Czwarty łoś zginął w Osieku nad Wisłą. Mieszkańcy: "To pułapka śmierci"

4 dni temu 8

Data utworzenia: 27 sierpnia 2025, 19:11.

W Osieku nad Wisłą (woj. kujawsko-pomorskie), nieopodal jeziora, doszło do kolejnego tragicznego incydentu z udziałem dzikiego zwierzęcia. Już czwarty łoś od 2021 r. zginął, próbując przedostać się przez ostre ogrodzenie prywatnej działki. Sprawa była wielokrotnie zgłaszana do lokalnych i wojewódzkich instytucji, ale do dziś nie podjęto skutecznych działań. Mieszkańcy, którzy od lat alarmują o zagrożeniu, publikują dramatyczne zdjęcia i apelują o interwencję.

Ogrodzenie przy jeziorze w Osieku nad Wisłą od lat stanowi zagrożenie dla dzikich zwierząt. Foto: - / 123RF

Ostatnie dramatyczne zdarzenie miało miejsce 27 sierpnia. Łoś próbował przedostać się przez stalowe ogrodzenie prywatnej działki i zawisł na ostrych prętach. Zwierzę zginęło w męczarniach. Wpis internautki, opublikowany na Facebooku, poruszył mieszkańców: "To już czwarty łoś nadziany na ostre ogrodzenie (...). Właściciel ma to gdzieś, kupił działkę lata temu i ogrodził. Nie interesuje się nią, mimo próśb, żeby usunął lub zabezpieczył ogrodzenie" – napisała autorka posta, publikując zdjęcie zwierzęcia.

Jak informuje "Gazeta Pomorska", ogrodzenie, o którym mowa, ma od 155 do 170 cm wysokości i zakończone jest ostrymi, metalowymi elementami. Posesja przylega bezpośrednio do jeziora, a dzikie zwierzęta, w tym łosie, próbując dostać się do wody, trafiają na śmiertelną przeszkodę.

Sprawa znana urzędnikom

Problem nie jest nowy. Sprawa była wielokrotnie zgłaszana do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Toruniu. Jeszcze w 2024 r., po osobistej kontroli, inspektorat uznał ogrodzenie za nieprawidłowe i wszczął postępowanie. Jednak – jak opisuje "Gazeta Pomorska" – po przejęciu sprawy przez przełożonego nadzoru postępowanie zostało umorzone. Mieszkańcy otrzymali informację, że dalsze pisma "zostaną odłożone bez rozpatrzenia".

Według najnowszych informacji sprawa trafiła do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy, który uznał, że ogrodzenie stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, nie tylko dla zwierząt, ale potencjalnie także dla ludzi. Decyzja została jednak zaskarżona przez właściciela działki, a postępowanie toczy się obecnie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie.

Łosie opłakują śmierć

Mieszkańcy mówią o bezradności i rosnącym napięciu. Znoszą dramatyczne widoki, a jak relacjonują, niektóre łosie przez kolejne dni wracają w miejsce śmierci swojego partnera czy partnerki. Problem dotyczy nie tylko cierpienia zwierząt, ale również komfortu życia wszystkich w okolicy.

– Post nie ma na celu wzbudzania hejtu, od którego proszę się powstrzymać – pisze autorka wpisu na Facebooku. – Dodałam go z nadzieją, że może w końcu ktoś władny pochyli się nad tą sprawą i zrobi coś z tym płotem.

/2

- / 123RF

Łoś przy brzegu jeziora w Osieku nad Wisłą – okolica jest naturalnym korytarzem migracyjnym.

/2

Eva Cuper / Facebook

Martwy łoś nadziany na ogrodzenie w Osieku nad Wisłą. To już czwarta taka tragedia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło