Koreańskie 10 kroków – co, po co i dlaczego aż tyle
Słynna koreańska rutyna to nie mit, naprawdę składa się z dziesięciu etapów. Każdy ma swoje zadanie:
- Olejek do demakijażu – rozpuszcza makijaż, SPF, sebum;
- Pianka/żel myjący – usuwa resztki i zanieczyszczenia wodne;
- Złuszczacz (1-2x/tydzień) – kwasy AHA/BHA, enzymy;
- Tonik – przywraca pH, nawilża, przygotowuje skórę;
Filozofia: warstwowanie. Każdy produkt dodaje kolejną porcję składników. Efekt – intensywne nawilżenie i natychmiastowy blask (słynne „glass skin”). Przyznam szczerze: przez półtora roku stosowałam pełną koreańską rutynę. Efekt wow był – ale też rachunek za kosmetyki i 40 minut wieczorem w łazience.
Japońskie 4 kroki – esencja minimalizmu
Japonki podchodzą do pielęgnacji zupełnie inaczej. Zamiast warstwować, redukują ilość kosmetyków:
- Olejek do oczyszczania – często jedyny etap demakijażu, emulguje się z wodą;
- Lotion – nawilżająca esencja (nie mylić z balsamem!), przygotowuje skórę;
- Serum/emulsja – opcjonalnie, dla konkretnych potrzeb;
- Krem + SPF – ochrona i zamknięcie pielęgnacji.
Filozofia: jakość ponad ilość. Jeden świetny krem zamiast pięciu przeciętnych. Długofalowe zdrowie skóry zamiast natychmiastowego efektu. Efekt „mochi skin” skóra miękka, sprężysta, naturalnie promienna. Kiedy przeszłam na 4 kroki, myślałam, że skóra będzie protestować. Stało się odwrotnie – po miesiącu była spokojniejsza niż kiedykolwiek.
Twarde dane: K-Beauty vs J-Beauty
- Czas pielęgnacji: K-Beauty 20-40 min vs J-Beauty 5-10 min;
- Liczba produktów: K-Beauty 8-12 | J-Beauty 3-5;
- Koszt miesięczny (szacunkowo): K-Beauty 150-400 zł vs J-Beauty 100-250 zł;
- Efekt wizualny: K-Beauty intensywny blask vs J-Beauty naturalny, satynowy;
- Czas do widocznych rezultatów: K-Beauty 1-2 tygodnie vs J-Beauty 3-4 tygodnie;
- Ryzyko przeładowania skóry: K-Beauty wyższe vs J-Beauty niskie.
Dla kogo 10 kroków? Koreańska rutyna sprawdzi się, jeśli twoja skóra dobrze toleruje wiele produktów naraz, a także, jeśli lubisz eksperymentować i testować nowości, To też świetny pomysł dla tych, którym zależy na natychmiastowym, widocznym efekcie. K- Beauty docenią dziewczyny, dla których pielęgnacja to forma relaksu, nie obowiązek. Ten rodzaj rutyny lubi się z cerą normalną, mieszana lub tłustą (bez nadwrażliwości). K-Beauty to świetna szkoła pielęgnacji. Nauczyła mnie, że skóra zasługuje na uwagę. Tylko że niektóre z nas kończą tę szkołę i idą dalej.
Dla kogo 4 kroki? Japoński minimalizm będzie zdecydowanie lepszy, jeśli masz skórę wrażliwą, reaktywną lub skłonną do podrażnień, a wieloetapowe rutyny kończyły się u ciebie wysypką. Docenisz go, jeśli nie masz czasu (ani chęci) na półgodzinne rytuały i wolisz inwestować w jakość pojedynczych produktów. Zależy ci na długofalowym zdrowiu skóry, nie na efekcie tylko do zdjęcia.
Możesz też je łączyć. Nie musisz wybierać jednej strony. Wiele osób (w tym ja) stosuje podejście hybrydowe:
- Na co dzień: 4-5 kroków w stylu J-Beauty;
- Przed ważnym wyjściem: maska w płachcie lub dodatkowe serum z K-Beauty;
- Raz w tygodniu: złuszczanie kwasami (element koreański).
Skóra nie czyta etykiet. Nie obchodzi jej, czy produkt pochodzi z Seulu czy Tokio. Obchodzi ją tylko, czy działa. Moja łazienka przeszła długą drogę – od 15 produktów do 5. Skóra też. I szczerze? Obie są szczęśliwsze.








English (US) ·
Polish (PL) ·