Dobra książka dla dzieci. Znani pisarze podpowiadają, jak skraść serce młodego czytelnika

1 godzine temu 4
ZIZOO.PL
Napisanie dobrej książki dla dzieci to niemałe wyzwanie, ale też... duża frajda! Wiedzą o tym autorzy, którzy od lat z powodzeniem tworzą literaturę uwielbianą przez najmłodszych. Jaki jest ich przepis na pisarski sukces? I jakie rady mają dla tych, którzy chcieliby tworzyć wciągające opowieści dla małych czytelników? Dla dzieci dedykowane książki to wartościowa, bo rozwijająca rozrywka, a zarazem najprostszy sposób na zaszczepienie im miłości do literatury w dorosłym życiu. Dla autorów tych utworów to źródło ogromnej satysfakcji z dostarczania najmłodszym radości, a także możliwość wykazania się niezwykłym warsztatem pisarskim. Takim, który pozwala odnaleźć w sobie najgłębsze pokłady empatii, wrażliwości i szacunku. W końcu książki dla dzieci różnią się od tych dla dorosłych. Nie tylko dlatego, że są krótsze. Przede wszystkim z tego powodu, że trzeba pracować nad nimi z odpowiednim wyczuciem i włożyć w ich stworzenie całe serce. Bo dorośli, którzy je piszą, muszą nie tylko postarać się o to, by przyciągnąć i utrzymać do końca lektury uwagę młodych czytelników, ale także umiejętnie dostosować do nich treść, język i przekaz. Co jest najważniejsze w literaturze dziecięcej? Jakich zasad przy jej tworzeniu należy się trzymać? Od czego zacząć pisanie książki dla dzieci? Czy autor takiej lektury musi być jak wychowawca, pedagog i dydaktyk w jednym wcieleniu? Odpowiedzi na te i inne pytania postanowiliśmy poszukać u najlepszego źródła, czyli po prostu autorów cenionych i uwielbianych książek dla dzieci i młodzieży! Wspólnie z nimi przygotowaliśmy przystępny poradnik dla osób, którym marzy się rozwijanie twórczości w świecie dziecięcej literatury. Warto wziąć sobie do serca ich rady, tym bardziej że właśnie trwa "Piórko 2026" – 12. odsłona jednego z największych w Polsce konkursów literacko-ilustratorskich dla twórców książek dla dzieci w wieku 4–10 lat. Do lektury ich podpowiedzi zachęcamy też niepiszących książki, bo to szansa wysłuchania ciekawych ludzi, którzy mają przy sobie... klucz do dziecięcych serc! Pierwsze koty za płoty Najtrudniej jest zacząć, a później to już z górki. Może z tą górką to lekka przesada, gdy mowa o tworzeniu książek dla dzieci, ale faktycznie, pytanie, od czego zacząć swoją przygodę pisarską z dziecięcą literaturą, jest tym, które stawia sobie wielu debiutujących autorów. Niewykluczone, że również ci, którzy mają już za sobą pierwsze, nieśmiałe teksty i teraz szykują się do napisania swojego "małego dzieła sztuki". Rafał Witek – pochodzący z Wrocławia pisarz, autor takich powieści jak "Klub latających ciotek", "Nawiedzone kolonie" czy "Ucieczka na górę marzeń" oraz wierszy i tekstów edukacyjnych dla dzieci – zwraca uwagę, że w poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie trzeba zacząć od... zadania sobie kilku pytań. – Czy mam dzieciom coś ważnego do (o)powiedzenia? Czy znam współczesne dzieci? Co wiem o nich i ich świecie? Czy rozmawiałem ostatnio z jakimkolwiek dzieckiem? Dla jakiej grupy wiekowej jest moja historia? Czy moją motywacją do pisania jest chęć dostarczenia dzieciom radości z czytania i podzielenia się z nimi świetną opowieścią? – wylicza pisarz, który jest jednym z jurorów tegorocznego konkursu "Piórko". Nasz rozmówca podkreśla, że na teksty pisane bez miłości i bez pasji szkoda czasu, bo od razu poznają się na nich członkowie jury w konkursach pisarskich, nie mówiąc już o wydawcach książek dla dzieci. Jak w takim razie skraść serca młodych czytelników? – Na pewno pomogą wiarygodni bohaterowie, z którymi dzieci mogą się utożsamiać. Ważne też jest, aby tekst "wciągał" od pierwszej linijki, porywał, wzbudzał emocje. Wartka akcja, językowy wigor i poczucie humoru są mile widziane! Dobrze też uwzględnić w opowiadaniu elementy, doświadczenia czy zjawiska, które dzieci znają. Gdy wychodzi się od tego, co jest im bliskie i znajome, łatwiej zachęcić je do wspólnej literackiej wyprawy – podpowiada Rafał Witek. – Trzeba wiedzieć, o czym ma być książka, jaką historię chcemy opowiedzieć. Musimy "zobaczyć" naszego bohatera, nadać mu charakterystyczne cechy. "Wejść" w opowieść, poczuć jej klimat – dodaje pisarka Renata Piątkowska. – Ja z moimi bohaterami zaprzyjaźniam się na długo, zanim siądę do pisania. Zastanawiam się, jak powinni zachować się w danej sytuacji, jak poprowadzić dialogi, jak uzyskać zamierzony