Są takie filmy, które ogląda się z lekkim dyskomfortem - bo śmiejemy się, a chwilę później czujemy ukłucie w żołądku. Ta amerykańska tragikomedia z 2011 roku to właśnie ten przypadek. Opowiada o kobiecie, która ma wszystko: mieszkanie w wielkim mieście, „karierę”, niezależność. A jednak czegoś dramatycznie jej brakuje. I właśnie dlatego to idealny seans na weekend z przyjaciółką - do śmiechu, do analizowania i do szczerych rozmów po napisach końcowych.
O czym jest film „Kobieta na skraju dojrzałości”?
„Kobieta na skraju dojrzałości” (ang. Young Adult) w reżyserii Jason Reitman, opowiada historię Mavis Gary - ghostwriterki młodzieżowej serii książek, trzydziestokilkuletniej rozwódki, która utknęła gdzieś między licealnym wyobrażeniem o sobie a rzeczywistością.
Wszystko zmienia jeden mail. Zdjęcie noworodka wysłane przez Buddy’ego - jej dawną, „wielką” miłość z czasów szkoły średniej. Mavis pakuje walizkę, wsiada do czerwonego Mini i wraca do rodzinnego Mercury w Minnesocie z absurdalnym, ale w jej głowie całkowicie realnym planem: odzyskać mężczyznę, który ma już żonę i dziecko.
Brzmi jak romantyczna komedia? To tylko pozory.
View oEmbed on the source websiteKobieta, która nie chce dorosnąć. Piotruś Pan w damskiej wersji
Mavis (brawurowa Charlize Theron) to bohaterka, której nie da się łatwo polubić. Jest sarkastyczna, cyniczna, często okrutna. Pije za dużo, budzi się obok przypadkowych mężczyzn, żyje wspomnieniem własnej „świetności” z czasów liceum. Jej powrót do rodzinnego miasteczka nie jest sentymentalną podróżą do korzeni - to desperacka próba cofnięcia czasu.
I właśnie w tym tkwi siła filmu. To nie jest opowieść o kobiecie, która „odnajduje siebie” w klasyczny, wygodny sposób. To historia o niedojrzałości, iluzjach i o tym, jak bardzo potrafimy okłamywać same siebie.
To nie jest film w stylu „Bridget Jones”
Choć na pierwszy rzut oka można by go wrzucić do tej samej szuflady co lekkie kobiece komedie, szybko okazuje się, że to znacznie mroczniejsza i bardziej bezlitosna historia. Mavis nie jest uroczą niezdarą. Jest kobietą, która panicznie boi się przeciętności, starzenia i tego, że jej życie nie wygląda tak, jak miało wyglądać.
Scenariusz Diablo Cody (tej samej, która napisała „Juno”) przesiąknięty jest cynizmem i ostrym humorem. Dialogi między Mavis a Mattem (w tej roli świetny Patton Oswalt) - dawnym szkolnym outsiderem - są jednocześnie zabawne i bolesne. To właśnie on jako jeden z nielicznych widzi ją taką, jaka jest naprawdę.
Nominacje i aktorski popis w filmie „Kobieta na skraju dojrzałości”
Rola Mavis przyniosła Charlize Theron nominacje m.in. do Złotego Globu i Satellite Award. I trudno się dziwić. To jeden z tych występów, w których aktorka pozwala sobie na brzydotę - emocjonalną i fizyczną. Nie próbuje być sympatyczna. Nie próbuje się wybielić. Tworzy portret kobiety na skraju załamania, która bardziej niż czegokolwiek boi się przyznać do porażki.
To kino niewygodne, ale przez to bardzo prawdziwe.
Dlaczego „Kobieta na skraju dojrzałości” to idealny film na weekend z przyjaciółką?
Bo po seansie chce się rozmawiać.
O byłych, do których nigdy nie powinno się wracać.
O kolejnych zmarszczkach, które pojawiły się nie wiadomo skąd.
O oczekiwaniach wobec nas samych.
O tym, czy naprawdę jesteśmy tam, gdzie chciałyśmy być.
I o tym, że dorastanie to proces - często bolesny, czasem upokarzający, ale konieczny.
To film, który śmieszy, a potem zostawia widza z lekkim niepokojem. I może właśnie dlatego działa tak dobrze - bo zamiast dawać łatwe pocieszenie, zadaje pytania. Idealny na wieczór z winem, pizzą i przyjaciółką, która nie boi się szczerych rozmów. Tytuł, który zadebiutował na ekranach w 2011 roku dostępny jest obecnie na platformach Amazon Prime Video i Apple TV.

2 godziny temu
6








English (US) ·
Polish (PL) ·