Drugie dno starcia Sikorskiego z Nawrockim. „Ośmieszanie państwa i ministra”

4 miesięcy temu 78
ZIZOO.PL

Pałac Prezydencki jest przekonany, że sporem ws. ambasadorów Radosław Sikorski chce się budować na kolejne wybory na głowę państwa. Otoczenie szefa MSZ zauważa jednak, że wicepremier był w stanie dogadać się z Andrzejem Dudą. Resort odniósł się też do żądań ws. dyplomatów.

Człowiek Karola Nawrockiego uważa, że walka Radosława Sikorskiego ws. ambasadorów jest związana z chęcią startu w wyborach prezydenckich – podaje „Newsweek”. Człowiek z Pałacu Prezydenckiego zapewnia, że głowa państwa „nie będzie wchodzić w publiczne spory” z szefem MSZ. – Minister chce się budować na tym konflikcie, a my nie chcemy na to pozwolić – dodał.

Z kolei człowiek z polskiej dyplomacji wskazuje, że Sikorski potrafił się dogadać z Andrzejem Dudą, a „potem cały na biało wszedł Nawrocki, który chce doprowadzić do kompletnego paraliżu”. Jednym z dwóch najbardziej kontrowersyjnych nazwisk jest Bogdan Klich, który jest regularnie krytykowany przez prezydenta. – Finalnie rząd się wycofa z tej nominacji – zapewnia człowiek Nawrockiego.

Spór o ambasadorów. Andrzej Duda lepszy od Karola Nawrockiego dla Radosława Sikorskiego?

Pałac Prezydencki domaga się wycofania wszystkich nominacji, które skierowano do Andrzeja Dudy i złożenia ich ponownie, ale tym razem bez Klicha i Ryszarda Schnepfa. – To by było ośmieszanie państwa i ministra. Trzeba by było wycofać prośby o agrement [zgoda państwa przyjmującego, by konkretna osoba mogła przyjechać w roli ambasadora — red.] i powiedzieć w tych wszystkich krajach, że za miesiąc znowu poprosimy o agrément dla tych samych ludzi – wyjaśniał człowiek z MSZ.

Pałac Prezydencki grozi powołaniem własnych ambasadorów. – Nie chodzi o dublowanie aktualnego systemu, ale o to, żeby mieć swoich ludzi na najważniejszych odcinkach. Nie ma decyzji, ale wiemy, że mamy taką możliwość. To bardziej specjalni wysłannicy prezydenta, a nie ambasadorowie, choć tak się nazywają – tłumaczył człowiek z obozu głowy państwa. Jeden ze współpracowników Nawrockiego zaznaczył, że „ich praca wygląda tak, że jadą gdzieś na kilka dni, załatwiają sprawę i wracają”.

Szef BBN Sławomir Cenckiewicz i szef BPM Marcin Przydacz dążą do konfrontacji?

Człowiek z Pałacu przekonywał również, że „było już paru kandydatów, którzy powiedzieli Sikorskiemu, że nie widzą siebie w roli kierownika placówki, bo to by było dla nich poniżające”. Nawrocki z Sikorskim mają spotkać się w październiku, ale jeszcze nie ma szczegółów. Do twardej konfrontacji ze strony głowy państwa mają dążyć szef BBN Sławomir Cenckiewicz i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Jarosław Kaczyński ma oczekiwać twardej linii.

Czytaj też:
Sikorski o propozycji z ośrodka prezydenckiego dla Tuska. „Nie ma w polskim prawie takiej koncepcji”
Czytaj też:
Prezydent Karol Nawrocki dla „Wprost”: Trump potrafi słuchać. Polska nie jest mu obojętna

Przeczytaj źródło