efekt. Warto "ponosić" w głowie fabułę, doprecyzować ją, rozważyć różne warianty, wejść w buty swoich bohaterów i dopiero wtedy przelać na papier swoją opowieść. Podstawowe zasady i... błędy w pisaniu Renata Piątkowska – wielokrotnie nagradzana autorka książek dla dzieci i młodzieży (m.in. cykl "Opowiadania" z przygodami kilkuletniego Tomka, książki "Wieloryb", "Na wszystko jest sposób", "To się nie mieści w głowie"), Dama Orderu Uśmiechu – podkreśla, że kilka zasad warto mieć na względzie przy pisaniu dziecięcej literatury, ale niekoniecznie trzeba trzymać się ich z żelazną konsekwencją. A czy książki dla dzieci muszą zawsze "wychowywać" i mieć ukryty w sobie głębszy przekaz etyczny? – Pozwolę sobie odwrócić to pytanie: czy książki dla dorosłych muszą zawsze "wychowywać" i mieć ukryty w sobie głębszy przekaz etyczny? No właśnie… Dzieci też mają prawo do rozrywki, do czytania dla przyjemności. Nie muszą cały czas być zasypywane treściami edukacyjnymi, wiekopomnymi mądrościami i morałami – odpowiada Rafał Witek. Juror konkursu "Piórko 2026" dodaje, że dobre książki przekazują wartości etyczne "między wierszami". W czytelniku zostaje to, do czego sam "dojdzie", co samodzielnie zrozumie, przemyśli, przeżyje. Wzruszenie, zaciekawienie, wspólny język – to zawsze działa lepiej niż moralizatorstwo i łopatologia. – Nie starajmy się usilnie narzucać książce wartości edukacyjnych – zgadza się Renata Piątkowska. – Niech tekst bawi, zaciekawi, zachwyci, zachęci do czytania – mówi pisarka, która też jest w jury konkursu Biedronki. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? – Wiem! Ale cóż, pisanie książek do najłatwiejszych zajęć nie należy – mówi pół żartem, pół serio jurorka, którą pytamy jeszcze o najczęstsze błędy, jakich powinni wystrzegać się autorzy książek dziecięcych. Jako "grzechy ciężkie" w tego rodzaju twórczości podaje krótką listę, na której są zapisane: nuda, brak autentyczności, przewidywalność i słabe tempo. – Opowieść musi być jasna, ale nie uproszczona do poziomu, który brzmi sztucznie, moralizatorsko. Opowiadana historia nie może dziać się obok czytelnika, ona musi się z nim emocjonalnie związać – radzi pisarka. Wskazuje też na błąd kardynalny, a jest nim infantylizacja, czyli niedocenienie inteligencji młodego czytelnika, przesłodzony język oraz długie nużące opisy. A czego jej najczęściej brakuje w książkach dla dzieci? Tym często nieobecnym składnikiem przepisu na sukces okazuje się humor. – Ten, który jest skrzący się, błyskotliwy, może być też nieoczywisty, czarny, absurdalny, byle młody czytelnik zaśmiewał się podczas lektury do łez – wyjaśnia. AI i inne źródła inspiracji Od dawna nowoczesne technologie wkraczają do świata kultury, a ostatnio dużo się mówi o udziale sztucznej inteligencji i granicach jej stosowania. Również organizatorzy konkursu literackiego "Piórko" zabrali w tej sprawie głos, a nawet w ramach eksperymentu wprowadzili w najnowszej odsłonie akcji z nagrodami drugą kategorię – Piórko Innowacji, czyli ścieżkę dla autorów korzystających transparentnie z narzędzi AI. – Ogólnie rzecz biorąc, sztuczna inteligencja może być narzędziem pomocniczym. Ułatwia research, ale od autora wymaga się samodzielnej weryfikacji treści, bo to autor ponosi odpowiedzialność za tekst, jego ostateczny kształt i merytoryczną rzetelność – zaznacza Renata Piątkowska. – W naszym konkursie w 2026 roku mamy dwie równoległe ścieżki: tradycyjną i nowoczesną, czyli twórczość wspomaganą cyfrowymi narzędziami. Szczerze mówiąc, sama jestem ciekawa tych prac pisanych ze wsparciem technologii AI. Ich ocena będzie dla mnie wyzwaniem i nowym doświadczeniem. O tradycyjnych źródłach inspiracji dla pisarzy książek dziecięcych opowiada nam Rafał Witek. – Każdy z nas czerpie inspiracje z innych źródeł i czym innym się zachwyca. Jednak, chcąc rozpocząć przygodę z pisaniem dla dzieci, czy to samodzielnie, czy z myślą o konkursie "Piórko", warto odrobić "zadanie domowe". – Po pierwsze, zapoznać się z książkami nagrodzonymi w poprzednich edycjach. One dają pewne pojęcie o tym, czego szuka jury w konkursowych pracach, co docenia, na co zwraca uwagę. Po drugie, przypomnieć sobie klasykę literatury dziecięcej oraz zaznajomić się z tym, co obecnie jest najlepsze na rynku, choćby po to, aby nie wyważać otwartych drzwi, nie powielać pomysłów, które już zostały stworzone. Po trzecie, wsłuchać się w głos dzieci, swoich lub cudzych. One najbardziej potrafią zainspirować!
Przeczytaj źródło