Czytamy w weekend. 9 stycznia 2026

3 tygodni temu 6
ZIZOO.PL

Jakie książki czytamy w ten weekend?

Nowy czytelniczy rok zaczynam z nowym dla mnie autorem – Markiem Krajewskim.

Sięgam po jego najnowszą powieść „Głos z piekła”, której bohaterem jest doskonale znany miłośnikom kryminałów funkcjonariusz wydziału kryminalnego policji w Breslau, Eberhard Mock. Tym razem prowadzi on śledztwo w sprawie tajemniczego zniknięcia żony hrabiego von Babbitza, które stopniowo wciąga go w mroczny i niepokojący świat sekty żyjącej na pobliskich bagnach.

W rozwiązanie zagadki zaangażowany zostaje również młody psychiatra, zafascynowany zjawiskiem opętań i granicą między chorobą psychiczną a siłami, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Akcja osadzona w realiach lat 20. XX wieku pełna jest dusznej atmosfery, brutalnych tajemnic i moralnej niejednoznaczności.

Czuję, że to dopiero początek mojej przygody z twórczością Marka Krajewskiego, a Eberhard Mock zagości w mojej biblioteczce na dłużej.

Nowy rok dopiero się rozkręca, a ja… wracam do starej, dobrej serii.

„Ostatnie życzenie” Andrzeja Sapkowskiego to dla mnie jak powrót do domu – niby wszystko już znam, a i tak za każdym razem wciąga tak samo.

Obiecywałam sobie, że w 2026 zacznę od czegoś nowego, może spoza fantastyki. Ale nie mogłam się powstrzymać. „Wiedźmin” zawsze wygrywa. Te opowiadania, klimat, Geralt i jego moralne dylematy – to moja ulubiona literacka strefa komfortu. Szczerze mówiąc, ekscytuję się jak za pierwszym razem. Mam też dziwne przeczucie, że jeśli zaczynam rok od „Wiedźmina”, to może nie skończyć się tylko na książkach i skończę z padem w ręku – bo jak już się za coś brać, to porządnie.

Ten dzień, gdy zaczyna się nowy rok i już wiecie, że przed wami kolejne cudowne książki!

Uwielbiam zaczynać rok od nowych lektur, planowania, co przeczytam w następnej kolejności i tego podekscytowania, czy aby nie sięgam właśnie po najlepszą książkę roku. 

Początek jednak miałam dość wyboisty. Przeczytałam sporo średniaków i szukam czegoś, co w końcu rzuci mnie na kolana. Myślę, że ta książka zdecydowanie spełni moje oczekiwania.

„Cały ten błękit” często pojawiał się na liście najczęściej oglądanych książek miesiąca w 2025 roku. Skoro użytkownicy Lubimyczytać tak ją doceniają, no to nie mam wyjścia. Zwłaszcza że książka czeka na mojej półce na swoją kolej już od dłuższego czasu. 

Nie udało mi się jej przeczytać w zeszłym roku, ale nadrobię to w styczniu! 

A wy, jakie książki macie na swojej weekendowej liście? Piszcie w komentarzach!

Przeczytaj źródło