- Po śmierci ratownika medycznego i lekarza z rąk agresywnych pacjentów wprowadzone zostały zmiany, które mają poprawić bezpieczeństwo medyków
- Zespoły ratownictwa medycznego (ZRM) zostaną wyposażone w kamizelki nożoodporne, medycy z ZRM będą przechodzić szkolenia z technik deeskalacyjnych i samoobrony. Znowelizowana ustawa o PRM daje im wprost prawo do obrony przed agresorem
- Zaostrzone zostały kary za napaść na medyka. Jeśli ktoś zostanie przyłapany na gorącym uczynku ataku, policja będzie mieć obowiązek, a nie tylko możliwość, zatrzymać tę osobę i doprowadzić ją do sądu
- Nie brakuje jednak kontrowersji. Ratownicy medyczni przekonują, że przydział kamizelek nożoodpornych na karetkę, a nie indywidualnie dla członków ZRM stawia pod znakiem zapytania ich użyteczność
- Samorząd ratowników medycznych przekonuje też, że potrzebne jest prowadzenie rejestru ataków na ZRM i analiza takich zdarzeń celem wyciągania wniosków i poprawy bezpieczeństwa zespołów
Szkolenia z samoobrony i kamizelki nożoodporne dla medyków z karetek
Obie tragedie wywołały szok i wspólną zdecydowaną reakcję środowisk medyków, domagających się zmian w prawie i poprawy bezpieczeństwa.
- Ta zbrodnia musi być dla nas dzwonkiem alarmowym i zapoczątkować konieczne zmiany legislacyjne - komentowała w mediach społecznościowych sprawę zabójstwa ratownika medycznego ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Z apelem o takie zmiany wystąpili ratownicy medyczni - związkowcy i przedstawiciele samorządu zawodowego.
Domagali się m.in. zaostrzenie kar za napaść na medyka, uruchomienia szkoleń z reakcji na agresję pacjentów, wyposażenia zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) w środki ochrony osobistej i monitorowania zachowań agresywnych.
Zmiany mające poprawić bezpieczeństwo medyków pracujących w ZRM zostały wprowadzone w znowelizowanej ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę 7 maja, weszła w życie 30 maja 2025 r.
Medycy z ZRM będą przechodzili co najmniej raz na 5 lat obowiązkowe, organizowane przez pracodawcę szkolenie z samoobrony i technik deeskalacyjnych, pracodawca ma też zapewnić dostęp do pomocy psychologicznej. Ustawa zaznacza wprost, że zespoły ratownictwa medycznego mogą być nie tylko 2- ale i 3-osobowe, co ma poprawić bezpieczeństwo. Karetki zostaną wyposażone w kamizelki nożoodporne dla medyków.
Nowa ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym została uzupełniona o przepisy dotyczące możliwości poświęcenia przez osoby wchodzące w skład zespołu ratownictwa medycznego dóbr osobistych innej osoby (innych niż życie lub zdrowie), a także dóbr majątkowych w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla ochrony lub ratowania własnego życia lub zdrowia.
- Ten zapis sankcjonuje prawo do samoobrony członków zespołów ratownictwa medycznego, jeśli zostają zaatakowani podczas udzielania pomocy, a ich zdrowie i życie będzie zagrożone - tłumaczył, wypowiadając się dla Rynku Zdrowia prof. Klaudiusz Nadolny, dyrektor Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu, kierownik Katedry i Zakładu Ratownictwa Medycznego Wydziału Nauk Medycznych Akademii Śląskiej w Katowicach.
- Atakowany ratownik może użyć w obronie własnej np. znajdującego się w mieszkaniu krzesła, usprawiedliwione byłoby też wybicie szyby celem ewakuacji - rozważał.
Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ (zrzeszający dyrekcje stacji pogotowia - red. ) prosił Ministerstwo Zdrowia o opinię nt. możliwości wyposażenia ratowników medycznych w środki aktywnej obrony osobistej: gaz pieprzowy.
Ministerstwo Zdrowia nie rekomendowało gazu pieprzowego jako obowiązkowego wyposażenia zespołów ratownictwa medycznego. - Ale MZ jednocześnie zaznaczyło, że posiadanie gazu pieprzowego jako środka obrony osobistej jest w pełni legalne. Gaz pieprzowy do obrony ratownik medyczny może zakupić prywatnie. Ma do tego prawo, jak każdy obywatel - mówił Rynkowi Zdrowia Tomasz Socha reprezentujący Krajową Radę Ratowników Medycznych podczas spotkań specjalnie powołanego przy Ministerstwie Zdrowia Zespołu ds. Bezpieczeństwa Personelu Medycznego, na którym omawiano propozycje zmian w organizacji i prawie mające poprawić bezpieczeństwo personelu medycznego.
Ostrzejsze kary za atak na medyków
Jednym z postulatów od początku podnoszonym przez medyków na forum zespołu było zaostrzenie i nieuchronność kar za agresję wobec personelu medycznego.
Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na te postulaty wprowadzając zmiany w ustawach: kodeks karny, kodeks wykroczeń i kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia przewidujące zdecydowanie dotkliwsze karanie sprawców napaści na medyków. Nowelizacja została podpisana przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego i opublikowana w Dzienniku Ustaw z 18 grudnia; wejdzie w życie po 14 dniach o daty ogłoszenia, czyli z początkiem 2026 r.
Zgodnie z nowelizacją za atak na policjanta, strażaka, ratownika medycznego lub osobę ratującą innych, która na przykład powstrzymuje napastnika, rozdziela bójkę, ratuje w pożarze, grozić będzie kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Obecnie kara za naruszenie nietykalności funkcjonariusza wynosi do trzech lat, a wobec obywatela ratującego innych - do dwóch lat więzienia.
- Zakłócanie porządku w placówce medycznej lub podczas akcji ratowniczej zostaje zrównane kwalifikacją z wybrykiem chuligańskim - przypominał podczas XXI Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 20-21 października 2025 r.) wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Osoba, która podczas interwencji zostanie znieważona, na przykład wyzwiskami lub groźbą, będzie mogła liczyć na to, że sprawcą zajmie się prokuratura nie tylko na prywatny wniosek, ale z urzędu.
Za agresywne zachowanie w miejscu publicznym, np. w szpitalu czy urzędzie, grozić będzie kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna w wysokości 1 tys. zł do 5 tys. zł (obecnie mandaty wynoszą od 100 do 500 zł).
Sąd będzie musiał opublikować wyrok (np. na stronie internetowej) - na wniosek pokrzywdzonego - jeśli sprawca zostanie skazany za przemoc wobec funkcjonariusza lub osoby ratującej innych.
Jeśli ktoś zostanie przyłapany na gorącym uczynku ataku, to policja będzie mieć obowiązek, a nie tylko możliwość, zatrzymać tę osobę i doprowadzić ją do sądu.
- Zdecydowanie pochwalamy te zmiany w prawie. Dla nas bardzo istotna jest praktyka stosowania prawa. Np. po zmianie przepisów nie będzie już, jak rozumiemy, dyskusji z wezwanymi na miejsce funkcjonariuszami policji czy zabiorą z miejsca zdarzenia atakującego medyków agresora czy nie - wyrażał nadzieję na XXI Forum Rynku Zdrowia Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Kamizelki nożooodporne będą, ale... Ratownicy: nikt nie chciał nas słuchać
Część postulatów, z którymi występowali medycy domagający się zwiększenia bezpieczeństwa nadal jest dyskutowana.
Nie ma zgodności między środowiskiem ratowników medycznych a Ministerstwem Zdrowia w tak ważnej kwestii jak wprowadzenie na wyposażenie zespołów ratownictwa medycznego kamizelek nożoodpornych. Początkowo od stycznia 2026 r. każda karetka miała zostać wyposażona w kamizelkę nożo- i szpikulcoodporną. Termin ten został jednak przesunięty do końca marca 2026.
- Postulowaliśmy, żeby kamizelki były środkiem ochrony indywidualnej, czyli żeby każdy ratownik miał swoją kamizelkę. Tyle że nikt nie chciał nas słuchać i przepchnięto pomysł, aby kamizelki były dla wszystkich, czyli dla nikogo - mówił w grudniu Tomasz Socha w rozmowie z wp.pl
Zarówno związki zawodowe jak i Krajowa Izba Ratowników Medycznych (KIRM) podkreślają, że kamizelka, by dobrze chroniła, musi być indywidualnie dopasowana dla każdego ratownika. W innym wypadku okaże się niewygodna i nie będzie należycie chronić przed atakiem nożem.
Członkowie zespołów mieliby podejmować decyzję o użyciu kamizelek na własną rękę. Dlatego ratownicy medyczni prosili MZ o przygotowanie procedury opisującej w jakich okolicznościach kamizelka ma być zakładana. - Obawiamy się sytuacji prawnej, w której ratownik medyczny, nie mając założonej kamizelki zostanie zaatakowany i ranny. Wtedy może pojawić się problem z uzyskaniem odszkodowania w ramach ubezpieczenia - dzielił się z nami obawami Tomasz Socha z Krajowej Izby Ratowników Medycznych.
Informacja o niebezpiecznych adresach. Takich alertów nie będzie
Z dotychczasowych rozmów w Ministerstwie Zdrowia dotyczących poprawy bezpieczeństwa medyków w karetkach wynika też, że nie będą tworzone mapy miejsc niebezpiecznych, co postulowała Krajowa Rada Ratowników Medycznych. Proponowała wprowadzanie do Systemu Wspierania Dowodzenia PRM, którym posługują się dyspozytorzy wysyłający zespoły ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia, oznaczeń niebezpiecznych adresów, pod którymi dochodziło do ataków na medyków.
Ministerstwo Zdrowia nie wyraziło zgody na wprowadzenie takich alertów. Przekonywało, że takie informacje zapisane w centralnym systemie doprowadzą do stygmatyzacji osób albo miejsc.
- Wysyłamy medyków w miejsca, co do których możemy mieć wiedzę o niebezpieczeństwie, ale nie chcemy przed nim ostrzegać - zwracał uwagę Mateusz Komza, prezes Krajowej Rady Ratowników Medycznych, gdy poruszaliśmy ten temat podczas XXI Forum Rynku Zdrowia w październiku 2025 r.
Agnieszka Tuderek-Kuleta, dyrektorka Departamentu Bezpieczeństwa w Ministerstwie Zdrowia wyjaśniała wtedy, że co do zgody na oznaczanie obszarów niebezpiecznych widocznych w systemie informatycznym dla dyspozytorów wysyłających karetki wątpliwości ma nie tylko Ministerstwo Zdrowia, ale także Rzecznik Praw Pacjenta i dysponenci zespołów ratownictwa medycznego.
Ministerstwo Zdrowia wystąpiło do dysponentów zespołów ratownictwa medycznego (dyrekcji stacji pogotowia - red.) z propozycją rozważenia wprowadzenia analizy ryzyka napaści na ratowników medycznych w podległych im rejonach operacyjnych. Chodziło o podjęcie analiz prowadzonych wyłącznie poza SWD PRM.
Na 221 dysponentów, 171 udzieliło odpowiedzi. Niebezpieczne miejsca zidentyfikowało 29 dysponentów, a 14 uznało, że takich miejsc nie ma na terenie działania stacji pogotowia ratunkowego. - Natomiast znaczna część dysponentów wskazała, że nie jest możliwe stworzenie katalogu lokalizacji miejsc niebezpiecznych i niesie to ze sobą ryzyko stygmatyzacji, uprzedzenia zespołu do społeczności, złudnego poczucia bezpieczeństwa - mówiła dyrektorka departamentu.
O bezpieczeństwie medyków w Ministerstwie Sprawiedliwości
Wśród postulatów rozwiązań, które miałyby poprawić bezpieczeństwo medyków z ZRM pojawiła się też między innymi propozycja wyposażenia każdego członka ZRM w radiostacje nasobne. Takie radiostacje są w karetce (jedna na ambulans), ale w części regionów kraju jakość łączności przy ich użyciu jest słaba.
Według obecnych procedur istnieje konieczność przekazania przez ZRM do dyspozytora informacji głosowej o napaści. Jak przekonują ratownicy medyczni, taka rozmowa może czasami tylko zaostrzyć sytuację. Natomiast w przypadku wciśnięcia przycisku "pomoc" w radiostacji nasobnej dyspozytor od razu wiedziałby, który ZRM ma problem (pod warunkiem przypisania radiostacji do konkretnego zespołu) i słyszał rozmowy na miejscu zdarzenia.
Rozważenie takiego rozwiązania może okazać się możliwe, po zmodernizowaniu infrastruktury łączności krytycznej przez MSWiA. - Z MSWiA uzyskaliśmy wstępną informację, z której wynika, że resort nie byłby przeciwny wykorzystaniu jego infrastruktury łączności przez system PRM - mówi Tomasz Socha.
Dyskusja na temat postulatów medyków dotyczących poprawy ich bezpieczeństwa przeniosła się obecnie do Ministerstwa Sprawiedliwości. 19 września 19 września 2025 r. w Dzienniku Urzędowym Ministra Sprawiedliwości zostało opublikowane zarządzenie podpisane przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka w sprawie powołania zespołu ds. systemowych działań mających na celu wzmocnienie bezpieczeństwa osób wykonujących zawód medyczny.
Do zadań zespołu ma należeć podejmowanie działań mających na celu m.in. monitorowanie zjawiska agresji wobec osób wykonujących zawód medyczny, opracowywanie standardów postępowania w stosunku do agresywnych pacjentów i wypracowywanie standardów zabezpieczeń w miejscach świadczenia usług medycznych i świadczeń zdrowotnych.
Jak dotąd zespół odbył dwa posiedzenia, na jednym z nich ustalono plan pracy w 2026 r. Na forum zespołu ma być m.in. dyskutowana możliwość utworzenia rejestru zdarzeń napaści na medyków.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

2 dni temu
16






English (US) ·
Polish (PL) ·