Krzyczał o "kuli w łeb" dla Tuska. Nowy ruch prokuratury ws. posła PiS

11 miesięcy temu 140
ZIZOO.PL

Nie będzie śledztwa

RMF FM poinformowało we wtorek 17 czerwca, że prokuratura podjęła decyzję, że nie będzie śledztwa w sprawie gróźb pod adresem premiera Donalda Tuska, które padły podczas lutowych obrad Sejmu. Przypomnijmy, Zbigniew Ziobro mówił wówczas z mównicy sejmowej w kontekście swojego immunitetu i wniosku o areszt dla niego, że "to wszystko to kpina". - To jest po prostu plucie Polakom w twarz. To jest jedno wielkie oszustwo. To jest praworządność? To jest bandytyzm. Jesteście grupą przestępczą. Donald Tusk pójdzie siedzieć. Zobaczycie - powiedział. Kiedy padło nazwisko Tusk, z sali poseł PiS Edward Siarka krzyknął "kula w łeb". - Może nie aż tak daleko - odparł były minister sprawiedliwości.  

"Nie można rozpatrywać w kategoriach przestępczych gróźb"

Teraz rozgłośnia donosi, że według śledczych w żadnej z tych wypowiedzi nie dopatrzono się znamion przestępstwa. W kwestii wypowiedzi Ziobry śledczy uznali to za "myślenie życzeniowe", a nie realną zapowiedź pozbawienia szefa rz?du wolności. Sformułowanie "kula w łeb" posła Siarki zostało określone jako "nieprzemyślane zachowanie, a sam okrzyk jest niestosowny". "Nie można go jednak rozpatrywać w kategoriach przestępczych gróźb, a jedynie norm obyczajowych i naruszenia powagi Sejmu. Według śledczych nie było to też nawoływaniem do popełnienia przestępstwa. Prokuratura podkreśliła również, że jeszcze na sali sejmowej Siarka publicznie wycofał się ze swych słów i za nie przeprosił" - donosi RMF FM.

Zobacz wideo Kłótnia na konferencji Kaczyńskiego. Włączył się Zbigniew Ziobro

Przeczytaj źródło