Pacjenci gabinetów terapeutycznych zgłaszający trudności związane z kondycją psychiczną, takie jak: stany depresyjne, lęki, brak chęci do życia, obniżony nastrój czy dolegliwości psychosomatyczne, najczęściej mówią o swoich trudnościach przez pryzmat tego, co dzieje się w ich życiu – ze względu na zewnętrzną sytuację, w jakiej się znajdują. Mówią o konfliktach z partnerami, które na nich wpływają, trudnej sytuacji z matką czy ojcem, o niewspierającym lub agresywnym szefie utrudniającym im funkcjonowanie w pracy czy o kłopotach z dziećmi. Niektórzy przychodzą z przekonaniem, że coś niedobrego dzieje się w ich gospodarce hormonalnej lub że za mało o siebie dbają – potrzebują więcej ruchu albo pogłębionych badań lekarskich. Czasami takie zewnętrzne bodźce rzeczywiście obciążają naszą psychikę, jednak bez porównania częściej źródłem naszych trudności jest nie tyle rzeczywistość zewnętrzna, ile nasze wewnętrzne sposoby reagowania na nią.
Ucieczka przed bólem
Chociaż kłopoty z dominującym szefem, trudności w związku czy nawet zła dieta wpływają na naszą kondycję psychiczną, niektórzy z nas znoszą takie sytuacje bez większych kosztów, sprawnie radzą sobie z trudnościami: rozwiązują konflikty w relacjach, stawiają granice szefowi lub zmieniają pracę, zaczynają się dobrze odżywiać. Inni zaś, kiedy pojawiają się zewnętrzne wyzwania bądź trudności, płacą bardzo wysoką cenę. Niejednokrotnie dręczą ich objawy tak poważne jak depresja, lęki czy psychosomatyczne reakcje z ciała w postaci różnego rodzaju bólów czy zaburzeń układu trawiennego.