy. Okazało się wówczas, że Kukulska nie mogła zasnąć przez Dodę. Natalia Kukulska pokazała w sieci krótkie nagranie, na którym słychać rozśpiewkę dobiegającą zza ściany. Dała przy tym jasno do zrozumienia, że próbowała uciąć drzemkę po próbie, a wokalne ćwiczenia sąsiadki skutecznie ją z niej wyrwały.

W tej historii najbardziej charakterystyczne było to, że Kukulska nie podkręcała konfliktu. Zaznaczyła, że rozumie realia pracy wokalistki i szanuje to, że przed występem trzeba przygotować głos. Z drugiej strony trudno się dziwić, że temat momentalnie rozszedł się po sieci.

Doda tłumaczy się po sytuacji w hotelu

Doda odpowiedziała w kolejnym nagraniu, próbując przeciąć narastające spekulacje. Podkreśliła, że przywiązuje dużą wagę do spokoju w hotelach i generalnie pilnuje warunków do snu. Jej rozśpiewka miała odbyć się w ciągu dnia, po obiedzie, i trwać około 10 minut. W jej wersji wydarzeń nie chodziło więc o zakłócanie ciszy nocnej ani wielogodzinne koncertowanie, tylko o krótki, zawodowy rytuał.

W tle pojawił się też wątek hotelowej logistyki. Doda przyznała, że zwykle stara się tak organizować pobyt, by w sąsiednich pokojach byli ludzie, których zna. Ma to dla niej być sposób na uniknięcie przypadkowych, głośnych sąsiadów i nieprzewidywalnych sytuacji. W Opolu nie wszystko miało się jednak ułożyć idealnie, bo pokój obok był już zajęty, a okazało się, że mieszka w nim właśnie Natalia Kukulska.

Największe zaskoczenie dotyczyło jednak nie czasu trwania rozśpiewki, ale tego, jak nagranie trafiło do sieci. Doda przekazała, że to ona sama miała zachęcać Kukulską do opublikowania materiału. Ten szczegół ustawia całą sytuację w innym świetle: zamiast spięcia i pretensji, mamy raczej luźny, choć głośny epizod z festiwalowej codzienności.

Zobacz także:

Kukulska nie mogła spać przez Dodę w Opolu. Teraz się tłumaczy
Przeczytaj źródło