Koreańska pielęgnacja skóry przeżywa obecnie prawdziwy boom. Nowe concept story pojawiają się w kolejnych miastach, a na półkach drogerii i perfumerii niemal co tydzień debiutują nowe marki z Azji. Wiele osób ma już w swojej codziennej rutynie produkty inspirowane K-beauty – lekkie kremy z filtrem, które niemal nie są wyczuwalne na skórze, toniki łagodzące zaczerwienienia czy nocne maski zapewniające rano efekt charakterystycznej, lśniącej „glass skin”. Teraz jednak pojawia się nowy trend, który przyciąga uwagę ekspertów i miłośników pielęgnacji: cloud creams, czyli kremy nawilżające o wyjątkowo lekkiej, niemal chmurkowej konsystencji,
Czym są „cloud creams”?
Cloud creams to nowa generacja kremów nawilżających, które stawiają na lekką, puszystą strukturę przypominającą ubity krem lub delikatny żel. Kosmetyki tego typu zapewniają intensywne nawilżenie, ale nie pozostawiają ciężkiej, tłustej warstwy. Ich działanie polega na tym, że szybko wchłaniają się w skórę, pozostawiając ją miękką, sprężystą i delikatnie wygładzoną. Efekt końcowy nie jest tak błyszczący jak w przypadku „glass skin”. Zamiast tego skóra wygląda na naturalnie nawilżoną, lekko rozmytą i świeżą.
Holistyczna kosmetolożka i założycielka marki skincare Mina Lee tłumaczy, że trend cloud creams wpisuje się w szersze podejście do tzw. inteligentnego nawilżania. Jak podkreśla ekspertka, zamiast polegać na ciężkich formułach, które jedynie zatrzymują wilgoć na powierzchni skóry, nowoczesne kremy skupiają się na wzmacnianiu bariery ochronnej i zachowaniu jej naturalnej równowagi.
Czym różni się ten krem od tradycyjnych kremów nawilżających?
Tradycyjne kremy nawilżające często bazują na składnikach takich jak petrolatum, oleje mineralne czy ciężkie masła. Tworzą one na powierzchni skóry warstwę ochronną, która zapobiega utracie wody. Cloud creams działają w nieco inny sposób. Ich formuła jest emulgowana tak, aby powstała lekka, napowietrzona struktura przypominająca chmurę. Dzięki temu krem szybciej się wchłania i nie daje uczucia ciężkości. Lekarz medycyny estetycznej dr Hany Abi Ghosn tłumaczy, że cięższe kremy działają głównie poprzez ograniczanie utraty wody z naskórka dzięki efektowi okluzji. Z kolei cloud creams koncentrują się na składnikach takich jak lipidy biomimetyczne, lekkie emolienty oraz zaawansowane emulsje, które łatwiej integrują się ze skórą.
View Burdaffi on the source websiteW praktyce oznacza to, że skóra pozostaje dobrze nawilżona i wzmocniona, ale jednocześnie zachowuje swoją naturalną przepuszczalność. To szczególnie ważne dla osób stosujących aktywne składniki pielęgnacyjne lub korzystających z zabiegów takich jak terapia LED.
Jakie składniki powinien mieć dobry krem typu „cloud cream”?
Eksperci podkreślają, że kluczową rolę w takich formułach odgrywają składniki wspierające barierę hydrolipidową skóry. Najczęściej są to ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe, które pomagają odbudować naturalną ochronę skóry. W składach pojawiają się także humektanty o działaniu kojącym i nawilżającym, takie jak pantenol czy ekstrakty roślinne. Mina Lee zwraca uwagę na przykład kremu Neal’s Yard Remedies Oat and Ceramide Barrier Repair Cream. Formuła łączy ceramidy z ekstraktem z owsa, który łagodzi podrażnienia i wspiera regenerację warstwy rogowej skóry. Efekt stosowania takich kremów to skóra bardziej sprężysta, odporna i wyraźnie wygładzona. Zamiast intensywnego połysku pojawia się subtelne, aksamitne wykończenie.
Czy „cloud creams” zastąpią trend „glass skin”?
Przez ostatnie lata pielęgnacja inspirowana Koreą była niemal obsesyjnie skupiona na efekcie maksymalnego blasku, czyli słynnym „glass skin”. Cloud creams proponują nieco inne podejście. Zamiast lśniącej tafli stawiają na skórę miękką, zdrową i dobrze nawilżoną, która wygląda naturalnie i świeżo. Wiele wskazuje na to, że właśnie taki efekt może stać się kolejnym etapem ewolucji K-beauty w nadchodzących sezonach. Jedno jest pewne: jeśli trendy z Korei nadal będą tak szybko zdobywać popularność na całym świecie, krem o puszystej, chmurkowej konsystencji może wkrótce stać się nowym obowiązkowym elementem codziennej pielęgnacji.
Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.uk

2 godziny temu
5








English (US) ·
Polish (PL) ·