Gelenda bez dachu coraz bliżej. Pod maską tego szalonego SUVa zostanie silnik V8. Będzie hitem?

1 godzine temu 6
ZIZOO.PL
Kultowa Gelenda w wersji bez dachu powraca i to w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Mercedes właśnie potwierdził, że legendarna terenówka znów pozwoli poczuć wiatr we włosach, ale tym razem w znacznie bardziej praktycznym i luksusowym wydaniu. To wiadomość, która zelektryzowała fanów motoryzacji na całym świecie. Po ponad dekadzie przerwy, Mercedes przywraca do życia wersję Cabriolet swojej najbardziej ikonicznej terenówki. Co więcej, zapomnijcie o ciasnym, dwudrzwiowym nadwoziu z przeszłości, bo nadchodzi czterodrzwiowy Mercedes-AMG G63 Cabriolet, który połączy brutalną moc z luksusem dla całej rodziny. Czy to najbardziej szalony SUV na rynku? Nowy model zachowa swoją charakterystyczną, pudełkowatą sylwetkę, która od lat 70. niemal się nie zmienia. Tym razem jednak inżynierowie z Grazu w Austrii dokonali niemożliwego, łącząc sztywność potężnej ramy z brakiem stałego dachu i dodatkową parą drzwi. Jak podaje portal motor1.com auto zostało zaprezentowane wąskiej grupie dealerów, a pierwsi świadkowie mówią o projekcie, który wygląda jak "milion dolarów". To ma być pokaz siły Mercedesa i odpowiedź na rosnący popyt na unikalne, kolekcjonerskie pojazdy typu ultra-premium. Silnik V8 pod maską Pod maską nie ma miejsca na kompromisy. Serce nowego kabrioletu to sprawdzona i uwielbiana jednostka V8 o pojemności 4.0 litrów z podwójnym turbodoładowaniem. Oto kluczowe dane techniczne: 585 KM Układ miękkiej hybrydy, który poprawia reakcję na gaz. Skrzynia automatyczna, gotowa przenieść gigantyczny moment obrotowy na wszystkie cztery koła. Choć Gelenda bez dachu nie jest autem sportowym w tradycyjnym sensie, jej przyspieszenie i dźwięk wydechu AMG z pewnością sprawią, że każda przejażdżka brzegiem morza będzie niezapomnianym przeżyciem. Kiedy premiera i jaka cena? Produkcja tego wyjątkowego modelu ma ruszyć w trzecim kwartale 2027 roku w fabryce w Grazu. Pierwsze egzemplarze trafią do salonów w 2028 roku. Choć oficjalny cennik pozostaje tajemnicą, można być pewnym jednego: tanio nie będzie. Biorąc pod uwagę ceny standardowego modelu G63 oraz unikalność wersji Cabriolet, kwoty grubo przekraczające milion złotych są niemal pewne. Mercedes liczy, że ten model pomoże marce zdetronizować BMW w rankingach sprzedaży aut luksusowych. W końcu Mercedes-AMG G63 w wersji bez dachu to samochód, którego nikt nie potrzebuje, ale absolutnie każdy będzie chciał go mieć.
Przeczytaj źródło