Napięcia w PiS nie ustępują. Jak donoszą media, teraz Jarosław Kaczyński musi stawić czoła jednemu z najbardziej zaufanych do tej pory ludzi. Prezes ma bowiem oczekiwać, że Mateusz Morawiecki odwoła swoją konferencję prasową. Były premier zaplanował ją na dzień przed partyjną konwencją w Krakowie i ma przedstawić "swoją strategię".
Mateusz Morawiecki stoi na czele Zespołu Pracy dla Polski. W piątek 6 marca zamierza przedstawić raport dotyczący "strategii dla nowoczesnej gospodarki". Poseł PiS promuje to wydarzenie jako "swoją strategię". "Już w najbliższy piątek o 10:30 premiera raportu PoweredbyPoland, czyli mojej strategii budowy silnej, polskiej gospodarki! Bądźcie z nami!" – napisał na X polityk, który dopiero co podpał prezesowi PiS.
Mateusz Morawiecki na dywaniku u Jarosława Kaczyńskiego
Okazuje się, że dla Jarosława Kaczyńskiego i całej partii ta konferencja to spory problem. Morawiecki chce przedstawić swój raport dzień przed konwencją PiS w Krakowie, na której prezes zamierza z kolei zaprezentować kandydata na premiera. Wydaje się, że Kaczyński nie chce, aby cokolwiek przyćmiło to wydarzenie. Ale to niejedyny powód.
Po pierwsze, PiS trawią wewnętrzne konflikty, a w sondażach poparcie dla partii leci łeb na szyję. Prezes niedawno zapowiedział też zdecydowane działania, jeśli członkowie jego ugrupowania będą chcieli prać partyjne brudy publicznie. I jak pisaliśmy w naTemat.pl, skierował m.in. sprawę Morawieckiego do partyjnej komisji etyki po tym, jak spiął się na X z Patrykiem Jakim.
A teraz były premier dodatkowo zamierza przedstawić "swoją strategię" dla Polski, a nie taką, która jest sygnowana nazwą partii. Prezes musiał więc zareagować. Jak podaje Wirtualna Polska, Kaczyński chce, by Morawiecki odwołał piątkową konferencję i jeszcze w środę ma w tej sprawie rozmawiać z byłym szefem rządu.
Burza wśród posłów PiS po akcji Morawieckiego
– Morawiecki reklamuje to wydarzenie: pisze "moja strategia". "Moja". Czyli nie partii – powiedziała WP osoba "bliska Nowogrodzkiej". Inni podkreślili, że konferencja organizowana przez byłego premiera w partii "absolutnie się nie podoba". W rozmowie z Onetem politycy z Nowogrodzkiej stwierdzili ponadto, że Morawiecki z nikim nie konsultował swojej inicjatywy. I niektórzy uważają, że "robi wszystko, by zostać wypchniętym z partii".
Nie brakuje też komentarzy pod nazwiskiem. – Dla mnie jest to dziwne i niepotrzebne, znów wprowadza właśnie tego typu zamieszanie – ocenił Przemysław Czarnek w rozmowie z Radiem ZET.
– Jest to zaskakujące, zwłaszcza że o tym przedsięwzięciu, znakomitym, bo czekam na to przedsięwzięcie, dowiedzieliśmy się wczoraj, podczas gdy o sobotniej konwencji PiS dowiedzieliśmy się, zdaje się, dwa, trzy dni temu. Więc można było to zrobić na przykład w przyszłym tygodniu – dodał były szef MEN. Kaczyński wzywa Morawieckiego na dywanik. Dostał cios przed konwencją PiS
Napięcia w PiS nie ustępują. Jak donoszą media, teraz Jarosław Kaczyński musi stawić czoła jednemu z najbardziej zaufanych do tej pory ludzi. Prezes ma bowiem oczekiwać, że Mateusz Morawiecki odwoła swoją konferencję prasową. Były premier zaplanował ją na dzień przed partyjną konwencją w Krakowie i ma przedstawić "swoją strategię".
Mateusz Morawiecki stoi na czele Zespołu Pracy dla Polski. W piątek 6 marca zamierza przedstawić raport dotyczący "strategii dla nowoczesnej gospodarki". Poseł PiS promuje to wydarzenie jako "swoją strategię". "Już w najbliższy piątek o 10:30 premiera raportu PoweredbyPoland, czyli mojej strategii budowy silnej, polskiej gospodarki! Bądźcie z nami!" – napisał na X polityk, który dopiero co podpał prezesowi PiS.
Mateusz Morawiecki na dywaniku u Jarosława Kaczyńskiego
Okazuje się, że dla Jarosława Kaczyńskiego i całej partii ta konferencja to spory problem. Morawiecki chce przedstawić swój raport dzień przed konwencją PiS w Krakowie, na której prezes zamierza z kolei zaprezentować kandydata na premiera. Wydaje się, że Kaczyński nie chce, aby cokolwiek przyćmiło to wydarzenie. Ale to niejedyny powód.
Po pierwsze, PiS trawią wewnętrzne konflikty, a w sondażach poparcie dla partii leci łeb na szyję. Prezes niedawno zapowiedział też zdecydowane działania, jeśli członkowie jego ugrupowania będą chcieli prać partyjne brudy publicznie. I jak pisaliśmy w naTemat.pl, skierował m.in. sprawę Morawieckiego do partyjnej komisji etyki po tym, jak spiął się na X z Patrykiem Jakim.
A teraz były premier dodatkowo zamierza przedstawić "swoją strategię" dla Polski, a nie taką, która jest sygnowana nazwą partii. Prezes musiał więc zareagować. Jak podaje Wirtualna Polska, Kaczyński chce, by Morawiecki odwołał piątkową konferencję i jeszcze w środę ma w tej sprawie rozmawiać z byłym szefem rządu.
Burza wśród posłów PiS po akcji Morawieckiego
– Morawiecki reklamuje to wydarzenie: pisze "moja strategia". "Moja". Czyli nie partii – powiedziała WP osoba "bliska Nowogrodzkiej". Inni podkreślili, że konferencja organizowana przez byłego premiera w partii "absolutnie się nie podoba". W rozmowie z Onetem politycy z Nowogrodzkiej stwierdzili ponadto, że Morawiecki z nikim nie konsultował swojej inicjatywy. I niektórzy uważają, że "robi wszystko, by zostać wypchniętym z partii".
Nie brakuje też komentarzy pod nazwiskiem. – Dla mnie jest to dziwne i niepotrzebne, znów wprowadza właśnie tego typu zamieszanie – ocenił Przemysław Czarnek w rozmowie z Radiem ZET.
– Jest to zaskakujące, zwłaszcza że o tym przedsięwzięciu, znakomitym, bo czekam na to przedsięwzięcie, dowiedzieliśmy się wczoraj, podczas gdy o sobotniej konwencji PiS dowiedzieliśmy się, zdaje się, dwa, trzy dni temu. Więc można było to zrobić na przykład w przyszłym tygodniu – dodał były szef MEN. 
1 godzine temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·