Kolejna smutna wiadomość obiegła media. Nie żyje ceniona wokalistka

4 godziny temu 4
ZIZOO.PL

15 kwietnia dotarła wiadomość o śmierci Martyny „Nancy” Załogi - basistki, gitarzystki i wokalistki od lat kojarzonej z polską sceną alternatywną. Artystka była związana m.in. z Kryzysem, 52UM i własnym zespołem Nancy Regan, a w ostatnich latach także z projektem HyperHemon. W środowisku undergroundu natychmiast pojawiła się fala pożegnań i wspomnień.

Nie żyje Martyna Załoga

Dla wielu osób z niezależnego muzycznego kręgu Załoga była kimś więcej niż „kolejną” instrumentalistką. Piotr Wierzbicki pisał o niej jako o charyzmatycznej postaci undergroundu i zaznaczył, że osierociła córkę.

Swoje pożegnanie zamieścił też Darek „Maleo” Malejonek, z którym Załoga współpracowała w HyperHemon. Podkreślał, że ta data zostanie z nim na długo i przypominał, jaką była osobą poza sceną: ważną dla bliskich, obecną w relacjach, lojalną. W jego wspomnieniach wraca również obraz artystki bardzo niezależnej w poglądach, odważnej w rozmowie i konsekwentnej w byciu sobą.

Kim była Martyna Załoga?

Załoga poruszała się po scenie, na której łatwo przykleić łatkę, a znacznie trudniej utrzymać własny język. Grała na basie i gitarze, śpiewała, komponowała, pisała teksty. Była kojarzona z zespołami 52UM, Junkie Train i Nowy Świat, a także z Kryzysem, w którym występowała m.in. od 2008 roku. W tym składzie współpracowała również z Robertem Brylewskim.

Osobny rozdział to Nancy Regan - zespół założony przez nią, przywoływany dziś jako dowód na to, jak mocno potrafiła spinać muzykę z charakterem. Pseudonim artystki nawiązywał do Nancy Spungen. Sama Załoga opowiadała, że wziął się z jej ówczesnego wizerunku – blond, mocno tlenione, natapirowane włosy sprawiły, że to określenie po prostu zaczęło krążyć. Z początku miała do niego dystans, ale z czasem je zaakceptowała i już tak zostało.

Cała Polska opłakuje Jacka Magierę

Śmierć Martyny Załogi jest kolejną tragiczną wiadomością, która spowiła polskie media w ciągu zaledwie kilku dni. 10 kwietnia dowiedzieliśmy się bowiem o śmierci Jacka Magiery - piłkarza, trenera i działacza piłkarskiego. 49-latek zasłabł podczas treningu biegowego we Wrocławiu. Pojawiły się doniesienia, jakoby przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie krążenia.

Zobacz także: Pilny komunikat PZPN ws. pogrzebu Jacka Magiery

Zrobili to tuż po śmierci Jacka Magiery. Ksiądz ujawnił reakcję rodziny

Przeczytaj źródło