Szyderstwo albo złośliwa uwaga sprawiają, że tracisz całą pewność siebie i zaczynasz gorączkowo się bronić? Właśnie na taką reakcję czekają ci, którzy chcą ci dopiec. Pokrzyżuj im plany – naucz się odpowiadać na zaczepki w sposób inteligentny emocjonalnie. To naprawdę nie jest trudne, a pomoże ci zachować spokój i szybko rozbroić złośliwca.
Inteligencja emocjonalna to nie tylko świadomość własnych stanów emocjonalnych – to także umiejętność trafnego odczytywania, rozumienia i radzenia sobie z emocjami innych ludzi. Osoba, która posiada ten rodzaj inteligencji, potrafi dostrzec, co naprawdę stoi za czyimiś zachowaniami. Na przykład, dlaczego twoja koleżanka w teorii wspiera cię i rozumie, ale czasem wypali w twoją stronę tak przykry komentarz, że myślisz o nim cały następny tydzień. Przeciętny człowiek może pomyśleć: „zabolało mnie to, ale chyba przesadzam” lub „może ona ma rację?” – i wciągnąć się w nieskończoną spiralę analiz na swój temat, która podkopuje jego poczucie własnej wartości.
Jednak osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej szybko zauważy, że niemiłe uwagi koleżanki są podejrzane. Zamiast reagować emocjonalnie („dlaczego ona tak o mnie myśli? Co zrobiłam źle? To takie niesprawiedliwe”) – odbierze atak na chłodno i zastanowi się nad jego racjonalnymi przyczynami. Taka reakcja pomaga zachować spokój, pewność siebie i wewnętrzną integralność, które złośliwa osoba chce u nas naruszyć. A robi to, bo obserwując nasz emocjonalny „zjazd”, próby tłumaczenia się i frustrację, przez chwilę może poczuć się górą.
Jak pokrzyżować jej szyki i nie dać się złamać?
Gdy ktoś nas złośliwe atakuje (nie mówimy tu o kulturalnej i konstruktywnej krytyce), to automatycznie bierzemy jego słowa bardzo do siebie. Nieprzychylny nam człowiek zasiewa w nas wątpliwość co do naszej wartości czy umiejętności. To wywołuje u nas silną emocjonalną reakcję.
Musisz oduczyć się tego szkodliwego schematu. Zamiast odruchowo odnosić złośliwy komentarz do siebie, skup się na tym, co właśnie zaszło: „On mnie właśnie obraził”. „Ona po raz kolejny próbuje mnie ośmieszyć przy innych”. Gdy na chłodno uświadomisz sobie, co zaszło, to łatwiej ci będzie odciąć się emocjonalnie od tego, co mówi agresor. Zauważysz, że to on sieje ferment – nie ty. To on wprowadza między was niezgodę – nie ty. Ta sytuacja nie jest więc o tobie, lecz o nim, bo to człowiek atakujący cię chciał coś swoim przykrym zachowaniem osiągnąć. Co konkretnie? Nad tym zastanowisz się później.
Kolejny krok to zachowanie emocjonalnej równowagi. Daj agresorowi do zrozumienia, że jego komentarz nie zrobił na tobie żadnego wrażenia. Nie tłumacz się, nie ruszaj do kontrataku i rób z siebie ofiary. Możesz co najwyżej rzucić znaczące spojrzenie i nic więcej. W ten sposób wyślesz komunikat: twój komentarz był tak absurdalny, że nawet nie mam ochoty się nim przejmować ani na niego odpowiadać; twoje słowa nie mają takiej mocy, żeby mnie zdołować i upokorzyć.
Jeśli zachowanie całkowitego milczenia będzie dla ciebie trudne lub krępujące, możesz odpowiedzieć krótko: „to ciekawe” – i zmienić temat albo przekierować uwagę na inną osobę z grupy. Na przykład: „To ciekawe... Ania, a co słychać u twojej mamy, jak się czuje?”.
W wyjątkowych sytuacjach, postawiona pod ścianą, możesz odpowiedzieć złośliwej osobie jednym pełnym zdaniem. Ale tylko jednym – i pilnując się, aby nie wchodzić w dalszą dyskusję, która nieuchronnie doprowadzi do eskalacji napięcia.
Chodzi o to, żeby nazwać po imieniu to, co zrobił agresor i tym samym zdemaskować go przed nim samym i innymi. To dla drugiej strony często zupełnie nieoczekiwane i sprawia mu kłopot, bo osoby, które chcą nas zranić, często nie biorą pod uwagę, że zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.
Powiedzmy więc, że niemiła koleżanka z pracy zrobiła ci uwagę na temat prowadzonego przez ciebie spotkania: „Mogłabyś lepiej to poprowadzić, zamiast jak zawsze mydlić szefowi oczy”. Wiesz jednak dobrze, że z jej strony to projekcja – tak naprawdę to ona częściej nie dopełnia obowiązków i unika prowadzenia ważnych spotkań, przez co osiąga gorsze wyniki. Jej złośliwość jest więc próbą podkopania twojej pewności siebie. W takiej sytuacji możesz odpowiedzieć: „myślę, że ten komentarz lepiej obrazuje twój sposób pracy w tej firmie”.
Analogicznie, jeśli znajoma wypowie w twoją stronę złośliwą docinkę, na przykład: „a ty jak zwykle taka odstrzelona jak szczur na otwarcie kanału” – możesz odpowiedzieć: „Widzę, że masz problem z tym, jak wyglądam – ja nie mam jednak problemu z tym, że chodzisz wyłącznie w dresach, więc umówmy się, że nie będziemy komentować swoich stylizacji”. Ważne, by na jednym zdaniu się zatrzymać i nie brnąć w dalszą rozmowę.
Ważne, by na koniec, gdy już uda ci się odeprzeć złośliwy atak, zastanowić się nad jego powodami. W ten sposób unikniesz powracania myślami do przykrej sytuacji, a do tego nauczysz się radzić sobie z podobnymi zachowaniami u danej osoby w przyszłości.
Jeśli więc znajoma wytknęła ci zbyt efektowny wygląd, przyjrzyj się jej dokładniej i zastanów się, co miała na celu jej złośliwość. Czy ta osoba nie ma aby kompleksów? Czy to, co wytknęła tobie, nie jest tak naprawdę jej problemem, który podświadomie ją uwiera?
Postaraj się odnieść złośliwą uwagę do osoby, która ją wygłosiła, i przeanalizować, na ile może być projekcją jej własnych niepewności i kompleksów na kogoś innego. Zdziwisz się, jak często ludzie używają tego mechanizmu obronnego, aby nie konfrontować się z własnymi niedostatkami.

2 tygodni temu
21







English (US) ·
Polish (PL) ·